# Marszałek Jacek Protas będzie zapamiętany na wieki

- Link: https://tko.pl/107921,2013,12,02,wkrotce-marszalkowki-zabije-dzwon
- Published: 2013-12-02T15:30:40+01:00
- Author: Redakcja TKO

** Dzięki odpowiedniej inskrypcji na dzwonie, który zawiśnie na Archikatedrze św.
Jakuba.**

 Marszałek w panteonie wielkich: Kopernik, papież i on.

Centrum Edukacji i Inicjatyw Kulturalnych w Olsztynie, jako jednostka podległa marszałkowi,
ogłosiło przetarg na wykonanie 1650-kilogramowego dzwonu w tonacji d. Dzwon ma upamiętnić
rok kopernikański i docelowo zawisnąć w Archikatedrze św. Jakuba w [Olsztynie](https://tko.pl/olsztyn).
I nic nie byłoby w tej sprawie dziwnego, gdyby nie szczegółowa specyfikacja, która
określa, co ma znaleźć się na dzwonie. I tak ludwisarze będą musieli umieścić napis„
Rok Mikołaja Kopernika anno domini 2013” oraz daty 1473 i 154. Prócz niego znajdzie
się także wizerunek astronoma, herb arcybiskupa warmińskiego, herb papieski ojca
św. Franciszka oraz herb województwa warmińsko-mazurskiego. Nie zabraknie także 
miejsca dla osób zaangażowanych w inicjatywę: proboszcza Archikatedry św. Jakuba
księdza prałata Andrzeja Lesińskiego, Metropolity Warmińskiego księdza Arcybiskupa
Wojciecha Zięby oraz marszałka Jacka Protasa. I właśnie decyzja o umieszczeniu nazwiska
marszałka wzburzyła internautów, którzy w miniony weekend przesyłali sobie specyfikację
przetargową, opatrując ją złośliwymi komentarzami. Wysłaliśmy pytania do biura prasowego
Urzędu Marszałkowskiego, pytając, czy marszałek nie widzi nic niestosownego w umieszczeniu
swojego nazwiska na dzwonie. Otrzymaliśmy wymijającą odpowiedź:

– Dzwon jest darem mieszkańców całego województwa warmińsko-mazurskiego z okazji
obchodów 540. rocznicy urodzin i 470. rocznicy śmierci astronoma Mikołaja Kopernika
i jego imię będzie nosił. O tym, co będzie na nim uwiecznione, decyduje parafia 
Św. Jakuba w Olsztynie. Zaś w sprawach proceduralnych prosimy o kontakt z dyrekcją
Centrum Edukacji i Inicjatyw Kulturalnych w Olsztynie – czytamy w mailu z Biura 
Prasowego urzędu.

Dzwon zatem, upamiętniający astronoma, a niejako „przy okazji” także osobę marszałka
powstanie zatem z pieniędzy podatników. Ksiądz prałat Andrzej Lesiński nie widzi
w tym nic zdrożnego: – Taka jest tradycja, że na dzwonie znajduje się jego fundator.

Tak, czy siak dar od nas (mieszkańców województwa) i finansowany przez nas będzie
upamiętniał nie tylko wielkiego astronoma, papieża, ale i marszałka. Związek między
kościołem i władzą przetrwa zatem wieki.
