# Odpowiedzą przed sądem za bezpodstawne wezwanie Policji

- Link: https://tko.pl/13391,2016,05,11,odpowiedza-przed-sadem-za-bezpodstawne-wezwanie-policji
- Published: 2016-05-11T08:48:43+02:00
- Author: Redakcja TKO

**Za wykroczenie odpowie dwoje mieszkańców Olsztyna, którzy wczoraj bezpodstawnie
wezwali patrol Policji. Najpierw kobieta zgłosiła, że osoba nie chce opuścić mieszkania
i nie ma prawa w nim przebywać, następnie 30-latek zgłosił, że nie może odzyskać
swoich dokumentów a właściciel mieszkania w której się znajdują nie chce ich wydać.
Policjanci apelują- przed zgłoszeniem interwencji warto zastanowić się, czy sprawa
z którą dzwonimy rzeczywiście wymaga obecności Policji.

Policjanci z Komendy Miejskiej Policji w Olsztynie każdego dnia podejmują około 
100 interwencji. Niepotwierdzone zgłoszenia, głupie żarty, głuche telefony czy też
bezpodstawne wezwania wydłużają czas reakcji w sytuacjach, gdzie faktycznie potrzebna
jest pomoc.

Tylko wczoraj na numer alarmowy oficera dyżurnego zadzwoniły dwie osoby, które wezwały
patrol na interwencję, mimo iż tak naprawdę nie potrzebowały pomocy.

Kilka minut przed godziną 19:00 zadzwoniła kobieta, która zgłosiła, że osoba nie
chce opuścić mieszkania i nie ma prawa w nim przebywać. Na miejscu nie było zgłaszającej.
Funkcjonariusze zastali mężczyznę, który oświadczył, że przyjechał z wizytą do swojej
matki. Interwencję zgłosiła jego siostra, z którą jest w konflikcie. Powodem kłótni
ma być sprawa spadkowa – kobieta nie może pogodzić się z faktem, iż brat dostanie
część spadku.

Postanowiła więc zrobić mu na złość i wezwać Policję. Właścicielka mieszkania – 
matka zgłaszającej oświadczyła policjantom, że zaprosiła syna, że jest u niej mile
widziany i wcale nie chciała, żeby opuścił mieszkanie.

Funkcjonariusze sporządzili dokumentację z interwencji. Za bezpodstawne wezwanie
Policji zgłaszającej grozi kara aresztu, pozbawienia wolności lub wysoka grzywna

Dwie godziny później, również na numer alarmowy zadzwonił 30-latek, który stwierdził,
że nie może odzyskać swoich dokumentów a osoba u której się znajdują nie chce mu
ich wydać. Na miejscu okazało się jednak zupełnie inaczej. Mieszkanie w którym miały
znajdować się dokumenty było zamknięte a zgłaszający stwierdził, że potrzebował 
tylko obecności funkcjonariuszy przy odbieraniu swoich rzeczy. Nie pomyślał jednak
o tym, żeby wcześniej sprawdzić, czy ktoś jest w mieszkaniu. W związku z bezpodstawnym
zgłoszeniem 30-latka, policjanci sporządzili dokumentację z interwencji. Mężczyzna
odpowie za popełnione wykroczenie.
