# Są dla roślinek bogiem. Szykują się do hodowli marihuany leczniczej. To jedyna taka plantacja w Polsce

- Link: https://tko.pl/122305,2021,09,03,sa-dla-roslinek-bogiem-szykuja-sie-do-hodowli-marihuany-leczniczej-to-jedyna-taka-plantacja-w-polsce
- Published: 2021-09-03T12:57:35+02:00
- Author: Daria Pikulska

**Cannabisland zajmuje się uprawą konopi włóknistej. Przeprowadziliśmy rozmowę z
Piotrem Perzanowskim, który wyjątkowo dba o te rośliny.**

* wywiad

Cannabisland to firma z Warmii i Mazur, a dokładniej z Biskupca, która zajmuje się**
uprawą i skupem konopii włóknistej** (CannabisSativa L).

– Cannabisland tworzy uzdolniony zespół składający się z inżynierów, techników jak
i specjalistów, których nie tylko pracą ale i pasją są konopie. To zamiłowanie sprawia,
że stale podnoszą swe kwalifikacje, by jak najlepiej dbać o te jakże cenne rośliny.
Dbałość na każdym etapie uprawy wpływa na wysoką jakość oferowanych przez nas konopi,
potwierdzoną przez dwa niezależne, akredytowane laboratoria. Dlatego też susz konopny
znajdujący się u nas w sprzedaży jest najwyższej jakości – czytamy w opisie firmy.

Postanowiliśmy dowiedzieć się trochę więcej o uprawie tych roślin. Poniżej przedstawiamy**
rozmowę z jednym z plantatorów** – Piotrem Perzanowskim.

**TKO: Czym zajmuje się firma Cannabisland?**

Piotr Perzanowski: Firma Cannabisland zajmuje się uprawą** konopii włóknistej** (
żeby nie mylić z innymi konopiami). Dążymy do tego, aby roślinki jak najlepiej rosły.

**TKO: Czym są konopie włókniste?**

Piotr Perzanowski: Konopie uprawiamy dla rośliny, dla kwiatostanu. Z tego są tłoczone
olejki, susz albo sprzedawane są kwiaty. My sprzedajemy **półprodukt** – uprawiamy
i przygotowujemy do dalszej odsprzedaży, aby firmy mogły to przetworzyć. Nie sprzedajemy
detalicznie, tylko hurtowo dla firm.

**TKO: Czym jest kwiatostan?**

Piotr Perzanowski: To są te topki, które mają trichomy (gruczoły, których zadaniem
jest wyprodukowanie m.in. olejków eterycznych oraz kannabinoidów – red.) i one są
bardzo żywiczne. Tam jest ten olej, ta żywica zawarta w białych włoskach.

**TKO: Czy uprawiacie tylko CBD?**

Piotr Perzanowski: W tym przypadku tutaj mamy CBD, w innych boksach mamy CBG – w
zależności od uprawy. Mamy pozwolenie na uprawę ok.** 65 odmian** i tymi odmianami
operujemy.

**TKO: Rośliny zawierają THC?**

Piotr Perzanowski: Wielu osobom konopie kojarzą się z czymś niedobrym, nielegalnym
natomiast to nie są te konopie. One** nie zawierają THC**, czyli substancji psychoaktywnych.
One mają inne fajne substancje, czyli CBD, CBM, CBG.

**TKO: Czy na uprawę potrzebne jest pozwolenie?**

Piotr Perzanowski: My uzyskujemy pozwolenie co roku, czyli najpierw do marszałka,
później Urząd Miasta – czy wydaje pozwolenie na uprawę. Takie pozwolenie ważne jest
przez rok, więc co roku trzeba je odnawiać. Musimy zgłaszać areał, pokazać, że jesteśmy
w stanie to zrobić.

