# BWA zaprasza na wystawy w marcu

- Link: https://tko.pl/11013,2016,03,02,bwa-zaprasza-na-wystawy-w-marcu
- Published: 2016-03-02T09:10:56+01:00
- Author: Redakcja TKO

**BWA Galeria Sztuki w Olsztynie serdecznie zaprasza na wernisaż wystawy „Dobrze
już było” Bettiny Bereś, który odbędzie się 3 marca o godz. 18:00 w siedzibie galerii–
Piłsudskiego 38, Olsztyn.**

Choć tytułowe sformułowanie najczęściej słyszymy u lekarza i zazwyczaj nie zapowiada
ono niczego dobrego, lub co najmniej świadczy o tym, że nie jesteśmy już najmłodsi,
w przypadku wystawy Bettiny Bereś w olsztyńskim BWA, zapowiada ono coś zgoła innego.
Obszerna prezentacja prac artystki jest, jak wskazuje tytuł, podróżą do czasów już
minionych. Jednak jej charakter jest na wskroś współczesny. Artystka odkrywa przed
nami swoje archiwum: prywatnych wspomnień, rodzinnych zdjęć, prac powstałych od 
lat 80. do dnia dzisiejszego, a w nich katalog przedmiotów, które jak Proust’owskie
magdalenki wywołują wspomnienia i przywołują zapomniane historie. Wszystkie te elementy
łączą się w niezwykle sensualną opowieść o czasie i pamięci.

Prezentowane na wystawie prace powstawały często w odległych od siebie dekadach.
Syntetyczne portrety z wczesnych lat 90. zestawione zostały z najbardziej rozpoznawalnymi
obrazami artystki przedstawiającymi przedmioty codziennego użytku: lampę, wazę na
zupę, syfon czy wannę powstałymi w pierwszych latach XXI wieku. Towarzyszyć im będą
powstające aktualnie hafty i realizacje przestrzenne. Ostatnie prace artystki przywołują
osoby jej przodków, których losy zostają zamknięte w utrwalonych na fotografiach
wizerunkach i lakonicznych zdaniach, wyszywanych przez artystkę na pościeli małżeńskiego
łoża, czy na obrusach stołu rodzinnego. Podsumowanie burzliwych niekiedy biografii
w krótkiej frazie, zamiast poczucia spokoju i zrozumienia, wywołuje sprzeciw. Wizerunek
staje się więzieniem tak jak zbyt szczegółowa forma zamyka potencjalność przedmiotu.
Jednak realizacje Bettiny Bereś nigdy nie są jednoznaczne.

I tak widząc przedstawiony na obrazie zwykły na pozór syfon, nie znajdujemy w nim
jedynie eleganckiego przedmiotu z przeszłości. Tworzone przez artystkę wizerunki
dominują przestrzeń. Ich intensywność wynika z niejednoznaczności. Wydobywające 
się niekiedy wprost z surowego płótna obiekty o uproszczonych kształtach, są jak
fantomy istniejące pomiędzy idealnym wizerunkiem a realnością przedmiotu. Stają 
się w ten sposób narzędziami do aktywowania pamięci nie narzucając jednocześnie 
konkretnych zdarzeń i sytuacji. Przywołują wspomnienia, odruchy i pozawerbalne skojarzenia
zapisane w doświadczaniu przedmiotu, które układają się w indywidualne opowieści.
Obraz syfonu przywołuje chłód metalu, smak wody, kogoś kto go używał, miejsca w 
których zwykle stał. Zamknięte zaś w krótką sentencję dzieje prababki stają się 
synonimem losu jednostki uwikłanej w historyczne, społeczne i kulturowe uwarunkowania.
Melancholia, którą przynoszą wraz z sobą prace Bettiny, nie ma w sobie nic gorzkiego.
Jest jak pamięć poprzedniego lata. Pamięć zniekształcająca obrazy, pozbawiająca 
przedmioty szczegółów, upraszczająca relacje. Dlatego realizacje Bettiny Bereś nie
są tęsknotą za prostotą dawnego życia, a afirmacją logiki pamięci – porządku, który
nie jest obiektywny, który wypiera lub wyolbrzymia, który poddaje się emocjom i 
tworzy przestrzeń dla indywidualnych historii.

W przeciwieństwie do klasycznych dzieł autobiograficznych, szukających w poprzednich
pokoleniach splotów wydarzeń wiodących bezpośrednio do narodzin autora i konstruujących
jego tożsamość, opowieść Bettiny Bereś daleka jest od egotyzmu. Pierwszoplanowym
bohaterem snutej poprzez wystawę historii jest bowiem czas, a narracja daleka jest
od liniowej fabuły opartej na jednoznacznym następstwie przyczyn i skutków. Poszczególne
realizacje artystki układają się w konstelacje znaczeń i budują napięcie pomiędzy
tym co zazwyczaj rozpoznajemy jako stałe i niezmienne, a tym co pozornie ulega bezustannym
transformacjom. / Magdalena Kownacka

Bettina Bereś o sobie:

Wychowałam się przy kuchennym stole pomalowanym w pomarańczowo-czarne paski szerokości
ok. 3cm, przy którym toczyła się wieczna dyskusja o sztuce, awangardzie i najwyższych
wartościach.
 Nie zostałam historykiem ani krytykiem sztuki, współtworzyłam jednak
dwie galerie: Zderzak i Otwartą Pracownię. Jestem artystką, malarką, hafciarką.

Wystawa czynna od 3 marca do 3 kwietnia w sali głównej.

Kuratorka: Magdalena Kownacka

**BWA Galeria Sztuki w Olsztynie serdecznie zaprasza na wernisaż wystawy „Syreni
śpiew” Izy Moczarnej-Pasiek, który odbędzie się 8 marca o godz. 18:00 w siedzibie
galerii – Piłsudskiego 38, Olsztyn.

Projekt SYRENI ŚPIEW zaprosił dojrzałe kobiety do refleksji nad swoją kobiecością.
Do spojrzenia na różne jej aspekty i odnalezienia granicy pomiędzy tym, co własne/
osobiste, a tym, co narzucone przez kulturę i społeczeństwo. Przez okres dziesięciu
miesięcy spotykałyśmy się w gościnnej przestrzeni Bałtyckiej Galerii Sztuki Współczesnej,
gdzie dyskutowałyśmy, śmiałyśmy się, płakałyśmy, spierałyśmy, czytałyśmy, śpiewałyśmy
i oddychałyśmy świadomie, eksplorując różne obszary kobiecości i badając ich granice.
Naszym odkryciom nadawałyśmy fizyczny kształt poprzez akt twórczy, korzystając z
form działania stereotypowo kojarzonych ze słowem „babcia” (dzierganie, szycie, 
gotowanie, haftowanie, pieczenie ciastek, lepienie pierogów).

 Iza Moczarna-Pasiek. Artystka, fotografka, feministka. W swoich projektach walczy
ze stereotypowym postrzeganiem kobiecości. Ukazuje obszary kobiecego życia ukryte
za zasłoną tabu zbudowanego przez religię i kulturę polskiego społeczeństwa. Jest
autorką pierwszego w Polsce „Kalendarza Amazonek 2005”, w którym kobiety po mastektomii
pozują do aktów, projektu „Cięcie”, w którym modelkami są łyse kobiety czy „Hardej
Wenus”, gdzie przed obiektywem rozbierają się kobiety większych rozmiarów.

Wystawa czynna od 8 marca do 10 kwietnia w sali kameralnej.
 Współpraca: Bałtycka
Galeria Sztuki Współczesnej w Słupsku
