# Drożyzna nadal bije ze sklepowych półek. Niesamowite ile w sierpniu ceny poszły w górę

- Link: https://tko.pl/152730,2022,09,12,drozyzna-nadal-bije-ze-sklepowych-polek-niesamowite-ile-w-sierpniu-ceny-poszly-w-gore
- Published: 2022-09-12T11:38:57+02:00
- Author: Redakcja TKO

**Według analizy ponad 40 tys. cen, w sierpniu br. zakupy w sklepach były droższe
średnio o 23,7% niż rok wcześniej. Podwyżki na dwucyfrowym poziomie objęły wszystkie
badane kategorie. Znów najmocniej poszły w górę art. tłuszczowe, tym razem o 58,9%
rdr. Dla przykładu, olej zdrożał o 73,2%. Ceny margaryny zwiększyły się 58,4%, a
masła – o 45,2%. Z kolei cukier skoczył w relacji rocznej o 92,2%, co znacząco wpłynęło
na wynik produktów sypkich. Do tego mąka i makaron podrożały o blisko 40%. Cała 
ta kategoria odnotowała wzrost o 42,1%. Z tego wynika, że ww. grupy towarów najmocniej
wpływają na ogólną drożyznę w sklepach. Najmniej dotkliwa zmiana dotyczy owoców –
skok o 13,2%. Używki zdrożały o 13,9%, a warzywa – o 15,2%.**

## **Dwucyfrowe wzrosty**

Jak wynika z cyklicznego raportu „INDEKS CEN W SKLEPACH DETALICZNYCH”, autorstwa
UCE RESEARCH i Wyższych Szkół Bankowych, w sierpniu br. w sklepach było drożej średnio
o 23,7% niż w analogicznym okresie ub.r. Dla porównania, w lipcu podwyżki rdr. wyniosły
18,6%. Ostatnio każda z 12 analizowanych kategorii odnotowała dwucyfrowy wzrost.
Analiza objęła 52 najczęściej wybierane przez konsumentów produkty codziennego użytku.
Łącznie przeanalizowano ponad 40,4 tys. cen detalicznych z przeszło 40,6 tys. sklepów
należących do 63 sieci handlowych.

– Główną przyczyną dwucyfrowego wzrostu cen produktów we wszystkich kategoriach 
było podwyższenie kosztów produkcji. Przy znaczącym, szybkim oraz utrzymującym się
skoku cen nośników produkcji konsumenci muszą, niestety, przyzwyczaić się do nagłych
i niespodziewanych zmian cen dóbr konsumpcyjnych. Taki stan rzeczy potrwa do czasu
ustabilizowania się sytuacji na szeroko rozumianym rynku energii. Z uwagi na bardzo
niestabilną całą gospodarkę światową oraz sytuację geopolityczną, bardzo trudno 
jest przewidzieć, kiedy może to nastąpić. Obecnie nie ma żadnych pozytywnych informacji
na ten temat – mówi Hubert Gąsiński, ekspert i wykładowca Wyższej Szkoły Bankowej
w Warszawie.

Proces inflacyjny postępuje, co podkreśla dr Andrzej Maria Faliński, były wieloletni
dyrektor generalny POHID-u. Jak zaznacza ekspert, ma miejsce wysyp pieniędzy na 
rynek, wzrost cen surowców energetycznych i samej energii. Rosną też koszty osobowe
firm. Do tego słaba waluta skutkuje ograniczeniem możliwości importowych i finansowania
z zewnątrz. O wojnie i czynnikach klimatycznych nawet nie ma co wspominać. Ponadto
Polska de facto rezygnuje z pieniędzy europejskich i pogarsza swoją pozycję na głównych
rynkach eksportowych, czyli w Niemczech i we Francji.

– Byłoby pożądane, aby rząd przestawił się z osłonowego dosypywania pieniędzy do
gospodarki. W ten sposób dolewa tylko benzyny do inflacyjnego ognia. A mógłby skupić
się na wykorzystaniu tych środków na zabezpieczanie podaży strategicznych produktów.
To zarówno lepiej zrównoważyłoby rynek, jak i przyczyniłoby się do ograniczenia 
cen – komentuje dr Tomasz Kopyściański, ekonomista z Wyższej Szkoły Bankowej we 
Wrocławiu.

## **Co tworzy drożyznę?**

Z raportu wynika, że sierpniu najmocniej podrożały rdr. produkty tłuszczowe – o 
58,9%. W tej kategorii widzimy, że ceny oleju poszły w górę o 73,2%, margaryny –
o 58,4%, a masła – o 45,2%. Zdaniem Marcina Luzińskiego, ekonomisty Santander Bank
Polska, to skutek wojny za naszą wschodnią granicą. Rosja i Ukraina to duzi producenci
tłuszczów roślinnych. Niższe dostawy z tych państw przekładają się na wzrost cen,
co z kolei wpływa także na ceny substytutów, np. masła i innych tłuszczów. Według
eksperta, problemy na tym rynku mogą jeszcze potrwać.