**TKO: Czym wyróżnia się uprawa w hali? **

Piotr Perzanowski: Uprawa w hali jest trochę **skomplikowana**. Trzeba roślinom 
stworzyć warunki, czyli być tak naprawdę dla nich bogiem, słońcem, ziemią, nawozami
i my to wszystko im tworzymy. Poczynając od światła, mamy stworzony system, który
imituje wschody i zachody słońca. Te światła działają w górę i w dół – jeżeli roślinki
rosną, światła idą do góry, żeby oszczędzać energię, żeby nie marnować jej, żeby
roślinka cały czas miała taki sam dostęp światła. Doniczki też są specjalne, które
odbijają bardzo dużo światła, więc jest doświetlenie tych roślinek – oszczędzamy
to światło z góry. Te doniczki są też dodatkowo napowietrzane – korzeń napowietrzony
rośnie lepiej, zachowuje się zupełnie inaczej. Jeśli korzeń jest dobry, to roślinka
na górze też fajnie rośnie. Ja to koordynuję, a zajmują się tym inni chłopcy, którzy
rośliny podlewają, sadzą. Dziewczyny później ścinają, trymują. W tej uprawie jest
cały proces technologiczny.

**TKO: Stawiacie na jakość czy na ilość?**

Piotr Perzanowski: Klienci, którzy kupują od nas produkt, chcą mieć czysty produkt.
Jeżeli tłoczą oleje, używają do różnych celów, to nie chcą mieć w nim bakterii, 
nie chcą mieć spleśniałego produktu. My od początku **musimy zadbać o ten cykl uprawowy**,
produkcyjny, żeby tego od początku nie było. Pleśń jest czymś takim, że jak wejdzie
w pierwszą, drugą czy trzecią fazę uprawy, to zostaje już do końca. Nawet jeśli 
wysuszymy produkt, to ta pleśń w nim będzie.

**TKO: Jak osiągnąć najlepszą jakość „towaru”?**

Piotr Perzanowski: Nie chcielibyśmy zdradzać naszych technik. To jest nasze „know-
how”, gdzie każdy dąży do tego, by wyhodować jak najlepszy produkt. Najlepszą jakość
można osiągnąć lampami imitującymi wschody i zachody słońca, dozowaniem dwutlenku
węgla, przepływem wiatru, poprzez podlewanie, temperaturę. Jest **wiele czynników**
i my to badamy i pilnujemy, żeby ten proces cały czas był taki sam lub jeszcze lepszy.
Zmiana temperatury powoduje, że jest większe parowanie, większy odzysk wody i roślinki
inaczej rosną. My musimy tego wszystkiego pilnować.

**TKO: Czy Wasza plantacja jest największa w Polsce?**

Piotr Perzanowski: Nie spotkaliśmy jeszcze tak dużej uprawy. Wiele firm zaczyna,
mówię o indoorze (czyli uprawa w hali – red.). Wiele osób zaczyna uprawę w hali,
bo liczą na tę medyczną marihuanę natomiast upraw na taką skalę jeszcze nie widzieliśmy.
Być może są to problemy finansowe, bo wiele firm pozyskuje środki z rynku zewnętrznego
i te firmy zaraz zaczną się pojawiać. Na dzień dzisiejszy nie widzieliśmy takiej
uprawy jak nasza. My się wzorowaliśmy na uprawach w Stanach, Kanadzie, mamy kontakt
z ludźmi na całym świecie, którzy nam doradzają. Eksperymentujemy również sami. 
Myślę, że **w Polsce dopiero się to rodzi**.

**TKO: Jak wygląda praca na plantacji?**

Piotr Perzanowski: Tak jak wcześniej wspomniałem, w firmie zatrudnionych jest kilkanaście
osób – od księgowej, poprzez chłopaków, którzy głównie zajmują się sadzeniem i podlewaniem
roślinek. Potem te rośliny przechodzą w ręce dziewczyn, które starannie je trymują,
odcinają listki – przygotowują produkt, który potem trafia do skarbca, gdzie leżakuje.
Dodatkowo mamy dwóch fachowców technicznych, którzy podłączają lampy, regulują stoły.

