# Czy miejsce dragonów zajmą artyści?

- Link: https://tko.pl/106364,2015,01,11,czy-miejsce-dragonow-zajma-artysci
- Published: 2015-01-11T08:51:34+01:00
- Author: Redakcja TKO

**Piękna i zabytkowa część Olsztyna niszczeje w oczekiwaniu na pomysł na jej przyszłość.
Koszary Dragonów zasługują na nowy rozdział swojej bogatej historii.**

Olsztyn w 2015 roku nie kojarzy się już z wojskiem. Obecnie w stolicy Warmii i Mazur
stacjonuje bardzo mała ilość wojskowych, nie zawsze jednak tak było. W czasach pruskich
[Olsztyn](https://tko.pl/olsztyn) nazywany był Kaseronpolis ­– miastem koszar. Wybudowano
wtedy w mieście duże kompleksy koszarowe, w których stacjonowali żołnierze podlegli
Berlinowi.

**Gospodarka napędzana piechotą**

Wojsko było głównym motorem rozwoju miasta w czasach, kiedy Olsztyn był częścią 
Królestwa Pruskiego. W XIX wieku było to miasto garnizonowe i obecność wojskowych
wpływała na wszystkie obszary życia. Garnizon zaopatrywał się u pobliskich sklepikarzy,
a miejscowi budowlańcy rozbudowywali budynki należące do państwa. Należy również
pamiętać, że stacjonujące w danej miejscowości wojsko podwyższało znacznie jej rangę.

Wojska pruskie zawitały do Olsztyna w marcu 1884 roku. Wtedy to stolica Warmii i
Mazur została miastem garnizonowym. W budynkach przy dzisiejszej ul. Kromera zamieszkali
żołnierze Wschodniopruskiego Batalionu Strzelców nr 1 i to był dopiero początek 
lokowania wojska w grodzie nad Łyną. W tym samym roku ruszyły prace nad budową kompleksu
koszarowego na terenie Wzgórza Soja. Prace murarskie rozpoczęto w 1886 roku, a przy
ul. Gietkowskiej powstało pięć koszarowców. Wtedy też z Metz przyjechał do Olsztyna
Wschodniopruski Pułk Dragonów.

[⌊zdj. facebook.com/Kasernopolis⌉⌊zdj. facebook.com/Kasernopolis⌉[

zdj. facebook.com/Kasernopolis

**Dragoni z Olsztyna**

Dragoni to żołnierze formacji zwanej dragonią, która powstała w XVI-wiecznej Francji.
Żołnierze tych jednostek walczyli pieszo, a poruszali się konno. Używali broni zarówno
palnej, jak i białej. Na przestrzeni lat dragoni wchodzili w skład wielu europejskich
armii.

**Koszary Sztuki**

Współcześnie Koszary Dragonów to niekończący się spór między magistratem, społecznikami,
deweloperami i przedsiębiorcami. Od prawie dwudziestu lat grupy nie mogą dojść w
tej kwestii do porozumienia, a zabytkowe budynki niszczeją. Rejon ul. Gietkowskiej,
Dąbrowskiego i Artyleryjskiej jest niezwykle atrakcyjnym miejscem. W czasach prezydentury
Czesława Małkowskiego pojawił się pomysł przekazania tych terenów środowiskom artystycznym
i zrewitalizowania ich w kierunku galerii i miejsc twórczych. Pierwsze spotkania
związane z tym pomysłem odbyły się ponad dziesięć lat temu.

[⌊zdj. facebook.com/KoszarySztuki⌉⌊zdj. facebook.com/KoszarySztuki⌉[

zdj. facebook.com/KoszarySztuki

O potencjale tego miejsca mówią dwa wydarzenia olsztyńskiej kultury niezależnej.
W jednym z budynków w okolicy chciano stworzyć olsztyński sqaut. Niestety, nie udało
się. Niedaleko działał też kultowy klub Rewers, w którym odbywały się imprezy z 
niezależną muzyką elektroniczną. W samych koszarach zorganizowano również wernisaże,
za którymi stał związany z Wydziałem Sztuki UWM malarz Geno Małkowski.

Potencjał tej części stolicy Warmii i Mazur nie podlega żadnej dyskusji. Samo położenie
oraz piękna, zabytkowa architektura to atuty tego miejsca. Pojawia się jednak pytanie,
czy olsztyńskie środowisko artystyczne faktycznie jest w stanie wykorzystać wszystkie
walory tej przestrzeni. Olsztyn cierpi wciąż na brak pomysłu na „swoją kulturę” –
wspominał o tym w wywiadzie na łamach „Kuriera Olsztyńskiego” prozaik Mariusz Sieniewicz.
Pieniądze i miejsce do działań artystycznych mogą tego nie rozwiązać. Oczywiście
nie oznacza to, że oddanie Koszar Dragonów artystom jest złym pomysłem. Może po 
prostu niczego nie zmienić.

**Co dalej z Gietkowską?**

W międzyczasie w latach 2009 – 2010 doszło na tym terenie do pożarów, które w znacznym
stopniu zniszczyły część zabytkowych budynków. Pod koniec ubiegłego roku powstał
dokument podsumowujący inwentaryzację zabudowań. Jest to idealny moment na postawienie
pytań dotyczących przyszłości tego miejsca. Czas działa nieubłaganie i zwlekanie
z rozpoczęciem rewitalizacji podwyższy koszty tego zadania. Jeśli wkrótce nie zostaną
podjęte żadne działania, będziemy musieli patrzeć, jak jeden z cenniejszych zabytków
architektonicznych stolicy Warmii doszczętnie niszczeje.

KM
