# Czy Olsztyn ma problem z palącymi urzędnikami?

- Link: https://tko.pl/108447,2014,01,18,czy-olsztyn-ma-problem-z-palacymi-urzednikami
- Published: 2014-01-18T11:04:31+01:00
- Author: Redakcja TKO

**W warszawskich urzędach biorą się za palaczy. O to jak jest w Olsztynie zapytaliśmy
rzeczników naszych magistratów. **

Urząd Marszałkowski Województwa Mazowieckiego poszedł na wojnę z palaczami. Osoby
wychodzące na „dymka” w godzinach pracy będą musiały odpracowywać lub przerwy będą
im odliczane od pensji. Jest to dość radykalny i bardzo kontrowersyjny sposób zniechęcenia
do pracowników do palenia.

> – Od nowego roku obowiązuje nowy Kodeks Pracy, według którego każde wyjście z 
> miejsca pracy musi zostać odnotowane jako opuszczenie stanowiska w sprawie prywatnej.
> Oczywiście pracowników również obowiązują ustawowe przerwy od monitora, jednak
> nie wierzę, że są w stanie w ciągu pięciu minut zejść np. z czwartego piętra zapalić
> papierosa i wrócić na stanowisko pracy. Nie stać nas na zorganizowanie palarni
> wewnątrz budynku – mówi rzecznik Urzędu Marszałkowskiego Województwa Mazowieckiego
> Marta Milewska.

Jak wygląda sytuacja palaczy w olsztyńskich urzędach?

W Urzędzie Marszałkowskim Województwa Warmińsko-Mazurskiego nie ma problemu z palaczami.

> -W urzędzie mamy dwie palarnie, więc palący pracownicy mogą z nich korzystać w
> ramach przerw wynikających z kodeksu pracy – powiedział szef biura prasowego Marcin
> Galibarczyk.

A jak wygląda sprawa w Urzędzie Wojewódzkim?

> – Nie mamy problemu z palaczami. Każdy pracownik ma co godzinę pięć minut przerwy
> od komputera, którą może wykorzystać jak tylko chce – mówi rzeczniczka urzędu 
> Edyta Wrotek.

Kortowo całe objęte jest zakazem palenia. Jak radzą sobie pracownicy uczelni?

> – Większość naszych zatrudnionych na UWM, to pracownicy dydaktyczni i nie ma możliwości,
> żeby przerwali zajęcia i wyszli zapalić. Jeżeli chodzi o administrację, to nikt
> nie zgłaszał nam zastrzeżeń dotyczących długości wyjść na papierosa. Na całym 
> terenie kampusu obowiązuje zakaz palenia, są jednak wyznaczone palarnie na zewnątrz
> budynków – powiedziała Wioletta Ustyjańczuk, rzeczniczka Uniwersytetu Warmińsko-
> Mazurskiego.

Stanowisko olsztyńskiego ratusza jest stanowcze, ale wciąż przyjazne palaczom. Nikt
nikogo rozliczać za papierosy na razie nie ma zamiaru.

> – W Urzędzie Miasta [Olsztyna](https://tko.pl/olsztyn) nie ma palarni ani wyznaczonego
> miejsca do palenia, co skutecznie obniżyło ilość palących urzędników i czas spędzania
> na tzw. „dymku”. Na razie nie planujemy tak szczegółowego rozliczania czasu pracy–
> przedstawiło stanowisko ratusza Aneta Szpaderska.

W Olsztynie palacze-urzędnicy mają znacznie łatwiej niż w Warszawie. Nikt nie rozlicza
ich z ilości wypalonych fajek, oczywiście w ramach przysługujących pracownikom przerw.

> – W Warszawie chyba zwariowali, albo osoba odpowiedzialna za ten absurdalny przepis
> rzuciła palenia i teraz jest świętsza od papieża. Jeden pali, a drugi gada przez
> telefon – mówi Marek, palacz i pracownik umysłowy.
