# Sentymentalna podróż Krzysztofa Daukszewicza w Olsztynie

- Link: https://tko.pl/123382,2021,09,06,sentymentalna-podroz-krzysztofa-daukszewicza-w-olsztynie
- Published: 2021-09-06T12:22:08+02:00
- Author: Daria Pikulska

**W piątkowy wieczór znany satyryk, kabareciarz i literat Krzysztof Daukszewicz 
wyznał, że przyjeżdżając do Olsztyna przeżył podróż sentymentalną. Nie tylko dlatego,
że na zamku Kapituły Warmińskiej odebrał Nagrodę im. Henryka Panasa.**

Nagrodę ustanowiły olsztyńskie oddziały: Stowarzyszenia Dziennikarzy RP i Związku
Literatów Polskich. Patronem nagrody jest Henryk Panas (1918-1985), redaktor naczelny
pisma „Warmia i Mazury”, felietonista „Gazety Olsztyńskiej”, a przede wszystkim 
wybitny pisarz, autor znanego apokryfu „Według Judasza”, tłumaczonego na wiele języków
obcych, z japońskim włącznie. W pierwszej edycji Kapituła Nagrody przyznała ją Krzysztofowi
Daukszewiczowi za **całokształt dokonań literacko-dziennikarskich, wierność swoim
poglądom i trwałe związki z regionem, z którego laureat się wywodzi**. Patronat 
honorowy nad nagrodą objął marszałek województwa Gustaw Marek Brzezin.

Uroczystość wręczenia statuetki **z wizerunkiem Henryka Panasa** odbyła się w piątek,
3 września, w Sali Kopernikowskiej olsztyńskiego zamku, a w imieniu marszałka nagrodę
przekazał Wiktor Marek Leyk, szef kancelarii Sejmiku, w towarzystwie prezesów obu
oddziałów: Marka Książka (SDRP) i Andrzeja Cieślaka (ZLP). Odczytano listy gratulacyjne
od szefów z centrali obu organizacji, a gratulacje złożyli również Robet Szewczyk,
przewodniczący Rady Miasta i – w imieniu prezydenta [Olsztyna](https://tko.pl/olsztyn)–
sekretarz miasta Stanisław Gorczyca.

Kilka zdań o swoim ojcu wygłosił Jacek Panas, dodając, że pisarz wspierał młode 
talenty jak Daukszewicz i pewnie by się cieszył, że to właśnie ten artysta dostał
nagrodę jego imienia. Wiktor Marek Leyk opowiedział kilka **pikantnych anegdot**
o swoim przyjacielu z czasów, gdy obaj mieszkali w [Szczytnie](https://tko.pl/szczytno),
gdzie Daukszewicz był dyrektorem domu kultury i założył kabaret „Gwuść”. Otóż Daukszewicz
był świadkiem na ślubie Leyka, a ten z kolei – świadkiem na rozwodzie Daukszewicza
z pierwszą żoną.

Gdy dodatkowo obszerną i celną laudację na temat twórczości laureata przedstawiła
Ewa Klajman-Gomolińska z ZLP, wzruszony laureat tak to podsumował: – Po tym co dziś
usłyszałem na własny temat, to chyba pójdę do najbliższego baru, upiję się, wrócę
do hotelu, położę na łóżku i… umrę! – co zapełniona sala skwitowała śmiechem. W 
trakcie jego monologu tych momentów rozbawienia było więcej. Na przykład, gdy artysta
opowiadał:

– Dziś w Olsztynie przeżyłem podróż sentymentalną, ponieważ trzydzieści kilka lat
temu na murach więzienia widniał napis: „Byliśmy, jesteśmy, będziemy”. A przejeżdżając
tamtędy dzisiaj zauważyłem nowy napis: „Promujemy najlepszych”!

Wspomniał też inny śmieszny przypadek z czasów „komuny”, gdy naprzeciw Teatru Jaracza
na ścianie budynku zobaczył mural, jak to się dziś nazywa, o treści: „Lenin twórcą
światowej rewolucji”. A pod spodem reklamę sztuki wystawianej w teatrze: „Tato, 
tato, sprawa się rypła!”.

Choć artysta od końca lat siedemdziesiątych mieszka w Warszawie, nadal utrzymuje**
ścisłe związki z naszym regionem**, między innymi łowiąc ryby na jeziorze Kośno.
Co ciekawe, statuetkę Panasa wykonał warszawski rzeźbiarz Andrzej Renes, który ma
pracownię nad Śniardwami, a należy do koła wędkarskiego przy Związku Artystów Scen
Polskich. Prezesem tego koła jest właśnie Krzysztof Daukszewicz.

Dodajmy, że na piątkowej gali laureat Nagrody Panasa, oprócz statuetki, otrzymał
również kwiaty i upominki, w tym fotogram Henryka Ciruta z motywem wodnym, uchwyconym
przez fotografika pod lodem warmińskiego jeziora. A na początku gali wystąpił, a
jakże, olsztyński zespół szantowy Wodny Patrol.

 * [[
 * [[
 * [[
 * [[
 * [[
 * [[
 * [[
 * [[
 * [[
 * [[
 * [[
 * [[

Fot. Andrzej Adamowicz
