# Skarga kasacyjna w sprawie „polskich obozów” przyjęta do rozpatrzenia

- Link: https://tko.pl/147099,2022,07,07,skarga-kasacyjna-w-sprawie-polskich-obozow-przyjeta-do-rozpatrzenia
- Published: 2022-07-07T14:55:48+02:00
- Author: Redakcja TKO

**Jest nadzieja dla „polskich obozów”, aby sprawy dotyczące fałszowania prawdy historycznej
toczyły się nie przed niemieckimi – jak tego chciał TSUE – a polskimi sądami! Sąd
Najwyższy przyjął skargę kasacyjną złożoną przez pełnomocników Stanisława Zalewskiego–
byłego więźnia obozu w Auschwitz.**

Przypomnijmy sprawę.

Prawnicy z kancelarii mec. Lecha Obary, działający w Stowarzyszeniu Patria Nostra
wnieśli w grudniu ub. r. kasację od wyroku Sądu Apelacyjnego w Warszawie (I ACz 
605/19, I C 88/18) do Sądu Najwyższego. Chcieli, by ten zmienił postanowienie SA
i uchylił odrzucenie pozwu 97-letniego Stanisława Zalewskiego, prezesa Związku Byłych
Więźniów Politycznych Hitlerowskich Więzień i Obozów Koncentracyjnych. Chodzi o 
sprawę z 2017 r., kiedy bawarskie media – rozgłośnia radiowa B5 i regionalny portal
informacyjny Mittelbayerische – użyły na swoich stronach internetowych określenia„
polski obóz” w stosunku do obozu zagłady w Treblince. Prawnicy działający w Stowarzyszeniu
Patria Nostra w imieniu Stanisława Zalewskiego, który poczuł się obrażony tym sformułowaniem,
wnieśli o przeprosiny oraz o wpłacenie 50 tys. złotych na rzecz Stowarzyszenia. 
Jednak pełnomocnicy z Niemiec zakwestionowali prawo polskiego sądu do orzekania 
w tej sprawie. Wskazali, że proces powinien toczyć się przed niemieckim wymiarem
sprawiedliwości.

Warszawski Sąd Apelacyjny zdecydował się na wysłanie w tej sprawie pytania prejudycjalnego
do TSUE, ten zaś przyznał rację Niemcom…

Czyli – pan Stanisław, były więzień, osoba ponad dziewięćdziesięcioletnia, musiałaby
jeździć na rozprawy do Monachium (sic!). A tam czekałby na niego wyrok niemieckiego
Federalnego Trybunału Konstytucyjnego wydany w sprawie nieżyjącego już Karola Tendery…
Wyrok niekorzystny, bo stawiający ponad wszystko wolność słowa i prawo do wyrażenia
własnej opinii…

 – Problem polegał na tym, że kasacja mogła zostać oddalona już w tzw. „przedsądzie”.****
Decyzję o przekazaniu sprawy do rozpatrzenia przez SN w normalnym trybie podejmuje
bowiem konkretny sędzia, który może też uznać, że sprawa Stanisława Zalewskiego 
nie zasługuje na rozpatrzenie – wyjaśnia mec. Lech Obara, prezes Stowarzyszenia 
Patria Nostra. – Dlatego szukaliśmy sojuszników dla naszych działań. I znaleźliśmy.
Rzecznik Praw Obywatelskich prof. Marcin Wiącek zdecydował się poprzeć naszą kasację
w trybie Amicus Curiae (Przyjaciel Sądu). Marcin Wiącek wyraził też zainteresowanie
formalnym wzięciem udziału w rozprawie przed Sądem Najwyższym w formie przewidzianej
w prawie dla RPO, jeśli kasacja zostałaby przyjęta do rozpatrzenia. A tak się właśnie
stało!

W skardze tej prawnicy Stowarzyszenia Patria Nostra wskazali, że dokonana przez 
TSUE wykładnia art. 7 pkt 2 rozporządzenia nr 1215/2012 nie stanowi przeszkody do
uznania polskiej jurysdykcji. Określnie o „polskich obozach” zawiera w sobie elementy,
które pozwalają powiązać je w sposób pośredni z dobrami osobistymi chociażby byłych
więźniów obozów zagłady zamieszkałych w Polsce. W takiej sytuacji niemiecki wydawca
mógł przewidywać, że tego rodzaju wypowiedzi w Polsce mogą wywołać oburzenie i poczucie
krzywdy. W szczególności właśnie byłych więźniów obozów zagłady. Ponadto, w skardze
zwrócono uwagę, że „centrum spraw życiowych” nie jest jedynym łącznikiem determinującym
zastosowanie art. 7 pkt 2 rozporządzenia nr 1215/2012. Zgodnie bowiem z tzw. regułą
mozaiki, ugruntowaną przez TSUE w orzeczeniu z dnia 7 marca 1995 r. w sprawie C-
68/93 Fiona Shevill (Rec 1995, str. I-00415), osoba poszkodowana przez artykuł prasowy
rozpowszechniony w kilku państwach członkowskich może domagać się odszkodowania 
od wydawcy zarówno przed sądem państwa, gdzie wydawca tej publikacji ma siedzibę,
jak i również przed sądem państwa członkowskiego, w którym ta publikacja została
rozpowszechniona i gdzie poszkodowany doznał krzywdy z powodu naruszenia jego godności
narodowej i tożsamości narodowej.

Sąd Apelacyjny oddalając pozew Stanisława Zalewskiego całkowicie to pominął, tak
że nawet nie wiadomo, dlaczego nie uwzględnił jej w swoim rozstrzygnięciu.

– Stowarzyszenie Patria Nostra uznało za zasadne wsparcie Stanisława Zalewskiego,
jako że wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie, kwestionujący polską jurysdykcję w 
niniejszej sprawie, rzutowałby na inne podobne sprawy. Stąd tak ważne jest, aby 
Sąd Najwyższy zweryfikował w/w postanowienie Sądu Apelacyjnego w Warszawie i ewentualnie–
w przypadku uznania argumentów pełnomocników Stanisława Zalewskiego – nie pozwolił
na stosowanie praktyki orzeczniczej sądów powszechnych polegającej na odrzuceniu
pozwów dotyczących powielania przez zagraniczne redakcje wadliwych kodów pamięci
o sprawcach zbrodni popełnionych w obozach zagłady – podsumowuje mec. Lech Obara.
