# Adrian Chwietczuk zakończył wyścig na Azorach. Jego auto miało kraksę

- Link: https://tko.pl/124787,2021,09,18,adrian-chwietczuk-zakonczyl-wyscig-na-azorach-jego-auto-mialo-krakse
- Published: 2021-09-18T08:16:30+02:00
- Author: Daria Pikulska

**Adrian Chwietczuk wystartował w najbardziej malowniczej rundzie na świecie. Był
to ważny krok w jego rajdowej karierze. Wyścig nie poszedł jednak po jego myśli.**

Na środku Atlantyku, w połowie drogi między Lizboną a Nowym Jorkiem, po raz 55. 
rozpoczął się Rajd Azorów. Lokalizacja na wulkanicznej wyspie São Miguel oraz niesamowite
krajobrazy powodują, że jest [jedną z najbardziej spektakularnych i malowniczych rund w kalendarzu **Rajdowych Mistrzostw Europy**](https://tko.pl/124622,2021,09,17,jazda-po-krawedzi-wulkanu-chwietczuk-i-baran-przed-rajdem-azorow).
Niestety dla załogi Adriana Chwietczuk ten wyścig zakończył się już dziś.

– Rajdem Azorów zacząłem nowy rozdział mojego rajdowego życia. Wydawało mi się, 
że coś tam już wiem o szutrach, ale tutejsze trasy nie mają nic wspólnego z moim
dotychczasowym doświadczeniem na luźnej nawierzchni. Nie można ich porównać do zawodów
w Polsce, Estonii czy na Litwie. Odcinki są wręcz magiczne, a obrazy za oknem zmieniają
się z każdym kilometrem – od widoku na ocean lub jezioro po jazdę jak w dżungli.
Trudno to opisać. Krajobraz jest mocno dynamiczny, podobnie jak cała trasa. Jazda
zakręt w zakręt i to na wąskich odcinkach. Bardzo techniczne próby, otoczone wysokimi
skałami. **Po prostu nie ma miejsca na błąd czy dekoncentrację**. Przyleciałem na
środek Atlantyku po doświadczenie i naukę jazdy wolnych, krętych odcinków. To doskonałe
zawody do wyjścia poza strefę komfortu i znane sobie specyfiki szutrów. Mam wsparcie
Jarka, świetny samochód dostarczony przez Hołowczyc Racing, wyśmienitych inżynierów
i mechaników. Na testach wykonaliśmy dużą pracę nad ustawieniem i wydaje mi się,
że pod tym względem jesteśmy dobrze przygotowani. Teraz trzeba to „tylko” zebrać
w całość i pojechać bezbłędnie, aby osiągnąć swój kolejny cel, czyli wjechać na 
metę Rajdu Azorów – tak mówił Adrian Chwietczuk przed startem.

Na swoim profilu na Facebooku poinformował, że Azory „pokonały” go z wynikiem 2:
0. Auto jest rozwalone, jednak załodze nic się nie stało.

– Tempo było słabe. Na 1 średnio, 2 lepiej ale nie wyszło – przyznał Chwietczuk 
w komentarzu.

> Posted by [Adrian Chwietczuk](https://www.facebook.com/108365030867195) on [Friday, September 17, 2021](https://www.facebook.com/Adrian.Chwietczuk.Motorsport/photos/a.121977759505922/386230133080682/?type=3)
