# Co się stało? Postępowanie sądowe z udziałem Piotra Grzymowicza wyłączone z jawności

- Link: https://tko.pl/140459,2022,03,27,co-sie-stalo-postepowanie-sadowe-z-udzialem-piotra-grzymowicza-wylaczone-z-jawnosci
- Published: 2022-03-27T09:44:00+02:00
- Author: Redakcja TKO

**Sąd Rejonowy w Olsztynie postanowił przeprowadzić sprawę, w której oskarżeni zostali
między innymi prezydent Olsztyna Piotr Grzymowicz i radna Marta Kamińska, za zamkniętymi
drzwiami. Stanislas Balcerac, który miał doznać uszczerbku podczas jednej z sierpniowych
demonstracji, jest oskarżycielem posiłkowym w tej sprawie.**

## Co się wydarzyło?

Do zdarzenia doszło 10 sierpnia 2021 roku pod olsztyńskim ratuszem, podczas jednej
z manifestacji w obronie wolności mediów, tzw. Lex TVN. Organizatorem protestu był
Komitet Obrony Demokracji, którego przedstawicielem jest radna Marta Kamińska.

W pewnym momencie na schodach ratusza pojawił się mężczyzna z kartką z napisem „
WSI 24”, który następnie wszedł w tłum i tam upadł na ziemię. Ktoś podniósł jego
plakat.

Okazało się, że kontrdemonstrantem jest Stanislas Balcerac, były udziałowiec stacji
TVN, który już dwa dni później złożył zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa
w Komendzie Miejskiej Policji w [Olsztynie](https://tko.pl/olsztyn), a miesiąc później
w piśmie do Sądu Rejonowego w Olsztynie oskarżył cztery osoby, w tym Piotra Grzymowicza
i Martę Kamińską, o naruszenie nietykalności cielesnej i kradzież rozbójniczą.

## Proces z udziałem prezydenta i radnej toczy się za zamkniętymi drzwiami

Rozprawa była kilkukrotnie przekładana z przyczyn losowych, ostatecznie 25 marca
odbyło się posiedzenie, na którym sąd wyłączył je z jawności: media nie będą mogły
relacjonować jego przebiegu z sali sądowej.

## Marta Kamińska nie czuje się winna

Marta Kamińska, która poza byciem radną jest też adwokatem w kilkunastoletnią praktyką,
przyznaje, że pierwszy raz jest w takiej sytuacji, więc będzie to dla niej nowe 
doświadczenie, które pomoże jej lepiej zrozumieć klientów, których zwykle reprezentuje
na sali sądowej.

Uważa, że Stanislasowi Balceracowi zależy tylko na popularności i zdobyciu rozgłosu
w mediach, ponieważ oskarżył także Piotra Grzymowicza, który był na demonstracji
jako osoba prywatna i nie miał związku z organizacją wydarzenia.

W jej ocenie Balcerac nie został w żaden sposób poszkodowany ani napadnięty, to 
on podczas manifestacji zachowywał się niestosowanie. Dodaje, że po zakończeniu 
wydarzenia policjanci pytali ją, czy w związku z jego zachowaniem będzie zgłaszać
zawiadomienie, jednak nie zdecydowała się na to. Nie spodziewała się także oskarżenia
ze strony Balceraca, ale podkreśla, że każdy ma do tego prawo.

## Prezydent Piotr Grzymowicz czuje się niewinny

W podobnym tonie wypowiada się prezydent Piotr Grzymowicz, który podkreśla, że w
wolnym i demokratycznym kraju, w którym żyjemy, każdy obywatel ma prawo do wyrażania
swoich poglądów, aczkolwiek przyznaje, że w tej kwestii powinno się zachować zdrowy
rozsądek.

O oskarżeniu dowiedział się po zakończeniu zgromadzenia, na które przyszedł prywatnie,
aby razem z innymi mieszkańcami wyrazić swój sprzeciw wobec zamykania mediów, które„
pokazują również ten ciemny obraz władzy, która próbuje wykorzystać telewizję, mieniącą
się publiczną, do realizacji własnych partykularnych interesów”.

Nie czuje się winny.

## Obrońcy oskarżonych: to absurd

Obrońca Piotra Grzymowicza, Wojciech Wrzecionkowski, jest przekonany, że jego klient
zostanie uniewinniony, ponieważ nie doszło do przestępstwa. Według niego to Stanislas
Balcerac zachowywał się prowokacyjnie, a do żadnego pobicia nie doszło. Uważa, że
w związku z tym sąd powinien umorzyć postępowanie na podstawie art. 17 kodeksu postępowania
karnego.

Obrońca Marty Kamińskiej, Alicja Przewłocka, ma podobne zdanie. Dodaje, że była 
na tamtej manifestacji i sama uciekała od mężczyzny, który rzucał się w tłum, bo
bała się, że zostanie uderzona. Mówi, że nikt nie nawoływał do skrzywdzenia Balceraca
w jakikolwiek sposób, a to jego zachowanie było agresywne.

## Stanislas Balcerac podtrzymuje wszystkie zarzuty

Stanislas Balcerac nie wycofuje się z zarzutów i czeka na decyzję sądu. Uważa się
za poszkodowanego, udostępnił sądowi wszystkie informacje, które posiadał, w tym
zdjęcia i nagrania.

Oświadczył też, że w przypadku, gdyby wyrok nie był dla niego korzystny, zamierza
odwołać się do sądu wyższej instancji.

Kolejne posiedzenie w tej sprawie zostało wyznaczone na 30 marca o godzinie 8:20.

[[

[[

[[
