# Mieszkania, na które nie ma chętnych. Jednym z powodów są… duchy?

- Link: https://tko.pl/124963,2021,09,20,mieszkania-na-ktore-nie-ma-chetnych-jednym-z-powodow-sa-duchy
- Published: 2021-09-20T10:51:37+02:00
- Author: Daria Pikulska

**Przeciętnie trzy, cztery miesiące trwa sprzedaż mieszkania lub domu na rynku wtórnym.
Ale zdarza się, że nikt nie chce go kupić latami. Portal GetHome.pl sprawdził, co
najczęściej zniechęca potencjalnych nabywców.**

– Są mieszkania, które sprzedają się w jeden dzień lub nawet kupujący licytują się,
podbijając cenę ofertową. Są też jednak i takie, które **spędzają sen z powiek pośrednikom**–
przyznaje Joanna Puchalska z agencji Freedom Nieruchomości, oddział Warszawa Śródmieście.

Podobne spostrzeżenie mają wszyscy pośrednicy, którzy wzięli udział w sondzie GetHome.
pl. W agencji Metrohouse podają, że 27% mieszkań czekało na swojego nabywcę krócej
niż miesiąc. Jednak w przypadku 2% mieszkań czas sprzedaży przekraczał rok.

## Cena nieadekwatna do realiów rynkowych

– Jak można się spodziewać, barierą w zakupie najczęściej jest** cena** – mówi ekspert
[Metrohouse](https://gethome.pl/agencja/metrohouse-5917/) Marcin Jańczuk.

I dodaje, że emocjonalny stosunek do lokalu powoduje, że właściciele podchodzą do
jego wyceny w sposób daleki od rynkowego. Przekonanie o niepowtarzalności mieszkania
i jego wyjątkowości to częsty motyw, z którym muszą zderzać się pośrednicy. Ponadto
sprzedający **przeceniają wartość **pozostawionych stałych elementów mieszkania,
sądząc, często niezgodnie z prawdą, że podwyższają one znacząco jego wartość.

– Jeśli klient jest zdecydowany wystawić ofertę po nierynkowej cenie, to powinien
zdawać sobie sprawę, że na sprzedaż będzie musiał długo poczekać – komentuje Marcin
Jańczuk.

## Zły stan techniczny mieszkania i budynku

– Potencjalnych kupujących odstrasza także **bardzo zły stan mieszkania**, szczególnie
grzyb i wilgoć. Klienci często boją się takich mieszkań, gdyż nie znają się na remontach
i obawiając się problemów w przyszłości – tłumaczy Katarzyna Ciosińska z agencji
Partnerzy Nieruchomości.

Piotr Jaskółka z agencji Idea-Invest Nieruchomości dodaje, że ważnym czynnikiem 
jest też stan budynku. – Spękane ściany, zdewastowana klatka schodowa, zniszczona
elewacja, pleśń i wilgoć sprawiają, że choćby wnętrze samego mieszkania było pięknie
wykończone, ciężko będzie znaleźć chętnego na mieszkanie w rozpadającym się budynku–
uważa ten pośrednik.

– Miałam takie mieszkanie w kamienicy w Nowym Porcie. Mieszkanie było ładne, przytulne
ale zapach na klatce odstraszał klientów – dodaje Katarzyna Ciosińska.

Grzegorz Stryjas z agencji Partnerzy Nieruchomości zauważa, że często klienci życzą
też sobie wejście na wspólny strych, żeby sprawdzić, czy dach nie ma ubytków, co
mogłoby spowodować zacieki na suficie. – Klienci obawiają się takich nieruchomości,
wieszcząc im rychłe zawalenie się albo co najmniej bezustanne naprawy – mówi Grzegorz
Stryjas.

## Brak windy i zły rozkład mieszkania

– Gdy trzeba wnieść zakupy, wózek dziecięcy, poruszać się o kulach, nawet trzecie
piętro bez windy staje się problemem, a co dopiero czwarte – przyznaje Stryjas.

Iwona Kowalska z agencji Top Brokers niezbyt dobrze wspomina sprzedaż mieszkania,
które znajdowało się na trzecim piętrze w budynku** bez windy**. – Mimo okazyjnej
ceny, brak windy skutecznie zniechęcał potencjalnych nabywców. Komfort posiadania
dużego mieszkania był nie do pogodzenia z koniecznością codziennego pokonywania 
kilkudziesięciu schodów – odpowiada Iwona Kowalska.

Do grupy mieszkań trudno sprzedawalnych pośrednicy zaliczają też takie, które zaaranżowane
są w sposób nietuzinkowy.

– Im więcej pracy zostało włożone przy dopasowanie mieszkania pod indywidualne gusta,
tym **mniej potencjalnych klientów** podzielających takie preferencje – mówi Dariusz
Czajka z Freedom Nieruchomości, oddział Warszawa Śródmieście.

Także **nietrafione projekty architektoniczne** są przeszkodą w sprzedaży.

