# Kolejne utonięcia w jeziorach regionu

- Link: https://tko.pl/168,2015,08,09,kolejne-utoniecia-w-jeziorach-regionu
- Published: 2015-08-09T11:45:36+02:00
- Author: Joanna Cieślińska

**Tylko w ciągu jednej doby na Warmii i Mazurach utonęło aż sześć osób – alarmują
policjanci z Komendy Wojewódzkiej Policji w Olsztynie. Policjanci apelują do osób
odpoczywających nad wodą, by, wchodząc do niej, zachowały rozwagę, nie przeceniały
swoich umiejętności i przede wszystkim – były trzeźwe.**

W sobotnie przedpołudnie oficer dyżurny Komendy Powiatowej Policji w Piszu otrzymał
zgłoszenie od Mazurskiej Służby Ratownictwa w Okartowie, dotyczące utonięcia mężczyzny
w jeziorze Śniardwy. Wysłani na miejsce funkcjonariusze ustalili, że małżeństwo 
przebywające na jednym z pól namiotowych w miejscowości Nowe Guty w gm. Orzysz wypłynęło
materacem w głąb jeziora Śniardwy. Małżonkowie, dryfując, przysnęli na materacu.
Gdy się obudzili, zorientowali się, że za bardzo oddalili się od brzegu. Próbowali
wrócić, jednak wiatr i silna fala skutecznie im to uniemożliwiały. Mężczyzna zsunął
się z materaca do wody, chcąc odholować go wraz z żoną do brzegu. Gdy zanurzył się
pod lustro wody i nie wypływał, kobieta zaczęła wzywać pomocy. Po pewnym czasie 
świadek zdarzenia pomógł jej wydostać się na brzeg. Jej mąż niestety zaginął. Służby
ratunkowe i nurkowie wezwani na miejsce po około godzinie poszukiwań odnaleźli ciało
58-latka.

Mniej więcej o tej samej porze oficer dyżurny policji w [Szczytnie](https://tko.pl/szczytno)
otrzymał zgłoszenie od dwóch przebywających na wczasach mieszkanek Warszawy, że 
przy kładce nad jeziorem Sasek Wielki w gminie Dźwierzuty pływają zwłoki mężczyzny.
Policjanci natychmiast udali się na miejsce, powiadamiając o tym inne służby ratownicze.
We wskazanej lokalizacji funkcjonariusze potwierdzili treść zgłoszenia. Pomimo podjętej
reanimacji nie udało się uratować 55-latka. Według relacji znajomego ofiary utonięcia
mężczyzna, zanim poszedł się wykąpać, pił alkohol. Obecnie funkcjonariusze wyjaśniając
okoliczności zdarzenia.

Tego samego dnia około godz. 16 rodzina zgłosiła policjantom w [Giżycku](https://tko.pl/gizycko)
zaginięcie 45-letniego mieszkańca gminy Ryn. Z przekazanych informacji wynikało,
że 45-latek przyjechał do Rynu odwiedzić rodzinę. Przywitał się, a następnie poszedł
popływać w jeziorze Ryńskim. W tym czasie mężczyzna był pod wpływem alkoholu. Po
pewnym czasie jeden z członków rodziny znalazł na swojej łodzi ubrania należące 
do 45-latka. Jego samego nigdzie nie mógł znaleźć. Po zgłoszeniu zaginięcia natychmiastową
akcję poszukiwawczą podjęli ryńscy policjanci, MOPR oraz płetwonurkowie z PSP w 
Giżycku w związku z prawdopodobieństwem utonięcia mężczyzny. Około godz. 20 w trakcie
wykonywania czynności poszukiwawczych na jeziorze Ryńskim, w okolicy portu „Ekomarina”,
płetwonurek odnalazł ciało mężczyzny w pobliżu miejsca, gdzie mężczyzna wcześniej
zostawił swoje ubrania. Teren przybrzeżny nie był strzeżony przez ratownika.

Po godz. 19 za to oficer dyżurny policji w Iławie został powiadomiony o tragicznym
zdarzeniu, do którego doszło na wyspie Wieprz na jeziorze Jeziorak. Na miejsce został
wysłany patrol policji. Funkcjonariusze ustalili, że podczas upalnego dnia 65–letni
mieszkaniec Pruszcza Gdańskiego, przebywając nad Jeziorakiem, wszedł do wody, żeby
się ochłodzić. W pewnym momencie mężczyzna źle się poczuł i zasłabł, upadając do
wody. Obecna na miejscu rodzina, widząc, co się stało, wezwała pomoc. Na miejsce
dotarła wodna karetka pogotowia oraz Lotnicze Pogotowie Ratunkowe. Jednak pomimo
akcji reanimacyjnej 65–latek zmarł. Na miejscu tragicznego zdarzenia pod nadzorem
prokuratora pracowała grupa dochodzeniowo–śledcza oraz technik kryminalistyki.

Mniej więcej w tym samym czasie – o godz. 20.30 – kolejne zgłoszenie dotyczące utonięcia
otrzymał oficer dyżurny w [Piszu](https://tko.pl/pisz). Do zdarzenia doszło w miejscowości
Karwica na plaży nad Jeziorem Nidzkim, na którą wraz z kolegami wybrał się 51-latek
z Kadzidła. Według relacji świadków mężczyzna nie pływał, a jedynie zanurzał się,
by trochę się ochłodzić. Gdy po jednym z takich zanurzeń mężczyzna nie pojawił sie
na powierzchni wody, zaniepokojeni koledzy zaczęli go szukać w wodzie i powiadomili
służby ratunkowe. Ciało 51-latka znaleźli w odległości około 10 metrów od brzegu
na głębokości około 170 cm. Mężczyzny niestety nie udało się uratować.

Niestety powyższe zdarzenie nie było ostatnim tego typu w Piszu w ten weekend. W
niedzielny poranek – około godz. 6 – oficer dyżurny otrzymał zgłoszenie, że w miejscowości
Wejsuny, na niestrzeżonej plaży nad jeziorem Warnołty, zostały zauważone zwłoki 
osoby, znajdujące się w wodzie około siedem metrów od brzegu. Wezwany na miejsce
zespół ratownictwa wydobył ciało mężczyzny. Jak się okazało, był to 42-letni mieszkaniec
miejscowości Wejsuny, który z domu wyszedł w sobotę wieczorem. Na brzegu przy odzieży
ofiary utonięcia leżała też butelka po alkoholu.

Policjanci wyjaśniają dokładnie przyczyny i okoliczności wszystkich powyższych zdarzeń.
Od końca kwietnia tego roku na Warmii i Mazurach utonęło już 27 osób, z czego w 
ciągu wakacji życie w ten sposób straciło 16 osób.

Policjanci apelują o rozwagę i przestrzeganie zasad bezpieczeństwa nad zbiornikami
wodnymi, a także, by, korzystając z kajaków lub rowerów wodnych, wkładać kamizelki
ratunkowe lub kapoki. Należy również pamiętać, żeby, wchodząc do wody, schładzać
się stopniowo, aby uniknąć szoku termicznego, zwłaszcza po dłuższym przebywaniu 
na słońcu.

Jak zawsze przy tego typu zdarzeniach policjanci przypominają, by nie kąpać się 
i nie pływać w jeziorach po alkoholu. Wystarczy chwila, by taka kąpiel skończyła
się tragicznie.
