# Mieszkańcy mają dość podwyżek. Wyszli na ulicę

- Link: https://tko.pl/143457,2022,05,10,mieszkancy-maja-dosc-podwyzek-wyszli-na-ulice
- Published: 2022-05-10T11:37:06+02:00
- Author: strzelec

**Sprawę opisuje Gazeta Wyborcza, zaalarmowana przez jedną z czytelniczek, w artykule
nazywaną panią Anną, której rachunki za ogrzewanie od maja wzrosną prawie dwukrotnie.
W podobnej sytuacji są pozostali mieszkańcy osiedla, głównie osoby po 60. roku życia,
dla których takie podwyżki są „nie do ogarnięcia”.**

Spółdzielcy i mieszkańcy spółdzielni mieszkaniowej „Świt” w Ełku pod koniec kwietnia,
w związku z planowanymi podwyżkami, stworzyli na Facebooku grupę „Zmierzch Świtu”.
Za jej pośrednictwem zaprosili osoby niezadowolone z podwyżek czynszu i centralnego
ogrzewania do zamanifestowania swojej dezaprobaty. Spotkanie rozpoczęło się 6 maja
o godzinie 12:00 pod Urzędem Miasta [Ełku](https://tko.pl/elk), skąd protestujący
przeszli pod spółdzielnię.

## Duży problem dla emerytów

Pani Anna zajmuje 60-metrowe mieszkanie na Osiedlu Konieczki, zarządzanym przez 
spółdzielnię mieszkaniową „Świt”. Pod koniec kwietnia otrzymała rachunek z wyższą
stawką za ogrzewanie od 1 maja. Ogrzewanie jest rozliczane na podstawie powierzchni
użytkowej lokali. Dotychczas stawka wynosiła 3,50 złotych za metr, od maja będzie
to już 6 złotych, a więc prawie dwa razy tyle. Teraz zamiast 180,56 złotych kobieta
zapłaci miesięcznie 355,20 złotych za samo ogrzewanie.

Zaznacza, że wcześniej rozliczano faktyczne zużycie z podzielników ciepła.

– Jesteśmy jako mieszkańcy oburzeni tą sytuacją. Mój blok oddawano do użytku w 1989
roku, ludzie mieszkają tu ponad 30 lat. Są to głównie osoby 60 plus, emeryci. Takie
podwyżki są dla nich nie do ogarnięcia. Za mieszkanie muszę w tej chwili zapłacić
miesięcznie 700 złotych, a nie 500, jak do tej pory. Trudno pozostać w tej kwestii
obojętnym – denerwuje się pani Anna. Dodaje też, że w ocenie mieszkańców winę za
zaistniałą sytuację ponosi zarząd spółdzielni, który nie współpracuje z mieszkańcami
ani nie bierze pod uwagę ich opinii.

– Nie ma nici porozumienia – kwituje.

## Zarząd ubolewa i rozumie

2 maja na stronie spółdzielni pojawił się komunikat, w którym zarząd ubolewa nad–
jak zaznacza, niezależnymi od spółdzielni – podwyżkami i wynikającej ze zrozumienia
dla „rozgoryczenia mieszkańców” decyzji o zaniechaniu naliczania odsetek „od nieuregulowanych
należności za dopłatę, wynikającą z rozliczenia centralnego ogrzewania za rok 2021,
do końca sierpnia 2022 roku, co umożliwi płatności w ratach”. „Świt” jako przyczynę
podwyżek wskazuje wzrost opłat emisyjnych, cen energii i węgla. Dlatego też „zarząd
spółdzielni podjął również rozmowy i próby ustalenia spotkań z członkami rządu w
celu interwencji na poziomie krajowym na rynku paliw energetycznych oraz rynku handlu
emisjami CO_(2)”.

Efektów „rozmów z rządem” na razie nie widać, ale zarząd chce się spotkać z władzami
Ełku, aby wyjaśnić podwyżki i poszukać możliwości przeciwdziałania tej sytuacji.

## Będzie poselska interwencja?

Ełcka radna z klubu Polska 2050 Ada Lewandowska w rozmowie z suwalskim Radiem 5 
powiedziała, że w takim spotkaniu powinni też uczestniczyć spółdzielcy i powinno
się ono odbyć na gruncie neutralnym, w ełckim ratuszu. Chciałaby, aby zarząd „Świtu”
w zrozumiały dla wszystkich sposób wyjaśnił przyczynę podwyżek. Proponuje też, aby
zrobił to podczas komisji budżetowej, ponieważ sesje są nagrywane i dzięki temu 
osoby, które nie będą mogły być obecne na takim spotkaniu, też będą miały możliwość
poznać odpowiedzi na pytania o powód wzrostu kosztów.

Powiedziała też, że prezydent Ełku zgodził się na takie spotkanie, a ona sama poprosiła
Annę Wojciechowską, posłankę Platformy Obywatelskiej, o interwencję poselską w biurze
spółdzielni.

## Protestujący zadają pytania

Piątkowy protest przebiegł zgodnie z zamierzeniami, przyszło wiele osób, które przedstawiły
zarządowi swoje żądania. Lista jest długa. Mieszkańcy „Świtu” oczekują między innymi
przedstawienia wszystkich faktur za 2019 rok za zakup węgla, wszystkich dokumentów
związanych z przetargami na zakupy, modernizację budynków i sprzątanie, a także 
ujawnienia wynagrodzeń członków zarządu spółdzielni, w tym przyznanych premii i 
nagród. Pytają również, dlaczego pomimo tego, że zgodnie ze statutem rada nadzorcza
może liczyć dziewięciu członków, aktualnie zasiada w niej dwanaście osób.

źródło: Gazeta Wyborcza
