# Tusk: chcę, żebyśmy zrobili rachunek sumienia, polityka to nie fajerwerki, to ciężka robota i odpowiedzialność za ludzi

- Link: https://tko.pl/124856,2021,09,19,tusk-chce-zebysmy-zrobili-rachunek-sumienia-polityka-to-nie-fajerwerki-to-ciezka-robota-i-odpowiedzialnosc-za-ludzi
- Published: 2021-09-19T10:12:16+02:00
- Author: Redakcja TKO

**Proponuję Jarosławowi Kaczyńskiemu, abyśmy wspólnie zmienili work. 90 konstytucji
i wpisali, że wypowiedzenie umowy międzynarodowej odbywa się większością dwóch trzecich–
powiedział podczas sobotniej konwencji w Płońsku lider PO Donald Tusk.**

Wystąpienie lidera PO Donalda Tuska otwierało sobotnią Konwencję Krajową PO w Płońsku.
Zabrał on głos po burmistrzu Płońska Andrzeju Pietrasiku, który przywitał byłego
premiera chlebem i przekonywał m.in. jakie korzyści ma jego miasto z członkostwa
w UE.

Szef PO na początku nawiązywał do znajdujących się na sali flag: Polski, Płońska,
Unii Europejskiej i Platformy Obywatelskiej. „Jesteśmy w pierwszym rzędzie Polakami–
wiemy, co to znaczy być polskim patriotą. Wiemy, i to też jest taka konstytucja 
PO, co znaczy miłość do tej małej, lokalnej ojczyzny. Wiemy, że nie ma nieważnego
miejsca w Polsce, że nie ma nieważnego człowieka w Polsce i wiemy też, co znaczy
być Europejczykiem” – mówił Tusk.

„Być Europejczykiem to znaczy być Polakiem, być mieszkańcem Płońska, być mieszkańcem
polskiej wsi – tu się nic nie kłóci. Powiem więcej, dzisiaj polski dojrzały patriotyzm,
dzisiaj prawdziwa miłość do ojczyzny oznacza także tę wielką potrzebę, wielkie zadanie
utrzymania Polski w UE” – powiedział lider PO.

Przypomniał, że na niedawnym Campusie Polska Przyszłości jeden z młodych ludzi –
zresztą obecny na sali w Płońsku – zadał mu pytanie, co zrobić, by ludzie nie wyjeżdżali
z małych miast. Przyznał, że wówczas nie najlepiej odpowiedział.

Lider PO powiedział, że nie ma jednej recepty na rozwój mniejszych miejscowości,
a każda z nich wymaga odrębnych rozwiązań dla swego rozwoju.

„Dzisiaj słyszymy od rządzących, że głównym celem, a może nie celem, a głównym skutkiem–
bo im się bardzo często cele nie zgadzają ze skutkami – w tych propozycjach, które
przedstawiają od wielu miesięcy jest tak naprawdę ubezwłasnowolnienie samorządów”–
mówił Tusk.

Stwierdził, że o kondycji mniejszych miast i miejscowości świadczy głównie jakość
życia codziennego, w tym kwestia transportu, dostępu do usług, dostępu do edukacji
i opieki medycznej. „Trzeba zadbać o to, i to też jest w rękach miejscowych, ale
do tego też są potrzebne środki i kompetencje, o atrakcyjną ofertę na życie codzienne–
ofertę kulturalną, edukacyjną” – dodał lider PO.

Tusk powiedział, że premier Morawiecki zapytany ostatnio o cenę chleba „wykonał 
niezwykłe piruety, żeby ominąć odpowiedź”. Stwierdził, że taka niewiedza „to nie
jest tragedia”, „nie każdy ma ceny w głowie”, ale warto się do tego jasno przyznać.

Przypomniał, że w czasie debaty z nim w 2007 r. ówczesny premier Jarosław Kaczyński
również nie znał ceny chleba. „Nic się nie nauczyli” – stwierdził. Dodał, że może
jest tak, jak powiedział poseł PiS Marek Suski pytany o cenę masła, „że go to nie
interesuje”. Trudno – powiedział Tusk – o „bardziej szczerą polityczną deklarację,
gdzie ta władza ma ludzi, ich potrzeby i lęki”.

„I zawsze jest tak, że jak rządzą, to jedną z konsekwencji jest to, że chleb bardzo
drożeje” – stwierdził lider PO. „Jest taka reguła, że zawsze, jak są pytania o ceny
chleba (…) to nie wiedzą, ile ten chleb kosztuje” – mówił, dodając, że ceny chleba
w ciągu czterech ostatnich lat wzrosły o 50 proc.

