# Jacek Adamas składa apelację

- Link: https://tko.pl/108151,2013,12,30,jacek-adamas-sklada-apelacje
- Published: 2013-12-30T08:14:18+01:00
- Author: Redakcja TKO

**Jacek Adamas, skazany 10 grudnia na karę grzywny za umieszczenie tablicy z napisem„
Komitet Wojewódzki PZPR w Olsztynie Towarzysz Sekretarz Iwiński”, składa apelację.**

 Jacek Adamas zeznaje przed sądem.

Przypomnijmy. W maju tego roku cała Jacek Adamas, jego żona Katarzyna Adamas oraz
Alfred Surma zaangażowana była w powieszenie tablicy – protestu  na ścianie budynku
biura poselskiego prof. Tadeusza Iwińskiego. Happening artystyczny, jak to określał
Adamas, był protestem przeciwko postawie profesora, który zablokował przyjęcie projektu
uchwały, dotyczącej 30. rocznicy śmierci maturzysty Grzegorza Przemyka, zakatowanego
na komisariacie przez milicjantów. Poseł SLD uznał, że w uchwale nie może znaleźć
się fragment obarczający odpowiedzialnością za śmierć maturzysty najwyższe władze
partyjne i państwowe PRL, które fabrykowały dowody w celu obciążenia winą sanitariuszy
karetki pogotowia. W rezultacie jego działania projekt nie trafił pod głosowanie
w Sejmie w 30. rocznicę śmierci Przemyka, przyjął go wówczas Senat.

Adamas został oskarżony wraz z żoną i Surmą o to, że „działając wspólnie i w porozumieniu”
powiesili bez zgody administratora budynku tablicę. Obrońcy oskarżonych wnioskowali
o uniewinnienie, wskazując m.in. że był to stan wyższej konieczności, a autorzy 
happeningu nie dokonali żadnych zniszczeń i szkód. Sąd częściowo przychylił się 
do tej argumentacji, uniewinnił Surmę i żonę Jacka Adamasa, a temu ostatniemu wymierzył
karę grzywny 300 zł i obciążył go kosztami procesu. Jacek Adamas postanowił odwołać
się od wyroku. Poniżej prezentujemy jego apelację:

_Obciążenie mojego działania premedytacją w łamaniu prawa nie ma potwierdzenia w
faktach procesowych albowiem powoływałem się na wielokrotne interwencje policji,
które towarzyszyły moim obywatelskim wystąpieniom o podobnej formie, a które nie
kończyły się sprawą Sądową._

_Interwencja Policji, Straży Miejskiej czy BOR-u kończyła się na wyjaśnieniach i
sporządzeniu protokołu. Także i to działanie, które oceniał Sąd moim zdaniem skończyłoby
się zapewne w najgorszym wypadku tym samym, ponieważ zadbałem jak w innych akcjach
o to, aby nie czynić żadnych zniszczeń materialnych._

_Treść wystąpienia nie była również obraźliwa. Tu przypomnę ogólnopolską akcję SLD
pod biurami PiS, gdzie działacze SLD zapalali znicze w miejscach do tego nie przeznaczonych
wieszając lub ustawiając, czy też przylepiając zdjęcia i nekrologi związane z samobójczą
śmiercią Barbary Blidy. Ww. akcji SLD nie towarzyszyły żadne restrykcje ze strony
policji, czy administracji. Cytowane mogło jedynie umacniać mnie w przekonaniu, 
iż działanie jakie zrealizuję pod biurem poselskim Tadeusza Iwińskiego nie spotka
się z żadnymi konsekwencjami prawnymi, albowiem sytuacja z umieszczeniem tablicy„
KW PZPR……..” była tożsama z wyżej wymienionymi krótkotrwała, nie pozostawiająca 
zniszczeń, co potwierdzone przez fakty, choć jej krótkotrwałość została w uzasadnieniu
pominięta. _
 _Z niezrozumiałych względów Sąd odrzucił domniemanie twórcy happeningu,
iż krótkotrwały protest nieprowadzący do żadnych zniszczeń materialnych jest ścigany
mocą prawa uznając, iż działanie było ukierunkowane na świadome przekroczenie prawa._

_Przyjmując przy tym jednocześnie za w pełni wiarygodne i logiczne zeznania sekretarza
wojewódzkich struktur SLD, który faktycznie zerwał tablicę, a nie jak w uzasadnieniu„
zdjął ją” bez uprzedniego potwierdzenia u administratora budynku, iż ten nie wyraził
zgody na krótkotrwałe powieszenie w miejscu do tego przeznaczonym (w momencie wieszania
miejsce z czterema wywierconymi otworami było puste). Tu domniemanie prawomocności
zerwania i zniszczenia a nie „zdjęcia” jak w uzasadnieniu Sądu, jest przez Sąd uprawomocnione._