**TKO: Kim jest Grower?**

Piotr Perzanowski: Akurat u nas jest trzech takich chłopaków. Są to osoby, które
od początku do końca dbają o rośliny – sprawdzają kondycję roślinek, wiedzą kiedy
roślina choruje, a kiedy ma dobrą kondycję, ile wody i nawozów trzeba jej dać. [Stosujemy nawozy](https://tko.pl/245072,2024,08,12,nawozy-do-trawnika-ktore-stosuje-sie-poznym-latem)
organiczne, więc jest z tym trochę pracy – jeżeli nawozy poleżą dwa czy trzy dni,
to zaczynają fermentować. **Grower** jest takim plantatorem, który pielęgnuje roślinki
od nasionka do ścięcia.

**TKO: Zatrudniacie farmaceutę?**

Piotr Perzanowski: Główny Inspektorat Farmaceutyczny tego od nas wymaga, ponieważ
mamy aspiracje do medycznej marihuany. Farmaceuta w naszym** laboratorium **bada
różne parametry tych roślinek, ale też wody i gleby.

**TKO: Czym jest matecznik? **

Piotr Perzanowski: To jest taki jakby pierwszy etap życia roślinki. W tym pomieszczeniu
roślinki zaczynają swój żywot – od małego nasionka. To jest przedszkole dla naszych„
dziewczynek”, bo głównie są to dziewczyny – **eliminujemy osobniki męskie**, żeby
nie zapylały nam tych „dziewczynek”, żeby nie pojawiały się nasiona, tylko żeby 
był czysty kwiatostan bogaty w olej CBD.

**TKO: Jesteście gotowi na uprawę medycznej marihuany?**

Piotr Perzanowski: W naszym przypadku praktycznie od zera możemy wystartować z marihuaną
medyczną. Przygotowujemy całą infrastrukturę pod to, żeby tę **medyczną marihuanę**
wprowadzić, czyli systemy GMP, śluzy i wiele innych elementów. Teraz one niby nie
są nam potrzebne, ale jeżeli wejdzie tu marihuana medyczna, to my będziemy już przygotowani.
Wystarczy nam wtedy zamienić nasionka i niczym więcej to się nie różni. Oczywiście
współpracujemy już z zagranicznymi firmami, które robią te genetyki, tam mogą to
robić. Przygotowują całą technologię tej roślinki i my, jak będzie to możliwe, zakupimy
ten materiał i podmienimy nasionka. Infrastruktura, trymowanie i inne elementy zostaną.
Zostanie też laboratorium, które wyposażymy w przyszłości w tłocznię olejów.

**TKO: Czym jest skarbiec?**

Piotr Perzanowski: Skarbiec, sejf – zależy jak to nazwać – mamy sejf oddzielnie,
tutaj mamy skarbiec. Jest to pomieszczenie, w którym przetrzymujemy już gotowy produkt–
wysuszony, przetrymowany i gotowy do sprzedaży. Jest to w skarbcu, bo jest to jakaś**
wartość i znowu wymogi, bezpieczeństwo**. Instytucje tego od nas wymagają, żeby 
chronić ten produkt, dlatego mamy drzwi pancerne i tak to wygląda.

**TKO: Ile „towaru” produkujecie?**

Piotr Perzanowski: Generalnie z roślinki uzyskuje się ileś gram, więc my z chłopakami
operujemy w gramach natomiast **w skali roku jest to kwestia setek kilogramów**.
Planujemy rozbudowę hali o kolejne 3,5 tys. metrów i tam w skali całego roku będzie
to kilka ton.

**TKO: Zamierzacie szukać inwestorów, aby się rozwijać?**

Piotr Perzanowski: Tak, będziemy szukać inwestorów, dlatego że te ilości, które 
teraz hodujemy nie są duże. Nasze plany są, robimy już projekty budowlane na rozbudowę
naszej uprawy i rozmawiamy z firmą, która pozyskuje pieniądze z crowdfundingu (finansowania
społecznościowego – red.), czyli setki czy tysiące osób będą mogły zostać naszymi
akcjonariuszami. Do tego dążymy, a mniej więcej za dwa miesiące ruszymy z całą akcją.
Jak zdobędziemy te pieniądze, to **będziemy dalej się rozwijać**.