– Pogoda szkodzi krajowej produkcji tłuszczów roślinnych. W przypadku produktów 
pochodzenia zwierzęcego kładzie się cieniem wzrost kosztów pasz, energii, paliw,
pracy i kredytów. Jest to trend widoczny co najmniej od roku, który ostatnio przyspiesza.
Dla konsumentów to zła wiadomość. Nie będzie taniej i to przez długi czas, bo przyczyny
wzrostu cen nie ustają – tłumaczy dr Faliński.

Na drugim miejscu zestawienia przedstawiającego największe podwyżki rdr. znajdują
się produkty sypkie – 42,1%. Do takiego skoku przyczynił się głównie cukier – 92,2%.
Ponadto mocno wzrosły ceny mąki – o 37,9%, makaronu – 36,8%, a także ryżu – o 29,9%.
Dr Mariusz Dziwulski, ekspert ds. analiz sektora rolno-spożywczego w PKO BP, informuje,
że ceny cukru na rynkach światowych spadły w sierpniu do najniższego poziomu od 
lipca 2021 roku.

– Wzrost cen produktów sypkich był spowodowany głównie zwiększonym popytem konsumentów,
gromadzących zapasy na zimę. Dodatkowo wznieciła go panika wśród Polaków. Producenci
i sprzedawcy wykorzystali ją, podnosząc ceny. Dalszy wzrost w tej kategorii nie 
będzie już tak spektakularny z uwagi na wychłodzenie emocji konsumentów – stwierdza
dr Hubert Gąsiński.

Trzecia pozycja w rankingu podwyżek rdr. należy do tzw. innych produktów – 30%. 
Karmy dla psów poszły w górę o 48,2%, a dla kotów – o 34,9%. Natomiast pieluchy 
dla niemowląt zdrożały o 6,8%.

– Karmy dla zwierząt produkowane są głównie z artykułów tłuszczowych i pochodzenia
zwierzęcego, które przecież w ostatnim czasie najbardziej podrożały. Dodatkowo wytwórstwo
takich artykułów pochłania znaczną ilość energii, która w tym momencie najbardziej
drożeje – dodaje dr Tomasz Kopyściański.

## **Mniejsze, ale duże skoki**

W związku z rosnącymi kosztami produkcji, w pierwszej piątce najbardziej drożejących
rdr. produktów nie mogło też zabraknąć mięsa – 25,8%. W tej kategorii ceny wołowiny
poszły w górę o 28,2%, drobiu – o 25,7%, a wieprzowiny – o 23,5%. Natomiast na piątym
miejscu w rankingu drożyzny jest nabiał – 25,7%. W tej grupie towarów szczególnie
zdrożały takie produkty, jak ser żółty i mleko – odpowiednio o 39% i 28,9%

– Nabiał drożeje z powodu ograniczeń w dostępności pasz oraz rosnących kosztów produkcji
i przetwórstwa. W sierpniu w całej Unii Europejskiej ceny mleka i nabiału poszły
w górę. Mimo tego wciąż utrzymuje się wysoki popyt na produkty mleczne, który również
prowadzi do podwyżek. A jednak, dzięki lepszym niż oczekiwano zbiorom, jest szansa
na poprawę sytuacji w kolejnych miesiącach – podkreśla dr Tomasz Kopyściański.

Natomiast najmniej zdrożały owoce – 13,2%, używki – 13,9%, a także warzywa – 15,2%.
Jak przewiduje Julita Pryzmont z Hiper-Com Poland, mniejsza dynamika wzrostu cen
warzyw i owoców względem innych produktów prawdopodobnie nie utrzyma się długo. 
Ogromny skok kosztów gazu zachwiał obecnie produkcją nawozów azotowych, a co za 
tym idzie również produktu ubocznego – dwutlenku węgla, który jest wykorzystywany
przy produkcji np. piwa. Ekspertka spodziewa się więc, iż już niedługo zaobserwujemy
tego skutki w postaci szybko wzrastających w następnym sezonie cen owoców i warzyw
oraz używek produkowanych chociażby z ziemniaków.

– Ceny owoców i warzyw w Polsce zależą głównie od krajowej podaży. Wstępne dane 
wskazują, że tegoroczne zbiory tych płodów prezentują się całkiem dobrze, co wpływa
na wolniejszy wzrost cen w tych kategoriach. Co do używek, to myślę, że gospodarstwa
domowe mogą zmniejszać swój popyt na dobra, które nie są kluczowe. I to ma wpływ
na niższy wzrost cen takich produktów – podsumowuje ekonomista z Santander Bank 
Polska.