_Sąd uznaje tym samym iż Pan Sekretarz Kulasek miał prawo zerwać i zniszczyć tablicę
KW PZPR bez wiedzy administratora i przed przyjazdem policji, którą też wezwał jak
i przed sporządzeniem protokołu z zajścia tj. zabezpieczenia dowodu i miejsca. _

_Co prawdopodobnym czyni wniosek, iż do zawiadomienia policji mogło dojść po sfotografowaniu
zniszczonej i zerwanej tablicy w rękach sprawcy przez Katarzynę Adamas w celu uniknięcia
odpowiedzialności za bezprawne zniszczenie mienia. Dodatkowo fakt zerwania i zniszczenia
dokumentuje film. Mając wątpliwości co do prawomocności zachowania sekretarza SLD
Pana Kulaska złożyliśmy odpowiednie pismo dnia 31 lipca 2013r. do KMP w Olsztynie,
gdzie w ewentualny wszczętym postępowaniu o bezprawne zniszczenie mienia tablica
KW PZPR stanowiłaby dowód Sąd zaś ignorując ten wątek zarządził jej przepadek._ 
_Ponadto zarządzając przepadek mienia nie podjął wcześniej próby ustalenia kto jest
właścicielem rzeczonej tablicy. Wymierzając tym samym karę bliżej nieokreślonej 
osobie. Podkreślając zaś fakt, iż Poseł Iwiński nie domagał się ścigania z art. 
212, choć nie było to przedmiotem sprawy. Nie ujawniając przy tym faktu z czyjego
zawiadomienia prokuratura wszczęła postępowanie i to przy braku w zdarzeniu jakichkolwiek
cech znieważających posła. Krótkotrwałość zdarzenia potwierdza film, odbierając 
równocześnie wiarygodność świadkowi, który niezgodnie z prawdą budował napięcie 
wokół rzekomych ataków na SLD „najpierw tablica, później czerwona farba a następnie
podpalenia”, „filmowanie z ukrycia” itp._

_Film zaś przedstawia inną rzeczywistość – świadek nie jest sam jak zeznał, lecz
w towarzystwie dwóch działaczy SLD. Nie tylko nie jest zastraszony, lecz reaguje
z agresją, zaś obwiniona Katarzyna Adamas nie robi zdjęć jak twierdził P. Sekretarz
Kulasek z ukrycia i potwierdza zeznania obwinionej, która stwierdziła, iż obawiała
się podejść do osobnika trzymającego zerwaną tablicę. Sąd nie zwrócił również uwagi
na fakt, iż administratorka budynku nie miała woli wniesienia zawiadomienia o wykroczeniu
a uczyniła to na prośbę policji, która to nie przepytała Pana Kulaska na okoliczność
zerwania i zniszczenia tablicy KW PZPR, nie dociekała również u administratora, 
czy P. Sekretarz SLD dowiadywał się o ewentualną krótkoterminową zgodę na wywieszenie
tej tablicy przed jej zerwaniem._

_Dlaczego policja dodatkowo akceptuje niszczenie dowodów. Ponadto policja nie prosiła
administratora budynku, aby skierował wniosek przeciwko P. Kulaskowi (który w tej
sprawie występuje w roli praworządnego obywatela). Gdy ten w 6 rocznicę samobójczej
śmierci Barbary Blidy zapalał wraz z innymi członkami olsztyńskiego SLD znicze i
powiesił plakat z portretami wymienionej pod biurem poselskim PiS-u na ul. Dąbrowszczaków
w miejscu do tego nieprzeznaczonym mimo, iż o zdarzeniu donosiły szeroko media także
TVP [Olsztyn](https://tko.pl/olsztyn), stygmatyzując zaś postępowanie Katarzyny 
Adamas, która udokumentowała tożsame w formie zdarzenie odbywające się pod innym
biurem poselskim._

_Sąd swym rozstrzygnięciem akceptuje instrumentalną rolę w jakiej postawiła go policja
i godzi się na to. Stawia w uprzywilejowanej roli nie interes obywatelski a partykularne
interesy jednej z partii politycznych. Wykreśla ponadto z katalogu ochrony pamięć
i prawdę historyczną („polskie obozy koncentracyjne”). Stawia znak równości między
motywacją noszącą cechy wybryku chuligańskiego a obroną godności represjonowanych
wyraźnie uprzywilejowując tą pierwszą w wypadku opisywanego zdarzenia pod biurem
poselskim SLD._

_**Jacek Adamas**_
