# Piękne kobiety, cadillac i rock and roll w Olsztynie

- Link: https://tko.pl/110540,2014,05,26,piekne-kobiety-cadillac-i-rock-and-roll
- Published: 2014-05-26T10:07:08+02:00
- Author: Redakcja TKO

**W najbliższy piątek (30.05.) w Klubie Amnezja odbędzie się impreza  [Rock’n’Roll Pin Up Party + Burnin’ Hearts + Binge](https://www.facebook.com/events/244776072391218/?source=1).
Koniec maja w Olsztynie zapowiada się bardzo „rokendrolowo”. O imprezie, pięknych
dziewczynach i gitarowym graniu rozmawiamy z Magdaleną Miszewską, organizatorką 
imprezy. **

**– Czym jest pin up? **

– Samo określenie „pin up” zostało wprowadzone do języka angielskiego w latach czterdziestych,
chociaż używano go już wcześniej. „Pin Up Girl” to dosłownie „dziewczyna do przypięcia”.
W dużym skrócie chodzi o wizerunki dziewcząt uchwyconych z jednej strony niewinnych,
ale z drugiej w jednak dość odważnych pozach, które pojawiały się na przykład na
plakatach czy pocztówkach. I taki poster można było sobie właśnie przypiąć do ściany
i podziwiać. Takie wizerunki ulubionych aktorek towarzyszyły żołnierzom. Oczywiście
pin up nie pojawiło się znikąd i nie zniknęło zaraz po wojnie, ale nie będziemy 
tu analizować całego zjawiska. Przykłady, hmm. Jako pierwsza przychodzi mi do głowy
słynna Bettie Page, która pozowała też do rozbieranych sesji. Ale skoro nasza zabawa
polega na ubieraniu się w stylu dziewcząt z obrazka, to lepiej sięgnąć do innych
inspiracji. Warto obejrzeć zdjęcia Rity Hayworth, Marilyn Monroe czy Betty Grable.
Współcześnie z tego stylu czerpią na przykład Dita Von Tease, Christina Aguilera.
ale też Beyonce. Widziałeś teledysk do „Why Don’t You Love Me”?

Moda lat 50-tych ładnie podkreśla kobiecą sylwetkę i daje możliwość wyboru. Może
stać się dziewczyną z sąsiedztwa w słodkiej rozkloszowanej sukience, albo uwodzicielką
w dopasowanej ołówkowej spódnicy i drapieżnej bluzce z dekoltem.

**– Czy wraca moda na pin up?**

– Każda moda kiedyś wróci. Wydaje mi się, że możemy mówić o dużym zainteresowaniu
modą lat 50-tych. Bez problemu znajdziemy ubrania stylizowane na tamte czasy w odzieżowych
sieciówkach czy sklepach z wyposażeniem wnętrz. Istnieje też trochę polskich blogów
poświęconych modzie retro, gdzie lata 50-te także się pojawiają. Swoją drogą mam
wrażenie, że blogi też przeżywają swój rozkwit. Wśród współczesnych modelek pin 
up znajdziemy Polki. Scena burleskowa również zaczyna się u nas rozkręcać. W Warszawie
działa prężnie, a i w Olsztynie ostatnio można było zobaczyć burleskowy spektakl.
Dodajmy do tego osoby związane z kulturą rockabilly i psychobilly i okazuje się,
że mimo jest to nisza, to chyba całkiem spora.

**– Opowiedz coś o konkursie, który odbędzie się w trakcie imprezy.**

– Konkurs na Najpiękniejszą Pin Up Girl to nie są jakieś bardzo poważne wybory. 
Chodzi przede wszystkim o dobrą zabawę i zachęcenie dziewczyn, żeby wyciągnęły najładniejsze
kiecki z szafy. Często jest tak, że w najfajniejszych ubraniach chodzimy bardzo 
rzadko, trzymając je na specjalne okazje. To jest właśnie ta okazja i pretekst, 
żeby założyć niebotycznie wysokie obcasy i umalować usta na czerwono. Ale chociaż
wszystko będzie na luzie, to nie znaczy, że nie będzie nagród. W puli są bony rabatowe
od polskich firm odzieżowych związanych z kulturą rock and rollową – Lady Carotta,
Greta Vintage Store, Hot Ball, ale też karnet na zajęcia pole dance i kupon do wykorzystania
w barze. A konkurs na Najpiękniejszą Pin Up Girl nie będzie jedyną zabawą, więc 
mam nadzieję, że uda nam się obdarować co najmniej kilka osób.

**– Burnin Hearts najwidoczniej lubią grać w Olsztynie, bo koncertują w stolicy 
Warmii regularnie. Czy [Olsztyn](https://tko.pl/olsztyn) to „rokendrolowe” miasto,
które w sercu ma cadillaca?**

– Bardzo bym chciała, żeby tak było. Wydaje mi się, że serce Olsztyna mogłoby bić
w „rokendrolowym” rytmie. Przynajmniej od czasu do czasu. Odbiorców tej muzyki trochę
tu jest, ale nie trzeba być zadeklarowanym fanem takiego brzmienia, żeby dobrze 
się przy nim bawić. Doskonale pokazują to koncerty Burnin’ Hearts. Przychodzą na
nie naprawdę różni ludzie, w różnym wieku i jeśli nawet na początku tylko nieśmiało
ruszają głowami, to zazwyczaj kilkanaście minut wystarcza, żeby pod sceną zaczęły
wirować spódnice. A panowie lubią grać u nas i wcale się z tym nie kryją. Mają tu
sporo fanów i znajomych, ale wcale nie jest tak, że na każdym koncercie można spotkać
te same twarze. I bardzo mnie to cieszy, bo chciałabym, żeby takie imprezy odbywały
się częściej. Gitarowe granie ma się u nas całkiem nieźle, hip hop chyba też, imprezy
elektroniczne przeżywają jakiś renesans, na koncerty hardcore-punkowe ludzie chodzą,
czemu by nie spróbować z rock and rollem? Jacyś miłośnicy kultury amerykańskiej 
muszą w Olsztynie mieszkać, skoro taki na przykład zespół Binge często grywa koncerty
i mamy też drużynę futbolową Olsztyn Lakers. Coś musi w tym być.

**– Może zaprosisz na piątkową imprezę czytelników Kuriera Olsztyńskiego? Dlaczego
warto spędzić pierwszy dzień nadchodzącego weekendu w Amnezji?**

– Dziewczyny! Wyciągnijcie z szafy najładniejsze kiecki i najwyższe obcasy. Chłopaki!
Wypastujcie buty, a we włosy wetrzyjcie najlepszą pomadę. Taka noc, jak ta, nie 
zdarza się często. Specjalnie dla Was zagrają chłopaki z Binge i Burnin’ Hearts.
Po koncercie z głośników poleci najlepszy rock and roll, a zabawie i tańcom nie 
będzie końca. Na kilka godzin przeniesiemy Was w amerykańskie lata 50te i obiecuję,
że nie będziecie żałować. 3o maja widzimy się w Klubie Amnezja i nie przyjmuję żadnych
wymówek.

Kurier Olsztyński objął patronat nad imprezą. 

KM
