# A wy jak wagarowaliście?

- Link: https://tko.pl/109271,2014,03,21,a-wy-jak-wagarowaliscie
- Published: 2014-03-21T12:03:42+01:00
- Author: Redakcja TKO

**Na fosie, w parku, w Kortowie, w domu – tak spędzali absolwenci olsztyńskich szkół
średnich pierwszy dzień wiosny. **

Dzień wagarowicza – wyczekiwany przez uczniów przez całą zimę. Pierwszy dzień wiosny,
który należy uczcić kontrolowanym buntem. Policjanci wyłapują wagarowiczów, nauczyciele
karzą za nieobecność w ten dzień – a tradycja wśród młodzieży nie ginie.

**Karol, lat 36, absolwent V LO **

– Urodziłem się w dzień wagarowicza, więc od pierwszej klasy mogłem bezkarnie nie
chodzić w ten dzień do szkoły. Nie pamiętam, żeby w ten dzień główna atrakcją było
picie alkoholu.

**Piotr, lat 26, absolwent I LO **

– Najbardziej lubiłem dzień wiosny witać z gitarą na Staromiejskiej. śpiewałem SDM
i uśmiechałem się do każdego przechodnia. Uśmiech w drugą stronę był najlepszą zapłatą
za moje granie, jaką mogłem sobie wymarzyć

**Michał, lat 30, absolwent II LO**

– Zawsze najważniejsza była fosa. Jak szło się na wagary, to zawsze do amfiteatru.
Zobaczyć ilu jest znajomych. Podbić i pogadać. Dzień wagarowicza kojarzy mi się 
z nudnymi akademiami w liceum i koncertami. Oczywiście piło się alkohol, ale bez
przesady.

**Aleksandra, lat 20, absolwentka IV LO**

–  Zbieraliśmy się o ósmej całą klasą pod szkołą. Sprawdzaliśmy czy przypadkiem 
ktoś z klasy nie zdecyduje się na ojscie do szkoły. Później szliśmy na starówkę,
albo na „oczyszczalnię”. Piliśmy piwko i cieszyliśmy się wolnością. Czasami szliśmy
też większą grupą do Kortowa. Rozpalaliśmy ogniska.

Kurier [Olsztyński](https://tko.pl/olsztyn) oczywiście nie popiera uciekania z lekcji,
picia piwka pod chmurką. Choć kto by nie chciał na chwilę znowu mieć naście lat 
i uciec z lekcji na fosę?