Tusk zwracając się do członków PO podkreślał, że Polacy oczekują od nich „powagi
i odpowiedzialności”. „Naszym przeciwnikiem nie są instytucje, nie jest wojsko czy
policja, tylko zła władza, która psuje te instytucje, która niszczy te służby” –
mówił lider PO.

Nawiązał do niektórych postaw wobec polityków wydarzeń na granicy polsko-białoruskiej,
nie kryjąc krytycyzmu. Zaznaczył, że trzeba zdawać sobie sprawę ze skutków własnych
działań. Tusk mówił, że Polacy, kiedy pada słowo granica, „kiedy pada słowo terytorium,
państwo polskie, to trzymają kciuki za swoją Straż Graniczną i swoich żołnierzy”.

Zastrzegł, że mówi o tym nie dlatego, żeby przekreślić „dobrą energię, tę gotowość
niesienia pomocy, bo to jest istota naszego życia, istota chrześcijaństwa”. Ale,
jak stwierdził, istnieje „wymiar polityczny naszych działań i istnieje coś takiego,
jak katalog pierwszych potrzeb – 10 przykazań dojrzałej polityki”.

Podkreślił, że na pierwszym miejscu polityk odpowiedzialny jest za bezpieczeństwo
obywateli, ich wolność, bezpieczeństwo swojego państwa i niepodległość swojego państwa
i nie było inaczej i nie będzie inaczej. „Jesteście gwarantami tego, że Polska może
być bezpieczna” – powiedział.

„Jak wygracie wybory to będziemy znowu dumni z tego jak zachowuje się polskie wojsko”–
powiedział. Stanie się tak – mówił – „jeśli zabierzemy władzę tym, którzy dzisiaj
upokarzają ludzi w mundurach, upokarzają nas wszystkich, kiedy widzimy co robią,
jakie rozkazy wydają, jak dezorganizują polskie służby mundurowe, jak każdego dnia
wsączają w nasze serca i umysły lęk”.

Przyznał też, że wiele osób źle przyjęło słowa Sławomira Nitrasa o „piłowaniu” przywilejów
katolików. „Naszym przeciwnikiem nie są katolicy, bo przecież my jesteśmy katolikami
w dużej większości – ludzie, nie wpadajmy w schizofrenię” – mówił lider PO. Podkreślił,
że nie widzi sprzeczności między wiarą i wolnością.

„Na kogo dzisiaj nie możemy wręcz patrzeć – my, Polacy? Na biskupa, który chroni
pedofilię w Kościele, księdza, który buduje imperium finansowe za publiczne pieniądze.
Nie możemy patrzeć na byłego wiceministra, który kazał zrzucać konfetti z helikoptera
w czasie uroczystości służb mundurowych. Na nich nie możemy już patrzeć, to im mówimy
te słynne słowa: +mamy dość+, to ich mają dosyć wszyscy czy większość dzisiaj Polaków”–
mówił Tusk.

„Trzeba za wszelką cenę zmienić władzę w Polsce i jesteśmy odpowiedzialni za tę 
zmianę, żeby Polacy, Polki stali się znowu dumnymi obywatelami wolnej ojczyzny, 
gdzie państwa działa na ich rzecz, a nie przeciwko nim” – dodał lider PO i podkreślał,
że Platforma musi „ponownie dojrzeć do tego jako formacja polityczna”.

„Chcę, żebyśmy tutaj w Płońsku zrobili rachunek sumienia. Polityka to nie są baloniki,
fajerwerki, piękne wnętrza, to nie są studia telewizyjne i kawiarnie wielkiego miasta.
Prawdziwa polityka to jest chęć i zdolność zrozumienia i współdziałania z ludźmi
wtedy, kiedy nie mają powodu do radości” – mówił Tusk podczas sobotniej Konwencji
PO w Płońsku.

Podkreślił, że polityka, to też ciężka praca. „Trzeba sobie łapy ubrudzić w ziemi,
żeby zrozumieć, i żeby naprawdę przekonać do siebie tych wszystkich, dla których
codzienne życie też bywa ciężką harówą” – wskazał. Dodał, że polityka musi cechować
empatia.

