# Najpierw zabił żonę, a potem odebrał sobie życie?

- Link: https://tko.pl/148184,2022,07,21,najpierw-zabil-zone-a-potem-odebral-sobie-zycie
- Published: 2022-07-21T09:50:00+02:00
- Author: Redakcja TKO

**W mieszkaniu w elbląskim bloku córka znalazła zmasakrowane zwłoki matki. Tego 
samego dnia życie odebrał sobie mąż zmarłej.**

## Córka znalazła zwłoki matki

Katarzyna S. (†38 lat) i Tomasz S. (†39 lat) nie mieszkali razem. Kobieta chciała
odejść od męża, zawodowego żołnierza (kierowcy wojskowej ciężarówki). Wyprowadziła
się do wynajętego mieszkania w bloku w [Elblągu](https://tko.pl/elblag).

W zeszłą sobotę dorosła córka kobiety z poprzedniego związku nie mogła się z nią
skontaktować. Gdy przyjechała do mieszkania, znalazła zwłoki matki. Ciało było zmasakrowane,
z poważnymi obrażeniami głowy.

– Wybiegła z bloku z krzykiem, że mama by sobie tego nie zrobiła i że wszędzie jest
pełno krwi – relacjonuje w gazecie Fakt sąsiadka Katarzyny S.

## Wstępnie ustalono przyczynę śmierci

Sprawą zajmuje się Prokuratura Okręgowa w Elblągu.

Katarzyna S. miała poważne obrażenia głowy, jednak śledczy wstępnie ustalili, że
to nie one były bezpośrednią przyczyną śmierci.

– Wstępne ustalenia wskazują, że najbardziej prawdopodobną przyczyną zgonu tej pani
było uduszenie poprzez ucisk na narządy szyi – poinformował prokurator Sławomir 
Karnowski, zaznaczając, że śledztwo w tej sprawie dopiero się rozpoczęło.

Mąż kobiety był widywany w bloku, choć niezbyt często. Widziano go tam feralnego
dnia.

## Tomasz S. popełnił samobójstwo

W sobotę mąż kobiety urządzał grilla w Rychlikach, swojej rodzinnej miejscowości.
Według świadków zachowywał się zwyczajnie.

Kiedy córka Katarzyny S. zawiadomiła go o tragedii, zadzwonił do swojej matki i 
poprosił, aby zaopiekowała się jego dziećmi. Niedługo później zaalarmowana niecodzienną
prośbą kobieta znalazła jego zwłoki.

– W przypadku śmierci mężczyzny nie stwierdzono udziału osób trzecich – poinformował
prokurator Sławomir Karnowski.

Sąd zdecyduje o dalszym losie dzieci

Małżeństwo miało dwoje dzieci w wieku 6 i 9 lat. MOPS w Elblągu zapewnił im pomoc
psychologiczną. Osierocone dzieci trafiły pod opiekę dziadków. Dalsze decyzje co
do ich losu podejmie sąd rodzinny.

źródło: Fakt.pl
