# Prof. Władysław Kordan nie był kłamcą lustracyjnym

- Link: https://tko.pl/107934,2013,12,04,prof-wladyslaw-kordan-nie-byl-klamca-lutracyjnym
- Published: 2013-12-04T06:50:55+01:00
- Author: Redakcja TKO

**Wyrok w tej sprawie wydał Sąd Okręgowy w Olsztynie.**

 Być może profesor wróci do sprawy, szukając winnych donosu. Fot. uwm.edu.pl

Po ponad czterech latach batalii sądowej były prorektor ds. nauki i współpracy z
gospodarką Uniwersytetu Warmińsko-Mazurskiego w [Olsztynie](https://tko.pl/olsztyn)
został oczyszczony z zarzutu kłamstwa lustracyjnego. Sąd uznał, że wbrew zarzutom
Instytutu Pamięci Narodowej, profesor Kordan nie był współpracownikiem komunistycznej
bezpieki i pięć lat temu złożył zgodne z prawdą oświadczenie lustracyjne. Wyrok 
nie jest prawomocny.

Przypomnijmy. Sprawa wybuchła cztery lata temu, kiedy w olsztyńskiej „Debacie” i„
Biuletynie IPN” ukazały się publikacje na temat rzekomej współpracy profesora Władysława
Kordana. W „Debacie” mogliśmy m.in. przeczytać, że „Władysław Kordan został zarejestrowany
przez SB jako TW w 1980 r., czyli w czasie, gdy zaczynał studia. Jak wynika z zachowanych„
doniesień agenturalnych”, TW „Paweł” informował SB również po zakończeniu studiów
w Olsztynie. SB pozyskała go do współpracy „na zasadzie dobrowolności” (cały tekst
[TUTAJ](http://www.debata.olsztyn.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=601:-prof-wadysaw-kordan-prorektor-bez-teczki&catid=58:z-archiwum-ipn&Itemid=125)).
Dodajmy, że afera wybuchła wtedy, gdy nowy rektor UWM prof. Józef Górniewicz, objął
swoje stanowisko i jednym z prorektorów został właśnie prof. Kordan. Wówczas na 
uczelni „wypłynęły” dokumenty, z których wynikało, że prorektor był tajnym współpracownikiem
bezpieki, zarejestrowanym jako TW „Paweł”.

Po tych publikacjach i informacjach prof. Kordan sam złożył wniosek o autolustrację.
Pierwszy wyrok sądu Okręgowego w Olsztynie, uznający profesora jako kłamcę lustracyjnego,
został uchylony przez Sąd Apelacyjny w Białymstoku. W ponownym procesie, który zakończył
się kilka dni temu, sąd zmienił orzeczenie i oczyścił prorektora z zarzutów.

Prof. Władysław Kordan: – Oczywiście, że cieszę się, że sprawa, która trwała tyle
lat zakończyła się, choć wyrok nie jest prawomocny i nie wiem, co zrobi IPN. Po 
ponownym rozpatrzeniu sprawy w Olsztynie, w innym składzie sędziowskim, sąd orzekł,
że sama rejestracja, jako współpracownika służb, nie jest dowodem. Wiem, kto stoi
za upublicznieniem tej sprawy i mam na to dowody. Jeśli wyrok się uprawomocni, to
zakończy się sprawa lustracyjna, ale dla mnie rozpocznie się kolejna, która ujawni
osoby, stojące za rozpowszechnianiem tych  nieprawdziwych informacji.
