# Miasto nie chce oddać cennych gruntów przesiedleńcowi

- Link: https://tko.pl/108707,2014,02,17,miasto-nie-chce-oddac-cennych-gruntow-przesiedlencowi
- Published: 2014-02-17T08:30:32+01:00
- Author: Redakcja TKO

**Zwrotu 24 hektarów atrakcyjnego terenu, położonego nad jeziorem Krzywym żąda Jan
Bolewski, przesiedleniec, który od 1978 roku mieszka  Niemczech. Władze miasta nie
chcą oddać terenu – informuje Polska Agencja Prasowa.**

Po wyjeździe do Niemiec w 1978 r. nieruchomość Bolewskich przejął Skarb Państwa,
a w 1992 roku w wyniku komunalizacji przejęła ją gmina Olsztyn. I to ona jest wpisana
do księgi wieczystej. Jest tam jednak zastrzeżenie mówiące o tym, że gmina nie może
dysponować tym terenem do czasu rozstrzygnięcia sporu sądowego.

Sąd Okręgowy w [Olsztynie](https://tko.pl/olsztyn) orzekł jednak, że nieruchomość
nie przeszła na rzecz Skarbu Państwa, więc późniejsza jej komunalizacja była niezgodna
z prawem. Z unieważnieniem decyzji o komunalizacji ziemi nie zgadzają się władze
miasta, które w 2012 r. zaskarżyły tę decyzję do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego
w Warszawie. WSA skargę odrzucił. Teraz ratusz składa skargę kasacyjną do Naczelnego
Sądu Administracyjnego.

Gdy postępowanie dotyczące unieważnienia komunalizacji nieruchomości zakończy się
pomyślnie dla byłego przesiedleńca, to Sąd Rejonowy w Olsztynie będzie mógł wznowić
zawieszone od 2007 roku postępowanie dotyczące wpisania Bolewskiego jako właściciela
ziemi nad jeziorem Krzywym w księdze wieczystej nieruchomości. Będzie to już ostatnie
postępowanie dotyczące zwrotu tej nieruchomości.

Jedno rozstrzygnięcie sądowe zakończone po myśli Bolewskiego jest już prawomocne.
Sąd Okręgowy w Olsztynie orzekł, że Skarb Państwa nie uzyskał własności nieruchomości
nad jeziorem Krzywym w Olsztynie po wyjeździe rodziny Bolewskich na stałe do Niemiec
i Jan Josef Bolewski, jako jedyny spadkobierca swoich rodziców, może ubiegać się
o zwrot ziemi.

Orzekając o tym, że Bolewski może ubiegać się o zwrot ziemi, Sąd Okręgowy w Olsztynie
ocenił, że nieruchomość nad jeziorem Krzywym nie przeszła na rzecz Skarbu Państwa
z mocy prawa, tzn. na podstawie ustawy z 14 lipca 1961 r. o gospodarce terenami 
w miastach i osiedlach. Sąd uznał wtedy, że nie zostały spełnione dwie przesłanki
z ustawy, tak by nieruchomość mógł nabyć Skarb Państwa.

Według sądu ojciec Bolewskiego jak i on sam nigdy nie utracili obywatelstwa polskiego.
Powołał się przy tym na decyzję z 2009 r., kiedy to ówczesny minister SWiA uznał
za nieważną decyzję z 1979 roku o pozbawieniu Bolewskich obywatelstwa polskiego.

Sąd podkreślił, że nie została spełniona także druga przesłanka, w myśl której Skarb
Państwa mógłby przejąć nieruchomości po wyjeździe Bolewskich. Chodzi o to, że nieruchomość
ta nie należała do ojca Bolewskiego przed 1 stycznia 1945 roku. Zgodnie z prawem
utrata nieruchomości na rzecz Skarbu Państwa dotyczy osób, które zachowały nieruchomość
należącą do nich przed 1 stycznia 1945 roku. Tymczasem ojciec powoda nabył nieruchomość
dopiero 4 lutego 1949 roku.

Wobec niespełnienia obu przesłanek nieruchomość nie przeszła na rzecz Skarbu Państwa
po wyjeździe Bolewskich do Niemiec – uznał sąd. Jeśli zatem – w myśl przepisów –
nieruchomość nie przeszła na rzecz Skarbu Państwa, to niezgodna z prawem była późniejsza
jej komunalizacja. Szef MSWiA na wniosek Bolewskiego uznał w 2011 r., że przejęcie
przez gminę terenu jest nieważne.

 Sprawa Bolewskiego jest kolejną na Warmii i Mazurach próbą odzyskania przez spadkobierców
ziemi pozostawianej przez tzw. późnych przesiedleńców, którzy wyjechali na stałe
do Niemiec. Mężczyzna ma podwójne obywatelstwo – polskie i niemieckie.
