# Olsztyn w obiektywie smartfona

- Link: https://tko.pl/109092,2014,03,12,olsztyn-w-obiektywie-smartfona
- Published: 2014-03-12T12:05:38+01:00
- Author: Redakcja TKO

**Swoimi zdjęciami dzielą się studenci, licealiści, urzędnicy, wykładowcy. Tagiem
Olsztyn oznaczonych jest prawie 20 tysięcy zdjęć zrobionych za pomocą aplikacji 
Instagram. Poznajcie trójkę olsztyńskich „Instagramersów”. **

Instagram to aplikacja, dzięki której każdy użytkownik może szybko obrobić zrobione
przez siebie zdjęcia i podzielić się nimi z milionami użytkowników na całym świecie.
Każdą fotografię dodaną za pomocą aplikacji można bez problemu udostępniać na istniejących
portalach społecznościowych i platformach blogowych.

Jak „instagramują” Olsztynianie? Wystarczy wpisać w wyszukiwarkę aplikacji _#olsztyn_
i pojawią się zdjęcia, które powstały w stolicy Warmii i Mazur. Zapytaliśmy trójkę
aktywnych użytkowników Instagramu o ich inspiracje i pomysły na migawki z życia 
Olsztyna.

**Marcin Kierul – pracownik Urzędu Miasta w Olsztynie ([@marcinka13](http://instagram.com/marcinka13),
[@miastoolsztyn](http://instagram.com/miastoolsztyn), [@igersolsztyn](http://instagram.com/igersolsztyn))**

– Każdy ma jakieś zainteresowania, konika, hobby. Ja poza słuchaniem muzyki, zabawą
w akwarystykę – lubię robić zdjęcia. Oczywiście normalnie zdjęcia robię lustrzanką,
ale od czasu spotkania z Jarkiem Marciukiem, pierwszym Instagramersem w Polsce, 
zacząłem wykorzystywać też smartfona. Założyłem konto na Instagramie i zrozumiałem
jak fajna może to być zabawa, a zarazem promocja miasta, czy nawet jakiejś marki.
Jestem też założycielem #igersolsztyn ekipy, w której może być każdy, wystarczy 
tylko „hashtagować” swoje zdjęcia za pomocą tagu #igersolsztyn. Jest też konto #
miastoolsztyn, które także prowadzę, ale to już konto miejskie, gdzie w miarę możliwości
staram się dodawać zdjęcia z imprez, spotkań i promować miasto. Najważniejsza jednak
jest zabawa i to ze dzięki „hashtagom” możemy pokazywać swoje miasto w świecie. 
Niebawem planuję zorganizować tematyczny „igersmeeting” i mam nadzieję, że spotkają
się na nim wszyscy Instagramersi z Olsztyna. 

**Emilia – doktorantka na Wydziale Humanistycznym UWM ([@cholerazkromera](http://instagram.com/cholerazkromera))**

– No wrzucam zdjęcia jak na przykład złamię sobie palec na techno, jak pierwsze 
kwiatki na Grunwaldzkiej wyrosną. Wiesz, odgłosy robaków, zapiski mumii – albo idę
sobie przez Nidzicę, a tam leży zdjęcie wycięte z jakiejś książki na chodniku w 
smutnym mieście [Nidzica](https://tko.pl/nidzica). Mieście partnerskim Detroit, 
a na chodniku taki pan się uśmiecha. Ja nigdy nie miałam aparatu jako dziecko, a
potem dostałam od kolegi analogowy, a z nim to zawsze były problemy. Dałam do wywołania
zdjęcia, a tam nic, aż się popłakałam. Smartfona zawsze masz przy sobie i to jest
chyba największy atut. Plus oczywiście filtry. Zrobisz zdjęcie, nałożysz kolory 
i każda kałuża wygląda jak jezioro w Norwegii. Kiedyś miałam taką śmieszna historie,
ze zrobiłam zdjęcie zaspy, która wyglądała jak spienione fale, a jakiś surfer z 
Kalifornii to polubił.

**Michał Liszewski – student gospodarki przestrzennej na UWM ([@iammehow](http://instagram.com/iammehow))**

– Od dziecka interesowałem się tworzeniem i kreowaniem, stąd też lubię fotografować.
Nie mam wysokiej jakości aparatu, zdjęcia robię telefonem. Do „instagramowania” 
zachęcił mnie kolega, mówiąc, że to fajna zabawa. Na początku kojarzyło mi się to
z milionem „selfie”, ale z czasem odkryłem pozytywne strony. „Instagramuję” od lipca,
z biegiem czasu uczyłem się nowych „hashtagów”, które są sposobem na dotarcie do
ludzi z całego świata. Dzięki nim można również „zwiedzać” świat i „poznawać” ludzi.
Moi znajomi śmieją się z moich zdjęć mówiąc „znowu te krajobrazy”. Nie będę wrzucał
codziennie swojej takiej samej „sweet foci”, bo to bez sensu. Jeśli mam konto na
Instagramie, to z kilku powodów: moimi codziennymi widokami chcę dzielić się z ludźmi,
chcę pokazać jak inaczej widzę nasza rzeczywistość. Naprawdę nie trzeba dobrego 
oka, wystarczy las, zachód słońca, czy jezioro by po przefiltrowaniu efekt poznało
kilkadziesiąt osób – 30, 40 „lajków” , w tym większość z zagranicy – to satysfakcjonuje.
Chcę również pochwalić się światu jak piękna jest Polska i okolice, w których obecnie
przebywam – Warmia i Mazowsze. [Olsztyn](https://tko.pl/olsztyn) znam od dziecka
i o każdej porze roku wart jest uwieczniania na zdjęciach. Oczywiście czasami dzielę
się tym, co dzieje się w trakcie mojego zwykłego dnia – to spotkania z przyjaciółmi,
dobra zabawa i próba spojrzenia na wszystko z innej strony.

Kurier Olsztyński jest pierwszym medium w naszym mieście, które posiada swojego 
własnego Instagrama. Zapraszamy na [@kurierolsztynski](http://instagram.com/kurierolsztynski)