– Mam w ofercie mieszkanie, które ma jedną wadę: z okna kuchni widać elewację budynku,
a z okien pokoju widać okna drugiego pokoju. Wynika to z konstrukcji budynku. Wizja
architekta projektującego ten budynek w latach 90-tych była nietrafiona, bo choć
mieszkanie oglądało wielu klientów, żaden nie zdecydował się na zakup. I to mimo
atrakcyjnej ceny – opowiada Patrycja Barczyńska z Expander Nieruchomości.

Ponadto na rynku są przykłady ofert mieszkań o nieustawnych pomieszczeniach trudnych
do adaptacji, z dużymi skosami. Niesprzedawalne są też układy mieszkań niedopasowane
do wielkości metrażu.

## Nieuregulowany stan gruntu pod budynkiem

Iwona Kowalska na długo zapamięta próbę sprzedaży 60-metrowego mieszkania, dla którego
nie można założyć księgi wieczystej ze względu na** nieregulowany stan prawny gruntu**.–
Takie mieszkanie jest dostępne tylko za gotówkę, chyba że kupujący może zaciągnąć
kredyt zabezpieczony na innej nieruchomości – wyjaśnia Iwona Kowalska.

Przy czym, o ile z popularnym segmentem mieszkań nie ma problemu, bo zakupy za gotówkę
tańszych mieszkań spotykane są coraz częściej, to na większe lokale popyt jest bardzo
ograniczony. Np. mieszkanie, o którym opowiada Kowalska, kosztowało nieco ponad 
pół miliona złotych. Cena stanowiła barierę nie do pokonania dla ówczesnych potencjalnych
nabywców.

– Zaproponowaliśmy więc właścicielce wynajęcie mieszkania zamiast jego sprzedaży.
I taki właśnie był finał tej trudnej sprzedaży – wspomina pośredniczka z Top Brokers.

## Nie dogadująca się ze sobą rodzina

Dotyczy to głównie nieruchomości spadkowych, gdzie żyjąca w niezgodzie rodzina lub
nawet niespokrewniona ze sobą, ale **duża liczba spadkobierców**, którzy nie potrafią
się dogadać.

– Dwóch chce sprzedać, a trzeci nie. Trzeci może by i sprzedał, ale w wyższej, nierealnej
cenie. Takie sprawy ciągną się miesiącami lub nawet latami, bez żadnej szansy na
pozytywne zakończenie. Zawsze znajdzie się ktoś, kto wie lepiej, komu należy się
więcej, kto nie jest gotowy – tłumaczy Grzegorz Stryjas.

Poza tym nie zawsze oferty, które są zgłoszone do sprzedaży, są **rzeczywiście przeznaczone
na sprzedaż**.

– Miałem przypadek, gdy klient sprzedający mieszkanie remontował je. Podnosił z 
tego powodu cenę, a nawet odrzucał oferty. Kiedy w końcu udało się sprzedać to mieszkanie,
klient przyznał się, że starał się nie dopuścić do sprzedaży, albo możliwie maksymalnie
ją opóźnić. Dopiero pod naporem małżonki ostatecznie zgodził się na sfinalizowanie
transakcji – opowiada Wojciech Kubiak z Expander Nieruchomości, oddział Lubelski.

## Nieatrakcyjna lub hałaśliwa lokalizacja

Wśród przyczyn przedłużającej się sprzedaży są także bliskość lotniska, szpitala,
kościoła czy torów kolejowych. Oczywiście ze względu na hałaśliwość tego typu miejsc.–
Szczególnie bliskość torów kolejowych czy lotniska może odstraszyć nawet najbardziej
zainteresowanych klientów – uważa Dariusz Czajka.

Według pośredników sprzedaż utrudnia sąsiedztwo dużego hipermarketu czy zakładu 
produkcyjnego. Radykalnie kurczy się wtedy liczba potencjalnych nabywców. Nie jest
też łatwo sprzedać mieszkanie w rejonie, które cieszy się złą lokalną sławą.

## Kłopotliwi sąsiedzi oraz… duchy

Grzegorz Stryjas z Partnerzy Nieruchomości twierdzi, że w dzielnicy lub sąsiedztwie
uchodzącym za niebezpieczne wielu potencjalnych nabywców rezygnuje z zakupu mieszkania,
gdy podczas prezentacji dowiadują się, że sąsiaduje ono z** lokalem komunalnym**.–
Mieszkania komunalne kojarzą się z różnymi problemami, takimi jak np. alkoholizm,
awantury, możliwość wzniecenia pożaru, imprezy kończące się wizytą policji. Nikt
nie chce mieć takich doświadczeń tuż za ścianą – wyjaśnia pośrednik.

Według niego trudno jest też sprzedać dom lub mieszkanie, w którym ktoś został **
zamordowany** lub **popełnił samobójstwo**. – Ludzie boją się, że mogą być nękani
przez **ducha zmarłej osoby** – twierdzi Grzegorz Stryjas.

I dodaje, że** etyka zawodowa nakazuje mu poinformować klienta o mrocznej stronie
sprzedawanej nieruchomości**.

Marcin Jańczuk uspokaja, że w ogromnej większości przypadków nieruchomość w końcu
udaje się sprzedać. – **Wszystko jest kwestią ceny **– podsumowuje ekspert [Metrohouse](https://gethome.pl/agencja/metrohouse-5917/).

Źródło: RynekPierwotny.pl
