# Nowa afera w Kaliningradzie. Oni upadną jako pierwsi w Rosji?

- Link: https://tko.pl/142989,2022,05,03,nowa-afera-w-kaliningradzie-oni-upadna-jako-pierwsi-w-rosji
- Published: 2022-05-03T13:19:06+02:00
- Author: Redakcja TKO

**Osiemnastu największych kaliningradzkich pracodawców poinformowało władze obwodu
o możliwości zwolnień grupowych. W związku z nałożonymi na Rosję sankcjami brakuje
części i surowców, niezbędnych do utrzymania ciągłości pracy.**

– Kaliningrad to oblężona twierdza, która jako pierwsza w Rosji padnie na skutek
sankcji – to komentarz Jerzego Marka Nowakowskiego, byłego ambasadora RP w Łotwie
i Armenii dla portalu Wirtualna Polska.

## Gwałtowny wzrost bezrobocia w obwodzie kaliningradzkim

O planowanych zwolnieniach doniósł największy lokalny serwis informacyjny Kaliningrad.
ru. Z danych urzędu pracy wynika, że w ostatnim miesiącu przybyło około tysiąca 
osób bezrobotnych. Przed wojną z Ukrainą bezrobocie wynosiło poniżej pięciu procent.

## Pracodawcy liczą na pomoc władz

Osiemnastu największych w regionie pracodawców zwróciło się do lokalnych władz z
informacją o ryzyku zwolnień grupowych. Większość z nich nie ukrywa, że oczekuje
od nich wsparcia w utrzymaniu dotychczasowego zatrudnienia.

Regionalna rzecznik organizacji biznesowych, Swietłana Niżegorodowa, uważa, że problemy
gospodarcze szczególnie wpływają na duże firmy, importujące surowce i części z zagranicy.
Taki przykład stanowi Holding Avtodor, zdecydowany lider w regionie, płacący największe
podatki, który aktualnie montuje trzy razy mniej samochodów niż przed wojną, między
innymi z powodu wstrzymania dostaw niezbędnych elementów z Korei Południowej. Nie
mówi się jeszcze o zwolnieniach, ale takie widmo wisi nad przedsiębiorstwem.

Nie da się ukryć, że to wynik sankcji gospodarczych i blokad ruchu TIR-ów z Polski
i Litwy. Rosyjskie media uważają, że to Litwa „nadmiernie kontroluje” pociągi towarowe,
kursujące z Rosji do Kaliningradu. Ich przejazdy śledzą drony.

## Kaliningrad to oblężona twierdza

– Kaliningrad to w tej chwili oblężona twierdza, która jako pierwsza w Rosji padnie
na skutek sankcji. Oni zdają sobie sprawę, że są otoczeni krajami, które sami uważają
za wrogie. Zapłacą wysoką cenę, za to Moskwa postanowiła pójść na pełną konfrontację
z Zachodem – to ocena Jerzego Marka Nowakowskiego, byłego ambasadora RP w Łotwie
i Armenii, który zauważa też, że ze względu na położenie i wynikającą z niego izolację,
to właśnie obwód kaliningradzki stanowi najsłabsze ogniwo Rosji.

– Możemy ich właściwie udusić sankcjami – podsumowuje dla wp.pl.

## Nie jest dobrze, a będzie jeszcze gorzej

W ostatnim czasie najczęściej komentowanym na Telegramie tematem były kolejne przykłady
wzrastających cen w lokalnych sklepach. Czytano o tym częściej niż o zablokowaniu
dostaw gazu Polsce czy przygotowaniach do wojskowej parady, szykowanej na 9 maja.

Artykuł Kaliningrad.ru, dotyczący ryzyka bezrobocia, momentalnie stał się numerem
jeden na Telegramie.

Niektóre firmy wykorzystały ten rozgłos do przeprowadzenia kampanii rekrutacyjnej.
Tak właśnie zrobiła miejscowa korporacja taksówkarska RIK Group, która w swoich 
reklamach ogłosiła, że „nadchodzą ciemne czasy” i każdemu, kto chce sobie dorobić,
zaproponowała popołudniową pracę w charakterze kierowcy. Zestawia przy tym zdjęcia
osób z jedną kopiejką w portfelu i uśmiechniętych pracowników, na których pada deszcz
banknotów. Firma zapewnia też 1500-rublowe premie (około 90 złotych) za przyprowadzenie
nowej osoby, chętnej do podjęcia pracy.

## Gubernator obiecuje pomoc

Anton Alichanow, gubernator Kaliningradu, już wcześniej uspokajał na Telegramie,
że mimo spowodowanej blokadą trudnej sytuacji, władze są przygotowane na każdą możliwość
i nie zostawią mieszkańców samym sobie. Poinformował, że pracodawcy otrzymają środki
finansowe na utrzymanie miejsc pracy, a ponadto uruchomione zostaną inwestycje infrastrukturalne,
jak budowa osiedli mieszkaniowych czy kampusu studenckiego, które rynek pracy pobudzą.

W marcu gubernator musiał reagować w sprawie zawyżania cen cementu. Z uwagi na to,
że to produkt strategiczny, ceny ustalono urzędowo na 365 rubli za 50 kilogramów.
Mimo tego w niektórych sklepach były windowane aż do 890 rubli. Korzyść mieli odnieść
białoruski producent i rosyjski dostawca. Alichanow złożył zawiadomienie do prokuratury
i Federalnej Służby Antymonopolowej, a ceny natychmiast spadły do określonej przez
władze kwoty.

## Co z tym cukrem?

Gubernator tego nie wie. Nie rozumie, skąd w mieszkańcach potrzeba gromadzenia cukru.
Mówi, że wcześniej lokalna sieć sklepów Victoria sprzedawała dziennie około czterech
ton cukru, teraz nawet sześć razy więcej. Na spotkaniach w różnych gminach pyta 
o to ludzi.

– Odpowiadają, że zrobią dżem, ale wcale nie uprawiają truskawek ani wiśni. To po
co im tyle cukru? – dziwi się.

Anton Alichanow niebawem będzie startował w kolejnych wyborach na gubernatora.

źródło: wp.pl