Przekonywał, że polityka musi być na serio. „Te litery +PO+ muszą znowu, tak jak
kiedyś, znaczyć Pełna Odpowiedzialność” – powiedział lider PO. Zwracając się do 
uczestników konwencji zaznaczył, że są odpowiedzialni za nadzieje i lęki Polaków,
a nie za swoje kariery.

Na zakończenie swojego przemówienia Tusk zwrócił się „do wszystkich, którzy słuchają”.

„PiS i Kaczyński chcą wyprowadzić Polskę z UE. Ja to wiem” – powiedział lider PO.
Dodał, że był świadkiem i uczestnikiem rozmów już wiele lat temu, gdy niechęć do
UE w środowisku PiS była manifestacyjna. „Wczoraj był 17 września – ile jeszcze 
takich rocznic mamy sobie ufundować” – pytał.

Według niego, „Polska jest obecnie na granicy” przynależności do Unii i przypomina
to sytuację w Wielkiej Brytanii przed referendum. Nawiązywał do słów wicemarszałka
Sejmu i szefa klubu PiS Ryszarda Terleckiego o potrzebie współpracy, by „Unia była
taka, jaka jest dla nas do przyjęcia, bo jeżeli pójdzie tak, jak się zanosi, że 
pójdzie, to musimy szukać rozwiązań drastycznych”

„Unia w każdym wymiarze przeszkadza Kaczyńskiemu i PiS-owi. To co ich powstrzymuje,
to wyłącznie to, że 80 procent Polaków jest przeciwko (wyjściu z UE)” – przekonywał.

Jego zdaniem, PiS w sprawie UE chce jednak Polakom „namieszać w głowach” i stąd 
po antyunijnych deklaracjach nagle się z nich wycofuje i deklaruje poparcie dla 
UE. „Kłamią tak jak z uchwałami o nepotyzmie” – powiedział Tusk. Zdaniem Tuska obecnie,
żeby wyprowadzić Polskę z Unii, „wystarczy jedno nocne głosowanie” i nawet zwykła
większość głosów.

„Propozycja jest bardzo prosta” – powiedział Tusk, zwracając się do szefa PiS Jarosława
Kaczyńskiego. Wyjaśnił, że można zmienić jeden zapis w konstytucji. Przypomniał,
że artykuł 90 zakłada, że umowę międzynarodową – na podstawie której Polska może
przekazać organizacji międzynarodowej lub organowi międzynarodowemu kompetencje 
organów władzy państwowej w niektórych sprawach – ratyfikuje się większością 2/3
w parlamencie.

Stąd lider PO zaproponował, by wpisać do konstytucji, że wypowiedzenie takiej umowy
też wymaga większości 2/3. „To jest bardzo proste przedsięwzięcie” – podkreślał 
Tusk. Jego zdaniem apel w tej sprawie powinien popłynąć z każdego polskiego miasteczka,
które skorzystało na polskiej obecności w Unii. „Proszę natychmiast zgodzić się 
na wspólne przedsięwzięcie – drobna zmiana w konstytucji, która pozwoli uniknąć 
ryzyka, że w nocy wyprowadzi się w Polskę z Unii” – powiedział Tusk.

Oprócz lidera PO głos na konwencji zabrali przewodniczący klubu KO Borys Budka, 
prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski, posłanki Izabela Leszczyna i Marzena Okła-
Drewnowicz oraz europoseł Radosław Sikorski. Zabrali też głos „zwykli” członkowie
PO – studentka Uniwersytetu Wrocławskiego Barbara Balicka, burmistrz Białogardu 
Emilia Bury, a także były wojskowy, młodszy chorąży rezerwy Tomasz Binek.

Konwencję prowadziła posłanka Aleksandra Gajewska. Członkowie PO szczelnie wypełnili
halę sportową w Płońsku, dla części zabrakło nawet miejsc siedzących.

W zamkniętej części konwencji przegłosowano zmiany statutowe, m.in. zwiększenie 
liczby wiceprzewodniczących z 4 do 10, wprowadzenie ułatwień w zapisywaniu się do
PO, dokooptowanie do zarządu szefa frakcji w Parlamencie Europejskim i najwyższego
rangą członka Prezydiów Sejmu i Senatu, zmiany umożliwiające wprowadzenie parytetów
płci na wszystkich szczeblach. Ponadto w statucie wpisano nowe cele ideowo-programowe
PO, takie jak dążenie do trójpodziału i transparentności władzy, walka o ochronę
klimatu itd.

źródło: PAP
