# Film sensacyjny nagrywany prawie cały w Olsztynie pojawił się na platformie Netflix

- Link: https://tko.pl/143898,2022,05,17,film-sensacyjny-nagrywany-prawie-caly-w-olsztynie-pojawil-sie-na-platformie-netflix
- Published: 2022-05-17T14:14:32+02:00
- Author: Redakcja TKO

**11 maja na platformie streamingowej Netflix pojawił się polski film, do którego
wiele scen kręcono w Olsztynie. Poza pięknymi widokami na ekranach zobaczymy wiele
znanych nazwisk.**

## Polska komedia gangsterska

„Krime Story. Love Story” to komedia gangsterska z wątkiem miłosnym.

Dwaj przyjaciele, tytułowy Krime i Wacha, mogą zarobić dużo pieniędzy. Oczywiście
ma to być ich ostatni „skok”, który ma ich ustawić do końca życia. Okazuje się jednak,
że człowiek, na którego otrzymali „zlecenie”, jest ojcem dziewczyny, w której Krime
się zakochuje.

Na ekranie zobaczymy Cezarego Łukaszewicza w roli Krime’a, Michała Koterskiego jako
Wachę, Wiktorię Gąsiewską jako Kamilę oraz wielu znanych aktorów: Małgorzatę Kożuchowską,
Cezarego Żaka, Agnieszkę Więdłochę, Gabrielę Muskałę, Jana Frycza i Krzysztofa Kowalewskiego
w jego ostatniej roli. Zobaczymy też Piotra Witkowskiego, znanego z głównej roli
w „Procederze”, również wyprodukowanego przez Global Studio czy Piotra Węcławskiego(„
Vienio” z legendarnej Molesty).

Reżyserem filmu jest Michał Węgrzyn, a scenariusz oparto na bazującej na prawdziwych
wydarzeniach książce rapera Marcina Gutkowskiego („Kali” z Firmy), który odcina 
się od ostatecznej wersji, tłumacząc to odsunięciem go od scenariusza na wczesnym
etapie produkcji.

Janusz Iwanowski, producent filmu, tak wspomina jego powstanie: „Czytając książkę„
Krime Story” dzwoniłem wiele razy do Kaliego, żeby zapytać go, czy naprawdę takie
sytuacje, które w niej opisał, miały miejsce. Nie chciało mi się w to wierzyć, że
dzieci z szanowanych rodzin żyją w taki sposób. Kali powiedział, że opisał prawdziwą
historię, która do tej pory nie została rozwikłana ani przez policję, ani przez 
żadne inne służby”.

## Recenzenci: film absurdalny, ocierający się o parodię

Recenzenci zgodnie wskazują słabe punkty filmu.

Przede wszystkim zarzucają mu brak spójnej, konsekwentnej fabuły, nieuporządkowanie,
sztywne dialogi i teledyskową estetykę. Zwracają uwagę na niewykorzystanie potencjału
bohatera (głębszy rys psychologiczny na pewno ułatwiłby zrozumienie podejmowanych
przez niego działań) i mnożenie absurdalnych wątków (tu wymieniają na przykład seryjnego
mordercę młodych kobiet), które nie bardzo łączą się ani z częścią „Krime”, ani „
Love” (bo tutaj też dostrzegają brak przenikania obu tematów), i tak naprawdę nie
są potrzebne, bo niewiele z nich wynika.

Szczególnie pod koniec film „ociera się o parodię”.

Jak pisze Łukasz Adamski na film.interia.pl: „Ten film niczego nie udaje i jest 
zrobiony przez szczerych filmowców, którzy najwidoczniej dobrze się bawili na planie.(…)
Nie ma ten film większego sensu, ale jest na tyle ładnie sfotografowany i zagrany,
że daje pleasure. Bez mocnego poczucia guilty”.

W polskich kinach „Krime Story. Love Story” poradził sobie bardzo dobrze. Premiera
kinowa odbyła się 11 lutego i podczas pierwszego weekendu wyświetlania zgromadziła
75 tysięcy widzów. Równo trzy miesiące później trafiła na Netfliksa.

## Zdjęcia kręcono w Olsztynie

Chociaż akcja książki dzieje się na Śląsku, wiele zdjęć kręcono w Olsztynie, między
innymi na Starym Mieście i na ulicy Bałtyckiej.

Jeszcze w trakcie powstawania filmu producent Janusz Iwanowski zapowiadał:

– To taki film w stylu kina Tarantino, tylko z fabułą. Bo filmy Tarantino, któremu
nie można odmówić geniuszu, rzadko mają fabułę, a częściej genialne sceny – mówił
Gazecie Olsztyńskiej w sierpniu 2019 roku.

– Jesteśmy bardzo wdzięczni miastu [Olsztyn](https://tko.pl/olsztyn), bo zostaliśmy
naprawdę fajnie przyjęci. Ludzie, którzy przychodzą na nasz plan, odnoszą się do
nas z dużą życzliwością. Jesteśmy w pracy, ale czujemy się jak na wakacjach – mówił
Janusz Iwanowski, jednocześnie zwracając uwagę to, że Olsztyn „pozostaje nieodkryty
jako plan filmowy”. Był pod wrażeniem mazurskich jezior i krajobrazów, ale i samej
stolicy regionu.

## To nie pierwszy film kręcony w Olsztynie

Filmowcy kochają Warmię i Mazury i chyba nie trzeba nikomu tłumaczyć, dlaczego. 
Lasy, jeziora i klimat wiecznych wakacji przyciąga niezmiennie od wielu lat mnóstwo
ludzi. Tym bardziej cieszy, że realizatorzy zauważyli również filmowy potencjał 
stolicy regionu.

W 2017 roku w Olsztynie, Stawigudzie i Gietrzwałdzie kręcono „Cichą noc” Piotra 
Domalewskiego, pokazującą niespodziewany powrót pracującego za granicą Adama do 
domu na Święta Bożego Narodzenia. Głównego bohatera zagrał znany z „Chce się żyć”
i „Jesteś Bogiem” Dawid Ogrodnik, partnerują mu między innymi Agnieszka Suchora,
Arkadiusz Jakubik, Tomasz Ziętek i Maria Dębska.

„Cicha noc” zdobyła w 2017 roku „Złote Lwy”, w 2018 roku „Orły”, „Orły hollywoodzkie”,
nagrody „OFF Camery” i „Wisły” w 2019 roku.

W 2019 roku w Olsztynie kręcono film „Jak najdalej stąd” – irlandzko-polski dramat
w reżyserii Piotra Domalewskiego, odpowiedzialnego również za scenariusz. To historia
zbuntowanej nastolatki, 17-letniej Oli z Olsztyna, która po śmierci ojca musi sama
pojechać do Irlandii, aby przewieźć jego ciało do Polski. W rolę głównej bohaterki
wcieliła się Zofia Stafiej, nominowana do nagrody „Orłów” za aktorstwo w kategorii„
Odkrycie roku”, na ekranie możemy zobaczyć też między innymi Kingę Preis i Arkadiusza
Jakubika.

Film zdobył „Złote Lwy” w 2020 roku, w 2021 roku zdobył „Orły”oraz nagrody na Festiwalu
Filmów Polskich „Wisła”: Grand Prix Konkursu Filmów Fabularnych i Nagrodę Publiczności
w kategorii najlepszy film polski.
