# To miał być rutynowy zabieg? Pani Joanna oskarża weterynarza o śmierć suczki Abi

- Link: https://tko.pl/142639,2022,04,29,to-mial-byc-rutynowy-zabieg-pani-joanna-oskarza-weterynarza-o-smierc-suczki-abi
- Published: 2022-04-29T10:00:00+02:00
- Author: Redakcja TKO

**Dwuletnia suczka Abi miała przejść rutynowy zabieg sterylizacji. Niestety, nie
przeżyła. Teraz jej właścicielka, pani Joanna z Olsztyna, oskarża przeprowadzającego
zabieg lekarza weterynarii o błąd w sztuce lekarskiej oraz domaga się jego ukarania
i odszkodowania za stratę ukochanego zwierzęcia.**

## Rutynowy zabieg

Abi była pierwszym pieskiem pani Joanny, zakupionym z hodowli shih tzu, radosnym
i towarzyskim. Właścicielka podkreśla, że były bardzo ze sobą zżyte i związane emocjonalnie.

Opowiada, że [weterynarz](https://tko.pl/200838,2023,05,27,czym-sie-kierowac-wybierajac-weterynarza-dla-swojego-pupila)
poinformował ją, że zabieg sterylizacji jest rutynowy, i nie przeprowadził żadnych
badań wstępnych. Według dokumentacji medycznej wszystko poszło zgodnie z planem:
zabieg się udał, a parametry życiowe psa mieściły się w normie.

Abi jednak długo nie mogła wybudzić się. Od przeprowadzenia zabiegu do zabrania 
psa z kliniki minęło 7 godzin. Lekarz uspokajał, że takie sytuacje często się zdarzają
i nie ma powodu do niepokoju.

Jak relacjonuje pani Joanna, gdy pieska przyniesiono i postawiono na stole, nie 
był w stanie ustać na nogach. Miał otwarty pyszczek, a język zwisał z boku, co jest
objawem duszności. Lekarz weterynarii stawiając tam Abi miał twierdzić że jest leniwa
i nie chce stać, ale z analizy medycznej zleconej przez właścicielkę wynikało, że
to bardziej wyniki śmierci mózgowej.

Ponieważ po powrocie do domu stan nie uległ poprawie, suczka wróciła do kliniki.
Tam lekarz stwierdził zgon.

Właścicielka zdenerwowała się tak bardzo, że na miejsce wezwano karetkę pogotowia.

## Szereg nieprawidłowości podczas zabiegu?

Przeprowadzono sekcję zwłok, z której wynika, że podczas zabiegu doszło do szeregu
nieprawidłowości, a główną przyczyną śmierci zwierzęcia było krwawienie do jamy 
brzusznej.

Pani Joanna ma ogromny żal do lekarza.

– Po zabiegu zostawił ją samą sobie i Abi zmarła z powodu krwotoku wewnętrznego –
mówi.

Kobieta złożyła skargę do Izby Lekarsko-Weterynaryjnej. Zamierza też domagać się
odszkodowania za straty moralne.

## Weterynarz się broni

Przeprowadzający zabieg weterynarz miał mówić, że właścicielka pieska zabrała go
do domu na własną prośbę i nie zgodziła się na przeprowadzenie sekcji zwłok, więc
nie zna przyczyny zgonu. Zaznaczał, że to dość poważny zabieg.

Weterynarz miał też przekazać adwokatowi Pani Joanny numer polisy swojego ubezpieczenia.„
Ubezpieczycielowi podał, iż nie poczuwa się do popełnienia błędów” – twierdzi pani
Joanna.
