# W sklepach pusto? Obwód Kaliningradzki sugeruje mieszkańcom samodzielną uprawę ziemniaków

- Link: https://tko.pl/141069,2022,04,03,w-sklepach-pusto-obwod-kaliningradzki-sugeruje-mieszkancom-samodzielna-uprawe-ziemniakow
- Published: 2022-04-03T14:23:47+02:00
- Author: Redakcja TKO

**W odpowiedzi na szalejące ceny i braki w dostawach żywności, władze miasta Gusiew
w Obwodzie Kaliningradzkim postanowiły udostępnić mieszkańcom tereny publiczne, 
aby mogli na własne potrzeby sadzić ziemniaki i uprawiać warzywa.**

Na święta wielkanocne może zabraknąć jajek. Nie ma też popularnych konserw rybnych
z uwagi na brak możliwości zapłacenia za koncentrat pomidorowy.

## Nowa kaliningradzka elita

Pan Jerzy, zajmujący się handlem pomiędzy Polską a obwodem kaliningradzkim, mówi
wprost:

– Kto przed wojną z Ukrainą hodował kilkadziesiąt świń, trzymał kury albo ma kawałek
sadu, pola, właśnie awansował do kaliningradzkiej elity.

Dodaje, że obecnie ceny na praktycznie wszystkie artykuły osiągają kosmiczną wysokość.
Sprzeda się wszystko, i to drogo. Kaliningrad sam się nie wyżywi i ludzie zdają 
sobie z tego sprawę. Żywność została zatrzymana na litewskiej granicy.

Przedsiębiorca ma zapełniony magazyn – ale po polskiej stronie granicy. Nie może
tego przewieźć. Mówi, że sprzedał trochę mebli z IKEI, odzieży, barwników spożywczych,
ale części samochodowych już nie dostarczy. Możliwe, że w Kaliningradzie nie da 
się już naprawić samochodu.

## Brakuje paliwa

Branżowa sieć handlowa „Klops” ostrzegła o problemach z dostępnością części zamiennych,
olejów silnikowych, podwyżkach cen.

Okazuje się jednak, że brak możliwości naprawy samochodów to nie jest największy
problem.

Najnowsza plotka głosi, że na stacjach kończy się paliwo. Prawdopodobnie chodzi 
o brak chemicznych dodatków do paliw, których cysterny stoją na litewskiej granicy.
Kaliningradczycy są wściekli, czują, że są otoczeni wrogimi granicami, a reszta 
kraju nie chce im pomóc.

## Gdzie jest mój cukier?

W zależności od kursu dolara kilogram cukru kosztuje około 6 złotych (przed wojną
trzeba było zapłacić 3 złote) i jest to cena rekomendowana przez gubernatora obwodu
kaliningradzkiego, Antona Alichanowa, jako „uwzględniająca trudną sytuację”.

I choć trzy tygodnie temu Piateroczka, popularna sieć sklepów, wprowadziła limity
na zakup cukru, oleju i kaszy gryczanej, w wielu sklepach nie można już kupić cukru
w tej cenie.

W serwisie społecznościowym Telegram ludzie pytają wprost: gdzie jest mój cukier?

Tak jak pani Dana, która zwraca się bezpośrednio do gubernatora, pisząc: „Antonie
Alichanowie, obiecałeś obniżenie cen. Gdzie jest mój cukier, bo u nas w Zielonogórsku
nie ma. Ludzie, co wy robicie z tym cukrem!? Opamiętajcie się!”.

Gubernator co kilka dni zamieszcza nagrania z gabinetu, które najczęściej zaczyna
od słów: „Drodzy przyjaciele, kilka słów o tym, jak się żyje w naszym obwodzie”.

Wylicza, że przez granicę przepuszczono 178 albo 220 TIR-ów z zaopatrzeniem, obwieszczono
nadzwyczajny program wsparcia finansowego rolnictwa, więc kaszy gryczanej nie zabraknie.
Podpowiada również przedsiębiorcom, jak omijać sankcje związane z wyłączeniem płatności
SWIFT. Prosi o zgłaszanie przykładów zawyżania cen przez formularz internetowy.

## Miasto rozdaje ziemię pod uprawę ziemniaków

Gusiew to 28-tysięczne miasto w obwodzie kaliningradzkim, stosunkowo niedaleko [Gołdapi](https://tko.pl/goldap)
w województwie warmińsko-mazurskim. Jego mieszkańcy mogą się zgłaszać do gminnego
wydziału rolnictwa, gdzie zostanie im przydzielona ziemia, na której będą mogli 
uprawiać ziemniaki na własne potrzeby. Jak informują władze Gusiewa, „w wydziałach
terytorialnych gminy utworzono działki, na których będą organizowane ogrody publiczne”.
Oferta jest kierowana do wszystkich, którzy mogą mieć problem z zakupem warzyw.

Komentarze na Telegramie są różne. Z jednej strony pani Elena przypomina, że takie
rozwiązanie wprowadzono w latach 90. i ułatwiało życie, z drugiej pan Dima obawia
się, że przy tak wysokich cenach wszystko zostanie wykopane przed żniwami.

[[

_Telegram, fot: Bursztynowy Kaliningrad_

Rosyjska agencja SuperJob przeprowadziła ankietę, z której wynika, że 62 procent
Kaliningradczyków, posiadających jakąkolwiek ziemię, planuje uprawiać własne ziemniaki
i buraki, ponieważ „nie wiadomo, co będzie zimą”. Są to przeważnie osoby z niższymi
dochodami.

## Konserw też nie ma

Wiele firm ogłasza podwyżki lub problemy z dostawami tzw. „komponentu zagranicznego”,
który często jest niezbędny do wytworzenia pełnego produktu. Z uwagi na odcięcie
Rosji od międzynarodowego systemu płatności SWIFT, rosyjskie firmy nie mają jak 
zapłacić za towar.

Ten problem ma producent popularnych w tym regionie konserw rybnych, państwowy koncern„
Za Ojczyznę”. Jego szef, Siergiej Lutarewicz, mówi, że choć szprotki łapią sami,
połowa zawartości konserwy jest sprowadzana. W tej chwili firma pracuje nad innymi
możliwościami, ale na dzień dzisiejszy nie jest w stanie zapłacić Iranowi i Chinom,
skąd sprowadza pastę pomidorową, a olej słonecznikowy dotrze pociągiem z Rosji, 
gdyż firma Maersk, z którą dotychczas współpracowali i która zapewniała transport
kontenerowy, odmówiła transportu towarów żywnościowych do Rosji.

## Wielkanoc bez jajek?

To całkiem prawdopodobna wizja.

Współwłaściciel koncernu DolgovGroup, Aleksandr Dołgow, poinformował, że przed Wielkanocą
podrożeją kurze jaja. Dotychczas nioski kupowano w Czechach, jednak z uwagi na spadek
wartości rubla kury są już zbyt drogie. I chociaż firma planuje przerzucić się na
dostawców z Rosji, na pewno nie stanie się to szybko.

Do 2016 roku istniała umowa o małym ruchu granicznym, na podstawie której mieszkańcy
obwodu kaliningradzkiego mogli robić zakupy w najbliższej Biedronce w Braniewie,
[Bartoszycach](https://tko.pl/bartoszyce) i Gołdapi. W tej chwili utrudnienia przeżywają
nawet podróżujący z wizą, ponieważ wystawione Rosjanom karty Visa i Mastercard nie
działają. To wynik nałożonych na Rosję sankcji.

źródło: WP
