# Zagraniczny student jechał bez biletu. W autobusie doszło do przepychanki

- Link: https://tko.pl/109616,2014,04,08,student-z-arabii-saudyjskiej-jechal-bez-biletu-w-autobusie-doszlo-do-przepychanki
- Published: 2014-04-08T19:53:03+02:00
- Author: Redakcja TKO

**W autobusie linii nr 9 doszło w poniedziałek do szamotaniny między studentem a
kontrolerami biletów. Na miejsce została wezwana policja. **

W poniedziałek w autobusie linii 9 doszło do awantury między studentami a kontrolerami
biletów z firmy „Reflex”. W trakcie kontroli okazało się, że jeden z mężczyzn nie
miał ważnego biletu. Nie chciał przedstawić dokumentu tożsamości. Według kontrolerów
próbował uciec i odepchnął pracownika firmy „Reflex”. Ten zatrzymał go i student
w trakcie szamotaniny uderzył się głową i otarł naskórek. Na miejsce została wezwana
policja.

– Policja przyjechała na miejsce, żeby potwierdzić dane studenta pochodzenia arabskiego.
Wstępnie nie mamy podstaw, żeby wszczynać śledztwo. Jeżeli, któraś ze stron będzie
chciała wystąpić na drogę prawną, może to zrobić cywilnie – mówi Krzysztof Wasyńczuk
z Komendy Miejskiej Policji.

O całej sprawie został poinformowany również Zarząd Dróg Zieleni i Transportu.

– Analizujemy monitoring z autobusu, który przekażemy prokuraturze i policji – mówi
Paweł Pliszka ZDZiT.

Co na to wszystko firma, w której zatrudnieni są kontrolerzy sprawdzający bilety
w [olsztyńskich](https://tko.pl/olsztyn) autobusach?

– Ze wstępnych ustaleń wynika, że pasażer pochodzenia arabskiego nie posiadający
ważnego biletu na przejazd, podczas wykonywania czynności służbowych przez kontrolerów,
użył siły wobec jednego z nich wpychając go z autobusu. W tej sytuacji, po wyrwaniu
kontrolerowi dokumentów i siłowym przemieszczeniu go przez pasażera poza autobus,
kontroler, zgodnie z przysługującymi ustawowymi uprawnieniami, ujął pasażera i oddał
go w ręce Policji, która podjęła czynności zmierzające do ustalenia jego tożsamości.
Podczas zajścia pasażer doznał urazu, co jest głównym elementem podlegającym wyjaśnieniu,
w jakich okolicznościach i w którym momencie do niego doszło – mówi Dawid Badzioch
z firmy „Reflex”.

Niestety nie udało nam się skontaktować ze studentem, aby wysłuchać jego wersji 
wydarzeń.

 

 
