# Oficerowie ABW z Olsztyna oskarżają szefostwo o defraudację funduszy

- Odnośnik: https://tko.pl/124281,2021,09,15,oficerowie-abw-z-olsztyna-oskarzaja-szefostwo-o-defraudacje-funduszy
- Opublikowano: 2021-09-15T09:58:27+02:00
- Autor: Krzysztof Rutkowski

**Byli funkcjonariusze ABW z Olsztyna skierowali sprawę do prokuratury przeciwko
swoim przełożonym, którzy mieli defraudować pieniądze w ramach zwolnień lekarskich.
Wcześniej szefostwo wszczęło postępowania dyscyplinarne przeciwko nim.**

Jak informuje [Onet](https://wiadomosci.onet.pl/tylko-w-onecie/afera-w-abw-oficerowie-oskarzaja-przelozonych-o-defraudacje-pieniedzy/pvnlpkq?fbclid=IwAR3tp-j4Yc-bBtZyKvM8OggCRMossjAe9sX58jcNy6r2D2zrnqVvzpE8HOw),
w olsztyńskiej delegaturze Agencji Biura Wewnętrznego nie dzieje się za dobrze. 
Byli oficerowie prowadzą spór z dawnymi przełożonymi **[o defraudację pieniędzy](http://tko.pl/tag/oszustwo)**,
do której miało dochodzić za pomocą zwolnień lekarskich.

– W przypadku takiej służby jak ABW ciężko było o to, żeby jeden funkcjonariusz 
realnie zastępował drugiego. Wynika to ze specyfiki pracy, w której posługujemy 
się dokumentami niejawnymi, pracujemy z osobowymi źródłami informacji, wszystko 
jest tajne i do naszych szafek nie mają dostępu nawet nasi przełożeni. Wyjątkami
były sytuacje, kiedy razem z innym funkcjonariuszem prowadziło się daną sprawę. 
Wtedy istniała taka możliwość, żeby pod twoją nieobecność wykonał jakieś czynności.
Ale to były sporadyczne sytuacje. Jeśli jednak nie było żadnego zastępstwa, to zgodnie
z ustawą **pieniądze powinny być przekazywane na fundusz zapomogowy**. Dyrektorzy
w olsztyńskiej delegaturze ABW mieli jednak inne plany. Brakowało pieniędzy w funduszu
reprezentacyjnym, więc wpadli na pomysł, że te 20 proc. pensji funkcjonariuszy przebywających
na L4, będą pobierać na swoje konta naczelnicy poszczególny wydziałów. Następnie
pisali oni, że wykonywali czynności służbowe za oficerów, a dyrektorzy to klepali.
Naczelnicy dostawali pieniądze na swoje prywatne konta, a następnego dnia dawali
je głównemu naczelnikowi do ręki. **Potem organizowali z tych pieniędzy imprezy,
alkohol, wyjazdy, spotkania, gadżety, kubki i deseczki z logo ABW** – relacjonuje
informator Onetu.

W okresie od od 16 września 2014 r. do 17 lipca 2015 r. łączna kwota jaka widnieje
w dokumentach, którą mieli otrzymać naczelnicy za rzekome zastępstwa, **to ponad
7 tys. złotych**. Choć wszyscy w delegaturze zdawali sobie sprawę z procederu, jaki
się tam odbywał, to nikt nie reagował ze względu na strach przed potencjalnymi konsekwencjami.
Nikt, poza trójką dziś już **byłych oficerów z [Olsztyna](https://tko.pl/olsztyn)**,
którzy niejednokrotnie zgłaszali sprawę do ogólnopolskiego szefostwa ABW, jednak
bezskutecznie. Jak czytamy w Onecie, **skończyło się na linczu**:

– Zaczął się lincz. Zwoływano oficjalne odprawy, gdzie w obecności 20–30 oficerów
mówiono, że wszystko wymyśliliśmy. Chodziło o to, **żeby też zastraszyć innych funkcjonariuszy**–
mówi Onetowi jeden z oskarżonych oficerów. – Pamiętam jak na jednej z odpraw naprzeciwko
mnie siedział oficer Maksymilian P., który wcześniej sam pisał do gen. Łuczaka zawiadomienie
w tej sprawie. Tylko że po „dobrej zmianie” został naczelnikiem, więc umył rączki
od wszystkiego.

