# Zgwałcona w Ostródzie nastolatka: byłam naiwna [WIDEO]

- Link: https://tko.pl/107863,2013,11,26,zgwalcona-nastolatka-bylam-naiwna
- Published: 2013-11-26T19:56:35+01:00
- Author: Redakcja TKO

**Kilka dni temu policja z Ostródy zatrzymała trzech mężczyzn, podejrzewając ich
o zbiorowe gwałty i stalking. Mężczyźni, podając się za przedstawicieli agencji 
promujących modelki, zwabiali młode kobiety na rzekome sesje zdjęciowe, gwałcili
je, a potem szantażowali. W całej Polsce może być nawet sto pokrzywdzonych. Nam 
udało się dotrzeć do jednej z nich – 19 letniej Magdy.**

 Jeden z zatrzymanych przez policję.

**–  Jak doszło do Twojego spotkania z tymi mężczyznami?**

– Zamieściłam ogłoszenie w jednym z serwisów, że szukam pracy dorywczej, bo chciałam
sobie dorobić. I odpowiedział na nie jeden z mężczyzn, który obecnie nie jest aresztowany.
Pisał, że chodzi o pracę w jednym z hipermarketów w charakterze hostessy. Umówiłam
się z nim na spotkanie i okazało się, że przyszedł na nie z kolegą.

**– I jak wyglądało to spotkanie? **

– Pierwszy z mężczyzn, z którym rozmawiałam o tej pracy, niemal nic nie mówił. Za
to jego kolega był bardzo rozmowny. Opowiadał o dużych pieniądzach, o pracy w charakterze
modeli, o sesjach fotograficznych. Był bardzo przekonujący i dałam się namówić. 
Pod koniec spotkania umówiliśmy się na próbną sesję fotograficzną.

**– Była mowa o charakterze tych sesji? Miały być rozbierane?**

– Nie, to nie miały być tego typu zdjęcia.

**– Gdzie doszło do tej próbnej sesji?**

– To miała być sesja plenerowa, zdjęcia próbne wykonane pod Ostródą. Pojechałam 
wraz z tymi dwoma mężczyznami do Ostródy. Potem okazało się, że mieliśmy się spotkać
z niby fotografem, który miał mi zrobić sesje próbną i poszliśmy do jednego z mieszkań…

**– Nie zapaliła się wtedy czerwona lampka? Jakieś ostrzeżenie?**

– Nie, nie spodziewałam się, że coś mi grozi.

**– Co było dalej?**

– Niewiele pamiętam. Poczęstowano mnie piwem po wejściu do mieszkania i od tej chwili
trudno cokolwiek mi sobie przypomnieć.

**– Nic a nic?**

– Pamiętam, i to niedokładnie, jak podjechaliśmy pod blok w [Olsztynie](https://tko.pl/olsztyn)
i poszłam do domu. Od razu położyłam się spać. Na drugi dzień mama mówiła, że wyglądałam,
jakbym była strasznie pijana. Po przebudzeniu bolała mnie głowa i niczego nie pamiętałam
z poprzedniego dnia.

**– Mężczyźni się odezwali?**

– Tak, zadzwonił jeden z nich i zapytałam, co się stało? Stwierdził, że dużo piłam
i byłam chętna do wszystkiego. Spytałam, co takiego się wydarzyło, to odpowiedział,
że doszło do stosunku. Chciał się ponownie spotkać.

**– Dlaczego w tym momencie się nie wycofałaś?**

– Wiem, jak to wygląda teraz, ale nie wiedziałam, co wtedy zrobić. Martwiłam się,
tak strasznie mną zakręcił. Spotkałam się z nim, chciałam dowiedzieć się, co tak
naprawdę się wówczas wydarzyło, ale kręcił, zmieniał temat, niczego nie mogłam się
dowiedzieć. Na tym spotkaniu pojawił się inny mężczyzna, fotograf i znów zaproponowano
mi sesję zdjęciową. Miałam 17 lat… Byłam naiwna. Wzięłam udział w tej sesji, dostałam
zdjęcia.

**– Jak się sprawy dalej potoczyły?**

– Zostałam zaproszono na festiwal disco-polo i pojechałam z tymi mężczyznami. Tam
poznałam kolejnego. Na tym festiwalu zaczęli zmuszać mnie do stosunku z innymi facetami.
Wtedy też zaczął się szantaż.

**– To znaczy? **

– Grozili mi, że o wszystkim dowiedzą się rodzice i moi znajomi, że zostaną ujawnione
zdjęcia i filmy. Szantażowano mnie telefonicznie, grożono śmiercią. Wtedy zrozumiałam,
że mogło się coś w tej [Ostródzie](https://tko.pl/ostroda) wydarzyć… Zaczęłam strasznie
się bać, oglądałam za siebie na ulicy. Każdy samochód wydawał mi się podejrzany.

**– Masz świadomość, że gdy będą tę rozmowę czytać ludzie, to powiedzą – głupia,
naiwna.**

– Wiem, ale ja miałam wówczas siedemnaście lat, marzyłam o tym, żeby zarobić pieniądze.
Wciąż się zastanawiam dlaczego tak łatwo w to uwierzyłam, dlaczego dałam się omamić.
Bałam się też reakcji rodziców, nikomu o tym nie powiedziałam. Ani im, ani rodzeństwu,
żadnej przyjaciółce.

**– Jak potoczyły się wydarzenia dalej?**

– Szantaż się nie kończył, choć bywały tygodnie, że mężczyźni się do mnie nie odzywali.
W lutym 2013 roku znów się odezwali, żądając tysiąca złotych za to, że zobaczę fragment
tego, co nagrali. Nie zapłaciłam tych pieniędzy, nie odpowiadałam na próby kontaktu.

**– Mężczyźni są aresztowani, mają postawione zarzuty.**

– Nie ja poinformowałam o tym policję, ktoś inny to zrobił. Do mnie policja dotarła
później. Wiem też, że po artykułach w prasie zgłaszają się kolejne dziewczyny, które
w ten sposób zostały wykorzystane. Chciałam o tym zapomnieć, ale przez te aresztowania
wspomnienia wróciły. Czuję się przygnębiona, załamana, boję się wychodzić sama z
domu, a jeśli to robię, to idę tam, gdzie jest dużo ludzi. Niby sprawcy są zatrzymani,
ale wciąż się boję. Zastanawiam się, co robić dalej, bo przecież oni kiedyś wyjdą
z więzienia. Myślę o wyjeździe za granicę.

**– Jakaś przestroga dla innych dziewczyn, które marzą o dorobieniu, o karierze 
modelki?**

– Niech dokładnie sprawdzają, kto i co im proponuje, niech przejrzą internet, niech
dowiedzą się, czy agencja, którą reprezentuje fotograf, istnieje. Niech nie będą
naiwne, tak jak ja…

**– Rodzice wiedzą już o całej sprawie?**

– Nie. I nie jestem przygotowana, żeby im to powiedzieć. Może kiedyś, może po rozmowie
z psychologiem, bo taką ofertę otrzymałam od policji.

**– Masz teraz jakiegoś chłopaka?**

– Nie. Mam uraz do mężczyzn. Gdy ktoś się do mnie zbliży, czy próbuje przytulić,
to mnie odrzuca. Czuję barierę.

_Od redakcji: imię rozmówczyni zostało zmienione.
