# Na haju i bez dokumentów przewoził kolegę… w bagażniku

- Link: https://tko.pl/106783,2015,02,19,na-haju-i-bez-dokumentow-przewozil-kolege-w-bagazniku
- Published: 2015-02-19T14:41:17+01:00
- Author: Redakcja TKO

**Na podstawie zgłoszenia olsztyńscy policjanci zatrzymali do kontroli kierowcę 
samochodu osobowego. W bagażniku auta 27-latka, który jechał bez uprawnień i będąc
pod wpływem narkotyków, znaleziono ponadto jego kolegę. **

W środę (18.02) po godzinie 19.00 oficer dyżurny olsztyńskiej policji otrzymał od
kobiety idącej jedną z ulic informację, że z bagażnika hondy jadącej ul. Jarocką
słychać krzyki. Zgłaszająca podała funkcjonariuszom numery rejestracyjne auta.

Funkcjonariusze sprawdzili właściciela pojazdu i okazało się, że dane, które widniały
w dokumentach, nie zgadzały się ze stanem faktycznym. Tego samego dnia, patrolując
osiedle Jaroty, policjanci zauważyli hondę o podanych przez zgłaszającą numerach
rejestracyjnych. Zatrzymali kierowcę do kontroli drogowej. W pojeździe znajdował
się 27-letni kierowca i 24-letni pasażer. W trakcie kontroli policjanci ustalili,
że obecnym właścicielem pojazdu jest Remigiusz G., który posługiwał się fałszywymi
danymi. Mężczyzna, kupując samochód, podał jako swoje dane ojca.

Po sprawdzeniu w policyjnych bazach danych okazało się, że 27-latek ma aktualny 
zakaz kierowania pojazdami. Z uwagi na utrudniony kontakt z mężczyznami policjanci
dokładnie sprawdzili pojazd i znaleźli w nim woreczek ze środkami odurzającymi. 
Jakby tego było mało, pasażer pojazdu Adrian W. przyznał, że chwilę przed zatrzymaniem
jechał w bagażniku hondy, ponieważ chciał za pośrednictwem kolegi pożyczyć pieniądze
od swojej dziewczyny, ale wolał, aby ta go nie widziała.

27-letni Remigiusz P. został przewieziony do szpitala, w którym lekarze pobrali 
mu krew do badań. Obaj mężczyźni zostali zatrzymani i przewiezieni do policyjnego
aresztu. Remigiusz P. najprawdopodobniej usłyszy zarzuty kierowania pojazdem pod
wpływem środków odurzających, złamanie sądowego zakazu oraz zarzuty posiadania narkotyków.
Odpowiedzialności karnej nie uniknie także pasażer.
