# Lidia Staroń uważa, że sędzia Paweł Juszczyszyn skrzywdził tę rodzinę. Składa skargę do Sądu Najwyższego

- Link: https://tko.pl/135798,2022,01,30,lidia-staron-uwaza-ze-sedzia-pawel-juszczyszyn-skrzywdzil-ta-rodzine-sklada-skarge-do-sadu-najwyzszego
- Published: 2022-01-30T17:53:01+01:00
- Author: Redakcja TKO

**Senator Lidia Staroń ogłosiła w czwartek na konferencji prasowej, że złożyła w
Prokuraturze Krajowej wniosek o skargę nadzwyczajną w od lat poruszającej społeczeństwo
sprawie nieżyjącego już Zbigniewa i Iwony Parowiczów. Przypomnijmy, że majątek rodziny
został zlicytowany po zaniżonej wycenie za długi, a postępowanie prowadził sędzia
Sądu Rejonowego w Olsztynie, Paweł Juszczyszyn.**

Olsztyńska senator, Lidia Staroń, chce pokazać niesprawiedliwość, w jej ocenie nie
wynikającą z pomyłki czy braku przeprosin, ale z celowego, świadomego działania.

Skargę nadzwyczajną składa się do Sądu Najwyższego w przypadkach, gdy orzeczenia
sądowe są rażąco niesprawiedliwe, łamią prawa człowieka i podstawowe normy orzekania.
Senator Lidia Staroń uważa, że w przypadku rodziny państwa Parowiczów, których sprawą
zajmował się sędzia Paweł Juszczyszyn, doszło właśnie do takich nieprawidłowości.

Liczy na rozpatrzenie wniosku w ciągu kilku miesięcy.

Senator zależy na uchyleniu dwóch postanowień, które uważa za rażąco niesprawiedliwe
i bezprawne. Dotyczą one przysądzenia własności i planu podziału.

Państwo Parowiczowie prowadzili w Konradowie (gmina Świątki) gospodarstwo rolne.
Na jego rozwój pożyczali pieniądze od banków. Gdy na rynku pszenicy i jaj rozregulowały
się ceny, rodzina popadła w długi. Pomimo tego, że spłacili połowę zobowiązań (około
25 tys. złotych), sprawa trafiła do komornika.

Komornik nie podjął się licytacji majątku, odsetki rosły, aż doszło do postępowania
egzekucyjnego. W 2006 roku gospodarstwo zostało wycenione na 327 tys. złotych, co
było kwotą rażąco zaniżoną. W późniejszym okresie biegli i prokuratura ocenili, 
że właściwą ceną byłoby około 500 tys. złotych. Senator Staroń twierdzi, że nabywca
faktycznie zapłacił jedynie 29 tys. złotych.

Uważa, że sędzia Paweł Juszczyszyn skrzywdził rodzinę państwa Parowiczów, pozbawiając
ją środków do życia. Gospodarstwo zostało sprzedane za cenę poniżej jego wartości,
przy czym nabywca nie zapłacił nawet tej zaniżonej kwoty. Gdyby rodzina otrzymała
choćby 327 tys. złotych, mogłaby spłacić długi i nabyć lokal zastępczy. Ponieważ
jednak do tego nie doszło, rolnicy musieli żyć w biedzie.

Iwona Parowicz wspomina, że rodzinne gospodarstwo przejęła spółka, która zaproponowała
im dwa rozwiązania: wyprowadzkę w ciągu miesiąca lub comiesięczny czynsz w wysokości
5 tys. złotych. Kwota ta była zbyt wysoka, toteż rodzina od lat tuła się po wynajmowanych
mieszkaniach i przygląda się, jak ich dom popada w ruinę, gdyż spółka jest zainteresowana
tylko ziemią. Jest to szczególnie bolesne dla pokrzywdzonych.

Pan Zbigniew Parowicz zmarł w 2019 roku, teraz o zadośćuczynienie walczą jego żona
i syn.

Wyrok w tej sprawie miał zapaść w 2020 roku. Sąd Najwyższy podjął jednak decyzję
o przekazaniu sprawy poszerzonemu składowi siedmiu sędziów SN, w związku z rozbieżnościami
w orzecznictwie. Sąd Najwyższy chce je ujednolicić.

Mecenas Lech Obara, którego kancelaria _pro bono _wspiera rodzinę państwa Parowiczów,
przyznał w sierpniu 2020 roku, że wniesiona przez pełnomocników pokrzywdzonych kasacja
przyniosła nieoczekiwanie znamienny efekt: Sąd Najwyższy w poszerzonym składzie 
ujednolici linię orzeczniczą. Mecenas Obara wierzy, że będą to zmiany w kierunku
zaufania obywatela do państwa prawa, określane jako pewność prawa.
