# Coraz więcej wątpliwości. Deweloper jednak buduje w Lesie Miejskim?

- Link: https://tko.pl/143330,2022,05,08,coraz-wiecej-watpliwosci-deweloper-jednak-buduje-w-lesie-miejskim
- Published: 2022-05-08T13:18:22+02:00
- Author: strzelec

**Pod koniec kwietnia pisaliśmy o budowie nowego osiedla na Zatorzu, przy granicy
z Lasem Miejskim w Olsztynie. Okoliczni mieszkańcy zauważyli, że wykonawca przesunął
ogrodzenie, a część prac była wykonywana pomiędzy drzewami.**

Pisaliśmy o tym tutaj: [Nowe osiedle na Zatorzu zagrania teren Lasu Miejskiego? Deweloper wyjaśnia](https://tko.pl/142453,2022,04,25,nowe-osiedle-na-zatorzu-zagarnia-teren-lasu-miejskiego)

## Deweloper może budować w Lesie Miejskim?

Nowe osiedle na olsztyńskim Zatorzu powstaje przy ulicy Bydgoskiej, tuż przy granicy
z Lasem Miejskim. Mieszkańcy zastanawiają się, czy deweloper nie wszedł z budową
na teren Lasu Miejskiego. Dobrze pamiętają, gdzie przebiega granica, ponieważ niektórzy
mieszkają tu od ponad 30 lat.

Teraz zwrócili uwagę, że wykonawca przesunął ogrodzenie tak, że drzewa rosną na 
placu budowy. Wyciął także ponad 40 innych drzew, w tym wiekowy dąb.

## Miasto i deweloper nie odpowiadają wprost

Marta Bartoszewicz z Urzędu Miasta [Olsztyna](https://tko.pl/olsztyn) tłumaczyła
wtedy, że „zatwierdzony projekt nie wychodzi poza obręb objętych wnioskiem działek”,
a pozwolenie na budowę nie obejmuje zmian granic działek.

Inwestor, Iławskie Przedsiębiorstwo Budowlane „IPB” Sp. z o.o., zapewniał z kolei,
że posiada wszystkie niezbędne zgody i pozwolenia, a prace wykonuje w granicach 
działek, stanowiących jego własność.

## Mieszkańcy dopytują

Takie odpowiedzi nie satysfakcjonują mieszkańców. Uważają, że podawane przez urząd
i dewelopera informacje są zgodne z prawdą, ale niepełne. Podejrzewają, że doszło
do bezprzetargowej sprzedaży części lasu w celu tzw. poprawienia funkcjonalności
działki. Być może od początku był to warunek zakupu tego gruntu przez inwestora.
Na tym terenie mieścił się w przeszłości zakład unasienniania zwierząt, teraz wycięto
prawie 50 drzew.

## Urząd lawiruje

Jak informuje Gazeta Olsztyńska ratusz nadal udziela wymijających odpowiedzi. Na
zadane ponownie pytanie o to, czy miasto sprzedało działkę bez przetargu, Marta 
Bartoszewicz odpowiada, że „nieruchomość została sprzedana przez Skarb Państwa w
2016 roku na poprawę warunków zagospodarowania nieruchomości sąsiedniej”.

## Coraz więcej wątpliwości

Takie ogólnikowe i sprawiające wrażenie niepełnych wypowiedzi w żadne sposób nie
uspokajają mieszkańców. Wręcz przeciwnie, tylko nasuwają kolejne pytania i wątpliwości.

Czy rzeczywiście deweloper kupił część Lasu Miejskiego? Czy wycięcie blisko 50 drzew,
w tym wiekowego dębu, naprawdę było konieczne? Czy przy pozbywaniu się tej działki,
wzięto pod uwagę, że wchodzi ona w skład największego w Europie kompleksu leśnego,
znajdującego się w granicach miasta?

źródło: Gazeta olsztyńska
