# Coraz więcej pracodawców w regionie zalega z wypłatami

- Link: https://tko.pl/111559,2014,12,27,coraz-wiecej-pracodawcow-w-regionie-zalega-z-wyplatami
- Published: 2014-12-27T13:55:02+01:00
- Author: Redakcja TKO

**Okręgowy Inspektorat Pracy w Olsztynie alarmuje: w 2013 roku o ponad 1,3 mln zł
wzrosła kwota niewypłaconych wynagrodzeń w zakładach pracy Warmii i Mazur. Zwiększyła
się też liczba pracowników, którzy nie dostali pensji lub otrzymali ją z opóźnieniem.
Łącznie pracodawcy nie wypłacili 4,8 mln zł.**

W 2012 roku inspektorzy Okręgowego Inspektoratu Pracy w Olsztynie wydali w 74 zakładach
z terenu Warmii i Mazur 186 decyzji nakazujących wypłacenie 2,3 tys. pracownikom
zaległych wynagrodzeń lub innych świadczeń pieniężnych na kwotę ponad 3,5 mln zł.
Rok później suma ta wzrosła, bo inspektorzy stwierdzili niewypłacenie pracownikom
ponad 4,8 mln zł. W celu wyegzekwowania wynagrodzeń w 73 zakładach inspektorzy wydali
217 decyzji nakazujących uregulowanie należności wobec 2 901 osób. Dotychczas, w
wyniku wykonania decyzji inspektorów, pracownikom wypłacono niemal 3 mln zł. W związku
ze stwierdzonymi nieprawidłowościami dotyczącymi niewypłacania wynagrodzeń i innych
świadczeń, inspektorzy pracy w 2013 roku wymierzyli w 152 regionalnych zakładach
180 kar grzywny na kwotę niemal 210 tys. zł oraz skierowali do sądów 28 wniosków
o ukaranie.

**Jakie branże nie płacą? Wszystkie!**

Jacek Żerański, rzecznik Okręgowego Inspektoratu Pracy w Olsztynie dodaje, że statystki
dotyczą jedynie umów o pracę zawartych na podstawie kodeksu pracy.

– Dlatego trudno ocenić, ile tak naprawdę pracodawcy są dłużni swoim pracownikom.
Nasze statystki nie obejmują umów cywilno-prawnych, czyli umów o dzieło czy umów
zlecenia, a więc skala problemu może być większa. W gestii sądów cywilnych pozostaje
rozstrzyganie tych sporów – wyjaśnia Jacek Żerański. – Jeśli chodzi o branże, które
mają problem z wypłacalnością, to nie ma tutaj żadnej reguły. Firmy z każdego sektora
zalegają z wypłatami.

Największe problemy w minionym roku miała m.in. firma spożywcza z [Ostródy](https://tko.pl/ostroda),
zajmująca się produkcją makaronów. Pracodawca zalegał z wypłatami za jeden miesiąc
na kwotę 150 tys. zł. Wówczas wypłaty nie dostało 121 pracowników. Co więcej pracodawca
nie wypłacił podwładnym, z którymi rozwiązano umowę o pracę, ekwiwalentu za niewykorzystane
urlopy (ponad 5,6 tys. zł), a jedna z pracownic niemal przez dwa lata otrzymywała
zaniżoną o 200 zł pensję.

Z kolei w zakładach mięsnych w Jezioranach interwencja okręgowego inspektora pracy
umożliwiła wypłatę 220 tys. zł dla 71 pracowników. W innym przypadku kontrola inspektora
pracy w firmie zajmującej się naprawą łodzi w [Giżycku](https://tko.pl/gizycko) 
wykazała nieprzestrzeganie przepisów prawa pracy dotyczących wypłacania wynagrodzeń
i innych świadczeń pieniężnych. Interwencja spowodowała m.in. wypłacenie spóźnionych
pensji 23 pracownikom. Łącznie zakład zalegał z wypłatą ponad 28 tys. zł. We wszystkich
omawianych przypadkach, oprócz nakazu wypłaty należności, inspektorzy nałożyli na
pracodawców mandaty.

**Czułem się jak niewolnik**

Pan Krzysztof (imię zmienione) pracował w jednej z instytucji publicznych na terenie
[Olsztyna](https://tko.pl/olsztyn) w 2013 roku. Z pracodawcą związał się umową zlecenie,
bo ten finansował jego pracę z projektu realizowanego z funduszy unijnych.

– Niejednokrotnie czekałem na wypłatę kilka miesięcy – tłumaczy poszkodowany. – 
Za każdym razem tłumaczono to czynnikami zewnętrznymi, np. nierozliczeniem przez
instytucję przekazującą pieniądze unijne wniosku o płatność. Nikogo nie interesowało,
że nie mam na życie, że na święta Bożego Narodzenia zostałem bez pieniędzy. W zasadzie
regularne wypłaty otrzymywałem tylko na początku pracy, a potem, z miesiąca na miesiąc,
było coraz gorzej. Biorąc pod uwagę, jaka jest sytuacja na rynku pracy, nie miałem
specjalnie wyjścia i tkwiłem tam, czując się jak niewolnik. Pracodawca, który miał
budżet wynoszący kilkaset milionów, nie chciał mi zapłacić z innych środków, tłumacząc
się niejasnymi przepisami. A przecież wystarczyłaby odrobina dobrej woli.

Doktor Grażyna Spytek-Bandurska, ekspert ds. stosunków pracy i rynku pracy mówi,
że czynników wpływających na opóźnienia w wypłatach pracowników może być wiele, 
m.in. zła koniunktura gospodarcza, niekorzystne regulacje prawne dotyczące prowadzenia
działalności gospodarczej czy też zła polityka firmy.

– Niektóre z podmiotów gospodarczych nie zachowują rezerwy finansowej na wypłatę
wynagrodzeń, nie przewidując tym samym ewentualnych problemów, mogących wystąpić
w kontaktach np. z kontrahentami, którzy nie regulują należności wobec firmy – mówi
doktor Grażyna Spytek-Bandurska. – Zdarza się też tak, że pieniędzmi przeznaczonymi
na wypłaty firma kredytuje swoją działalność, oszczędzając tym samym na pracownikach.

 rak
