fbpx
-3 C
Olsztyn
czwartek, 20 stycznia, 2022
reklama

Analiza: coraz więcej dorosłych Polaków mieszka z rodzicami

reklama
Najlepsze promocje na 2022 rok

Prawie 2,6 mln dorosłych Polaków mieszka z rodzicami, czyli o 172 tys. więcej niż w 2019 roku – wynika z opublikowanej we wtorek analizy HRE Investments. Dodano, że sytuację poprawić ma rządowy program kredytów bez wkładu własnego.

Jak wynika z danych Eurostatu 47,5 proc. Polaków w wieku 25-34 w mieszka w domach rodzinnych. „To prawie 2,6 mln osób, czyli o 172 tys. więcej niż w 2019 roku” – wskazał ekspert HRE Investments Bartosz Turek.

Przyczyną tej sytuacji – według niego – jest epidemia, a raczej jej konsekwencje. „Wiele osób będących na początku dorosłego życia, albo postanowiło wrócić do domu rodzinnego, albo przynajmniej nie zdecydowało się na wyprowadzkę. Wydawało się to racjonalne w obliczu zawirowań na rynku pracy, zamknięcia wybranych segmentów gospodarki, zdalnej pracy czy nauki” – wyjaśnił.

reklama

Dodał, że problem ten nie dotyczył głównie studentów. Powołując się na dane Eurostatu przypomniał, że w ostatnim roku odsetek dorosłych Polaków, którzy mieszkali z rodzicami, najmocniej wzrósł w przedziale wiekowym od 30 do 35 lat. „Dane te potwierdzają, jak duże znaczenie dla narastania problemu miało to, że w 2020 roku znacznie trudniej było o kredyty mieszkaniowe” – wskazał.

Zaznaczył też, że w Polsce odsetek dorosłych mieszkających z rodzicami jest o około połowę wyższy niż średnia na starym kontynencie. Pod względem tego problemu – jak wskazał – wyprzedzają nas przede wszystkim kraje wyraźnie biedniejsze lub te, w których model społeczny znany jest z faktu późnych wyprowadzek, np. Serbia, Chorwacja, Grecja, Portugalia, Bułgaria.

Analityk przypomniał, że w 2020 roku epidemia pogorszyła sytuację na rynku pracy i doprowadziła do zakręcenia kurków z kredytami, co szczególnie uderzyło w osoby kupujące pierwsze mieszanie. „Pamiętajmy, że młodzi często pracują na tzw. umowach śmieciowych lub na samozatrudnieniu, a na te źródła dochodu banki patrzyły w 2020 roku szczególnie nieprzychylnym okiem” – napisał. Dodał, że konsekwencją tej sytuacji było to, że w 2020 roku nawet 200 – 300 tys. młodych ludzi, którzy w normalnych warunkach zdecydowaliby się wyprowadzić od rodziców, nie mogło sobie pozwolić na własne „M”.

Do pogorszenia sytuacji doszło w roku 2021. „Obserwowaliśmy dynamiczne odbudowanie gospodarki i odkręcenie kurków z kredytami mieszkaniowymi. W konsekwencji do banków napłynęło co najmniej kilkadziesiąt tysięcy wniosków kredytowych, które w normalnych warunkach realizowałyby się w pierwszym roku epidemii” – podał. Jednak – jak zaznaczył – potężny wzrost popytu przyczynił się do wzrostów cen mieszkań, co sprawiło, że dla wielu młodych nieruchomości stały się niedostępne.

Czytaj też:  Dalszy ciąg konfliktu mieszkańców z kebabem. Wszędzie leżą śmieci, a dostawca zadeptuje trawnik

Według Turka sytuację może poprawić rządowy program gwarancji kredytowych dla osób kupujących mieszkanie – tzw. program kredytów bez wkładu własnego, który ma wejść w życie za pół roku. „Powód jest prosty – kredyty bez wkładu własnego mogą nawet o kilka lat skrócić drogę do własnego mieszkania. Aż tyle czasu młodzi potrzebują bowiem, aby uzbierać niezbędny do kredytu wkład własny” – ocenił.

Dzięki ustawie o gwarantowanym kredycie mieszkaniowym, osoby które mają zdolność kredytową i stać je na spłatę kredytu hipotecznego, ale nie mają oszczędności na tzw. wkład własny, będą mogły uzyskać kredyt hipoteczny na budowę lub zakup mieszkania. To jedna z dziesięciu kluczowych regulacji zawartych w rządowym programie Polski Ład.

Gwarantowany kredyt mieszkaniowy będzie udzielany do wysokości 100 proc. ceny zakupu mieszkania lub kosztów budowy domu jednorodzinnego. W przypadku kredytu finansującego również koszt wykończenia lokalu mieszkalnego lub domu jednorodzinnego wskaźnik ten może przekroczyć 100 proc. – kredyt będzie mógł też pokryć wydatki ponoszone w związku z wykończeniem mieszkania.

Nowa regulacja wprowadza możliwość objęcia gwarancją części kredytu hipotecznego zaciąganego na zakup mieszkania. Część ta musi stanowić nie mniej niż 10 proc. i nie więcej niż 20 proc. wydatków (wartości nieruchomości), na które jest zaciągany kredyt. Gwarancja zastępuje wymóg wniesienia wkładu własnego.

Z kolei tzw. spłata rodzinna to instrument połączony z gwarantowanym kredytem mieszkaniowym. Będzie ona przysługiwać, jeśli w czasie spłaty tego kredytu dojdzie do powiększenia gospodarstwa domowego o drugie albo kolejne dziecko. BGK będzie jednorazowo spłacał część gwarantowanego kredytu mieszkaniowego, w związku z urodzeniem się dziecka. Wysokość spłaty wyniesie: 20 000 zł – w przypadku powiększenia gospodarstwa domowego o drugie dziecko; 60 000 zł – w przypadku powiększenia gospodarstwa domowego o trzecie albo kolejne dziecko.

Kredyt będzie udzielany na minimum 15 lat i będzie mógł być udzielony w walucie polskiej. 

źródło: PAP

Zobacz również:
reklama
reklama

Najnowsze ogłoszenia

3 KOMENTARZY

3 komentarzy
Najnowsze
Najstarszy Najczęściej głosowano
Informacje zwrotne w treści
Wyświetl wszystkie komentarze
reklama