# Kamil Glik zrobił coś haniebnego na Mazurach. Został skazany przez sąd

- Link: https://tko.pl/176444,2022,10,26,kamil-glik-zrobil-cos-haniebnego-na-mazurach-zostal-skazany-przez-sad
- Published: 2022-10-26T11:16:19+02:00
- Author: Redakcja TKO

**Latem dwa lata temu na Mazurach miało dojść do uderzenia przez Kamila Glika turysty,
który przypadkowo zrobił mu zdjęcie. Teraz sąd ukarał piłkarza grzywną w wysokości
15 tysięcy złotych.**

## Pechowe wakacje reprezentanta Polski

Do zdarzenia doszło latem dwa lata temu we wsi Skorupki na Mazurach. Tam wypoczywał
turysta z Krakowa Michał B. Podczas jednego ze spacerów zwrócił uwagę na interesujący
domek dla dzieci na jednej z ogrodzonych posesji. Zrobił mu zdjęcie i wtedy zobaczył,
że w jego kierunku biegnie wysoki blondyn. Nie zdążył nic powiedzieć, bo od razu
został dwa razy uderzony w twarz i popchnięty, upadł na plecy, a atakujący wyrwał
mu z ręki telefon i wyrzucił go w pole.

Michał B. twierdzi, że o tożsamości agresora dowiedział się od wezwanych na miejsce
zdarzenia policjantów. To oni powiedzieli, że to znany piłkarz, obrońca polskiej
reprezentacji Kamil Glik, który również przyjechał tu z rodziną na letni wypoczynek.

## Sprawa pobicia trafiła do sądu

Sprawą zajął się sąd w [Giżycku](https://tko.pl/gizycko), który za pobicie ukarał
piłkarza grzywną w wysokości 10 tysięcy złotych oraz 5 tysięcy złotych na rzecz 
poszkodowanego. Wyrok podtrzymał sąd odwoławczy w [Olsztynie](https://tko.pl/olsztyn).

Jeden z interweniujących wówczas policjantów zeznał, że czuł od [Kamila Glika alkohol](https://tko.pl/146802,2022,07,03,paparazzi-przylapal-kamila-glika-na-mazurach-imprezowal-na-sloncu-i-skonczylo-sie-to-komicznie),
jednak nie było problemu z nawiązaniem kontaktu.

Sportowiec przyznał, że wypił piwo, a swoje działania określił jako samoobronę. 
Jego żona Marta powiedziała, że mąż wypił dwa piwa, a jego nerwową reakcję tłumaczyła
tym, że odkąd stał się popularny, rodzina otrzymuje pogróżki.

Reprezentujący pokrzywdzonego Marcin Szewczyk zaznaczył, że jego klientowi wystarczyłyby
przeprosiny, w ogóle nie powinno dojść do tego procesu.

– Nawet nie wnosiliśmy o te kilka tysięcy, sąd sam uznał, że poszkodowanemu się 
należą. Wyrok jest prawomocny – powiedział adwokat.

źródło: Fakt