Trójka byłych oficerów ABW z Olsztyna złożyła zawiadomienie do prokuratury o możliwości
popełnienia przestępstwa przeciwko byłym przełożonym. Chodziło o lata 2014-2017.
W 2018 rozpoczęło się postępowanie przeciwko funkcjonariuszom z Olsztyna. **Sprawa
została umorzona, wznowiona i ponownie umorzona**:

– 19 lutego 2020 r. prokuratura zdecydowała się umorzyć śledztwo. Okazało się jednak,
że w międzyczasie zmienił się prokurator prowadzący sprawę. Aleksandrę Ulanecką 
zastąpiła Aleksandra Piasta-Pokrzywa. Sporządzone przez nią uzasadnienie może budzić
zdumienie.

Stwierdzono w nim bowiem, że mechanizm wydatkowania środków pochodzących z L4 opisany
przez funkcjonariuszy z Olsztyna miał miejsce, ale „był próbą znalezienia korzystnego
dla całego wydziału rozwiązania”. Prokurator Piasta-Pokrzywa stwierdziła również,
że „przyczyną niejasności” były „przeszkody obiektywne” w postaci braku „precyzyjnych
zasad podziału środków dla funkcjonariuszy operacyjnych”.

Trójka oficerów złożyła zażalenie do Sądu Rejonowego w Olsztynie. Ten przychylił
się do ich wniosku i nakazał prokuraturze wznowienie śledztwa. W uzasadnieniu napisano
m.in.: „Sama prokuratura przyznała, że do takich nieprawidłowości doszło. Wbrew 
twierdzeniom organów ścigania przepisy w tej materii są jasne i spójne. Pozwalają
na jednoznaczne zweryfikowanie prawidłowości dysponowania środkami”

Tym razem sprawa trafiła do prokuratora Waldemara Tyla z Prokuratury Regionalnej
w Warszawie, który po trzech miesiącach zdecydował się umorzyć śledztwo. W uzasadnieniu
stwierdził, że co prawda olsztyńskiej delegaturze ABW dochodziło do nieprawidłowości
w kwestii wydatkowania pieniędzy pochodzących z L4, ale sprowadzały się one do „
organizacji pracy jednostki, co pozostaje poza zakresem regulacji prawa karnego”.–
czytamy w Onecie.

Onet wysłał pytania do ABW w tej sprawie, jednak nie otrzymał merytorycznej odpowiedzi.

## Komentarze

### Autor: mama

- Odnośnik: https://tko.pl/124281,2021,09,15,oficerowie-abw-z-olsztyna-oskarzaja-szefostwo-o-defraudacje-funduszy#comment-74121
- Opublikowano: 2021-09-15T23:43:43+02:00

Gdy wszystko jest tajne przez poufne to dopiero można kręcić niezłe lody.

### Autor: Warmiak

- Odnośnik: https://tko.pl/124281,2021,09,15,oficerowie-abw-z-olsztyna-oskarzaja-szefostwo-o-defraudacje-funduszy#comment-74113
- Opublikowano: 2021-09-15T21:24:25+02:00

No i co teraz krzykacze? Kto ma skontrolować ratusz? ABW?

### Autor: dorotowiak

- Odnośnik: https://tko.pl/124281,2021,09,15,oficerowie-abw-z-olsztyna-oskarzaja-szefostwo-o-defraudacje-funduszy#comment-74152
- Opublikowano: 2021-09-16T11:15:52+02:00

ty warmiak dobrze się czujesz? jak można zdefraudować środki z L-4, przecież one
nie spływają do pracodawcy tylko do pracownika…. Oj widać, że dupka piecze w tym
ratuszu, bo inspirują takie farmazony, że przedszkolak jest w stanie to rozszyfrować…
a ty jesteś jednym z ratuszowych gamoni. Poza tym w tym artykule w onecie to jest
tak wiele bełkotu, że aż głowa boli? zawiadamiali prokuraturę w warszawie zamiast
w olsztynie? przecież rzekome miejsce popełnienia przestępstwa to był olsztyn, to
miejscem prowadzenia ewentualnego postępowania przygotowawczego była warszawa a 
miejscem złożenia subsydiarnego aktu oskarżenia był olsztyn? Widać tutaj wpływ ratuszowych
cwaniaków na ten artykuł i pewnie poprowadzi to jakaś usłużna wobec ratusza sędzia?
AS albo KK-S
