# Pogrzeb bohatera. Słowa mamy Ernesta wypowiedziane w kościele łamią serce

- Link: https://tko.pl/120989,2021,08,13,pogrzeb-bohatera-slowa-mamy-ernesta-wypowiedziane-w-kosciele-lamia-serce
- Published: 2021-08-13T20:22:41+02:00
- Author: Redakcja TKO

14-letni Ernest Banach, który utonął ratując dwóch porażonych żeglarzy, został pochowany
w Jeżach koło Pisza. Bohaterskiego chłopca prezydent pośmiertnie odznaczył medalem„
Za ofiarność i odwagę”. Na ceremonię pogrzebową przyszły tłumy ludzi, zarówno znajomych
jak i obcych, poruszonych tragedią chłopca. W uznaniu zasług chłopca na ceremonię
pogrzebową przesłano wieniec pogrzebowy i medale.

Przy trumnie Ernesta przez całą mszę stali młodzi zawodnicy Klubu Sportowego Mazur
Pisz. Ernest był kapitanem tej drużyny i został pochowany ubrany w piłkarski strój.
Koledzy na trumnie położyli koszulkę z numerem 9 i nazwiskiem chłopca. Wartę pełnili
też strażacy i policjanci. Na cmentarz trumnę niesiono przy dźwiękach strażackiej
orkiestry. Na cmentarzu młodzi piłkarze odpalili świece dymne.

„Byłeś pełen humoru, każdego umiałeś rozśmieszyć i choć byłeś najlepszym uczniem
w szkole, a tacy zwykle kolegów nie mają, to ty byłeś lubiany przez wszystkich” –
mówiła koleżanka z szkoły podstawowej, która pozostała z nim w bliskiej relacji.

Ernest zginął, gdy zobaczył, że w rzece Pisie topią się dwaj mężczyźni, którzy wpadli
do wody z jachtu. Chłopak bez wahania rozebrał się i wskoczył do wody, ratując jednego
z poszkodowanych. Z powodu niewyjaśnionej przyczyny chłopak zniknął pod wodą i zginął.

„To, co zrobił Ernest było impulsem miłości. Tylko człowiek, który ma Boga w sercu
zdolny jest do takiego czynu” – mówił podczas homilii ksiądz i pytał zebranych „
kto z nas by tego dokonał, bez smartfona, bez aplikacji +Ratunek+”.

Biskup pomocniczy Ełcki Adrian Glabas powiedział, że czyn chłopca „jest tak bohaterski,
że bez wątpienia Ernest jest w niebie”.

Jeden z uczestników ceremonii pogrzebowej zwrócił uwagę, że na ceremonii pogrzebowej
nie pojawił się nikt z załogi jachtu, której pomoc niósł Ernest. „Przecież ich było
na tej łodzi sześcioro, każdy z nich ma rodziny, ktoś z nich mógł przyjść tu i podziękować,
oddać chłopcu cześć. Ksiądz mówił, że kto chce może zabrać głos, a nikt z tej załogi
się nie pojawił. Wstyd” – mówiła jedna z uczestniczek ceremonii.

Klub sportowy, w którym grał Ernest, w sobotę ma zaplanowany mecz. Mama jednego 
z zawodników powiedziała, że koledzy z drużyny bardzo przeżywają tragedię i nie 
mogą uwierzyć w to, co się stało.

Źródło: PAP
