# 12 lat więzienia za śmiertelne pobicie ojca

- Link: https://tko.pl/136005,2022,02,02,12-lat-wiezienia-za-smiertelne-pobicie-ojca
- Published: 2022-02-02T10:43:13+01:00
- Author: Redakcja TKO

Sąd Apelacyjny w Białymstoku utrzymał wyrok 12 lat więzienia w procesie mieszkańca
jednej ze wsi w okolicach Olsztyna, oskarżonego o ciężkie pobicie ojczyma, który
wskutek odniesionych obrażeń zmarł w szpitalu. Sprawa dotyczyła mieszkańca podolsztyńskiej
gminy Purda. Prokuratura zarzuciła mu, że w maju 2020 roku pobił dotkliwie swego
ojca (ostatecznie okazało się, że chodzi o ojczyma), doprowadzając do jego śmierci;
bił go rękami i kopał, używał też twardego, ciężkiego przedmiotu, powodując m.in.
poważne obrażenia głowy i krwotok; pobity zmarł następnego dnia w szpitalu.

Według śledczych, tłem tragedii była kłótnia rodzinna, oskarżony był pod znacznym
wpływem alkoholu. Sąd Okręgowy w Olsztynie uznał winę tego mężczyzny. Przyjmując,
że działał on z zamiarem bezpośrednim spowodowania poważnych obrażeń (ciężkiego 
uszczerbku na zdrowiu) skazał 39-latka na 12 lat więzienia.

Apelację od wyroku złożył jego obrońca, kwestionując nie winę, a jedynie wysokość
kary. Pismo zatytułowane „apelacja” napisał też do sądu sam oskarżony, co w październiku
ub. roku stało się powodem odroczenia sprawy do czasu wyjaśnienia przez sąd w Olsztynie,
czy to formalnie odwołanie od wyroku. W piśmie kwestionował on nie karę, ale już
samą swoją winę.

We wtorek strony wygłosiły mowy końcowe, a sąd ogłosił wyrok. W swoim wystąpieniu
końcowym oskarżony 39-latek, który był już karany za groźby pod adresem ojczyma,
mówił o nieszczęśliwym wypadku; przekonywał, że jedynie mocno pchnął go na ścianę,
w którą ten miał uderzyć m.in. tyłem głowy. Mimo obrażeń miał też sam wyjść z domu
na zewnątrz.

Sąd Apelacyjny w Białymstoku nie znalazł jednak żadnych okoliczności łagodzących,
które mogłyby wpłynąć na obniżenie kary 12 lat więzienia. „Materiał dowodowy w niniejszej
sprawie jest dla pana miażdżący. Wina (…) nie podlega najmniejszej wątpliwości” –
uzasadniał wyrok sędzia Jerzy Szczurewski, zwracając się do skazanego, doprowadzonego
na wtorkową rozprawę z aresztu.

„Naiwnymi są twierdzenia, żeby nie nazwać ich absurdalnymi, gdzie sprawca śmierci
człowieka nie wspomina w trzech kolejnych wyjaśnieniach o tym, że został zaatakowany(…)
nożem i działał w obronie koniecznej” – mówił sędzia Szczurewski. I podsumował, 
że takie wyjaśnienia to jedynie linia obrony, które jednak – w zestawieniu np. z
obrażeniami ofiary – „są absurdem”.

Sąd odwoławczy ocenił, że w tych okolicznościach 12 lat więzienia to kara sprawiedliwa,
adekwatna do winy i społecznej szkodliwości czynu.

źródło: PAP
